Raz się żyje! Czyli jak oszczędzają Polacy i czego powinni uczyć się od nastolatków

Myślisz, że YOLO (You Only Live Once), czyli „raz się żyje” - to filozofia gimbazy, młodzieży i pokolenia Y? Okazuje się, że w sferze finansów i oszczędzania, ludzie urodzeni przed 1980 r. mogą się wiele nauczyć od swoich dzieci i młodszych kuzynów.
nastolatki fot. Fotolia
Myślisz, że YOLO (You Only Live Once), czyli „raz się żyje” to filozofia gimbazy, młodzieży i pokolenia Y? Niekoniecznie! W sferze finansów to właśnie ludzie urodzeni przed 1980 są idealnymi przykładami hedonistów żyjących tu i teraz i mających problemy z odłożeniem nawet najmniejszej gotówki.
 

Polska – oszczędnościowy liliput

Polacy nie należą do najbardziej oszczędnych narodów. Ba, można nawet stwierdzić, że są raczej w gronie tych, którzy z oszczędzaniem mają spory kłopot. Wielu powie, że problem leży po stronie polityki państwa, które słabo dba o portfel zwykłego Kowalskiego. Inni powiedzą, że ten sam Kowalski zarabia niewiele, ma na utrzymaniu rodzinę, wydaje więcej niż zarabia, żyje na kredyt i o odkładaniu może tylko pomarzyć. W latach 2011-2014 odsetek Polaków oszczędzających w instytucjach finansowych wzrósł o 15,5%. Myślisz, że to dużo? Niekoniecznie. Jak się okazuje, na świecie ta dynamika wynosiła aż 21,2%. lądujemy więc daleko w tyle i nawet w Rwandzie, Białorusi i Iraku oszczędza się więcej!
 

Czy Polaków stać na oszczędzanie?

Jak żyć?

To pytanie zadaje sobie niejeden Polak, który żyje od pierwszego do pierwszego. Wiele rodzin jest w stanie przeżyć za 1200 zł miesięcznie. Jak? Niektórzy twierdzą, że to sztuka planowania zakupów, gotowania w domu i ciągłego zaciskania pasa. Sytuacja komplikuje się, gdy pojawia się nagły wydatek, na który dana rodzina nie jest przygotowana. Zepsucia lodówki, odkurzacza czy telewizora nie da się przecież przewidzieć. Z badań Eurostatu 2014/2015 wynika, że co drugi Polak deklaruje, że w razie konieczności poniesienia nagłych wydatków nie będzie w stanie udźwignąć takiego finansowego obciążenia.
 

Jak wydają Polacy?

Polacy wydają z głową i zbyt dużej rozrzutności nie można nam zarzucić. Statystycznie, najwięcej wydajemy na jedzenie i ubrania. Na kolejnym miejscu pojawia się bieżące opłaty za domowe rachunki takie jaki gaz, prąd, woda, internet. Nadwyżkę dochodów wydajemy zaś na mniejsze przyjemności, a więc wizytę u fryzjera, kosmetyczki, kupno markowej odzieży, telefonu, sprzętu AGD lub RTV (na którego najczęściej oszczędzamy przez pewien czas).
 
Ale nie jesteśmy takimi idealnymi konsumentami i ekonomistami, jakby się wydawało. Polskie gospodarstwa domowe wydają przeciętnie o 0,71% więcej, niż wynoszą ich dochody. Jak to możliwe? Wszystko za sprawą zaskórniaków, które jednak posiadamy oraz dzięki kredytom i niewielkim pożyczkom.
 

Poznaj 6 zasad skutecznego oszczędzania

Polak hedonista

Żyjemy tu i teraz. Wydajemy na bieżące potrzeby. Gdy mamy nadmiar gotówki, przeznaczmy ją na małe i wielkie przyjemności. Nie myślimy o tym, co będzie za 5, 10, 15 czy 50 lat. Jesteśmy typowymi hedonistami, wyznawcami filozofii YOLO (You Only Live Once). Tylko 27% z nas oszczędza. Wyprzedzają nad takie kraje jak Estonia, Irlandia, Wielka Brytania, Malezja, RPA, Norwegia, Czechy, czy Niemcy. W grupie krajów badanych przez OECD (Organization for Economic Co-operation and Development, organizacja międzynarodowa o skupiająca 35 wysoko rozwinięte i demokratyczne państwa) w zakresie nastawienia mieszkańców do oszczędzania tylko Armenia uzyskała gorszy wynik od Polski.
 

Chcemy, ale nie umiemy

Polacy mają świadomość swoich finansowych problemów. Chcieliby szczędzić, ale po pierwsze nie mają jak, bo ich zarobki są zbyt niskie. Po drugie – skąd mają wiedzieć, jak oszczędzać, skoro nikt ich tego nie nauczył? Przez lata komunizmu nikomu przecież nie śniło się oszczędzanie i mądre, przemyślane wydawanie pieniędzy, bo gdy tylko pojawiało się coś w sklepie, to wszyscy w owczym pędzie rzucali się na dostępne produkty. Dziś skutkuje to brakiem umiejętności odkładania gotówki.
 

Sprawdź, czego boją się millenialsi

Pokolenie Y

You Only Live Once to jedno z ulubionych stwierdzeń młodzieży. Jak się okazuje, w sferze finansowej nie jest tak do końca. Aż 88% rodziców uczy dzieci jak oszczędzać. Pretekstem do tego są nie tylko bezpośrednie rozmowy, ale zakupy i inne sytuacje, w których uczestniczą pieniądze. Dzięki edukacji w domu oraz w szkole, młode pokolenie lepiej dysponuje swoją gotówką. Nastolatki wydają część lub całość pieniędzy na bieżące potrzeby, a więc ubrania, jedzenie, kosmetyki, obuwie. Z badań TNS wynika, że aż 40% systematycznie oszczędza. Ci, którzy odkładają pieniądze, robią to przede wszystkim z myślą o własnych przyjemnościach, takich jak zakup nowego telefonu, komputera, wyjazd na wakacje. Około 14% młodych oszczędzających myśli o zabezpieczeniu na czarną godzinę.
Jak się okazuje, YOLO rodzice mogą sporo nauczyć się od swoich bardziej oszczędnych dzieci z podobno egoistycznego pokolenia Y.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 lata temu
Niestety kredyty to jedyna deska ratunku dla niektórych