rzuciła pracę, by udawać psa fot. Screen TikTok @yourpuppygirljenna

21-latka rzuciła pracę by... udawać psa. Aportuje, siada na komendę i zarabia na tym sześciocyfrowe sumy

Ta 21-latka z Teksasu rzuciła stałą pracę, by zarabiać na udawaniu psa w internecie. Jak wyznaje, zarabia na tym całkiem niezłą sumkę...
Urszula Wilczkowska / 22.07.2020 08:41
rzuciła pracę, by udawać psa fot. Screen TikTok @yourpuppygirljenna

Pogoń za marzeniami jest bez wątpienia jedną z najważniejszych rzeczy w życiu każdego człowieka - w końcu to ona daje poczucie spełnienia. Z tego założenia wyszła 21-letnia mieszkanka Teksasu, Jenna Philips. Jej marzeniem nie było jednak zostać światowej sławy piosenkarką, aktorką czy bizneswoman, tylko... pełnoetatowym psem.

Jak mówi sama Jenna, już jako dziecko czuła wyjątkową więź z psami i potrafiła spędzać całe dnie na udawaniu szczeniaka. W miarę jak dorastała, coraz bardziej odrzucała tę nietypową pasję, ale gdy kilka lat temu na konwencie spotkała dwóch dorosłych mężczyzn ogrywających rolę psów, postanowiła przenieść ją na zupełnie inny poziom.

21-latka zarabia na udawaniu psa

Jenna Philips założyła konto na stronie, na którą wstawia swoje filmy, a jej fani po zapłaceniu subskrypcji mogą je oglądać. Kobieta wstawia tam przeróżny content - od wykonywania komend takich jak siad, leżeć, podaj łapę, przez zabawę w aportowanie i aż po karcenie jej i wysyłanie do budy. Nie wnikamy w to, kto potrzebuje takich rozrywek, ale jedno jest pewne - na brak widzów na pewno nie narzeka.

Kobieta nagrywa nie tylko własną inwencję twórczą, ale za specjalną opłatą może też spełnić zachcianki fanów. Im są jednak dziwniejsze i bardziej pokręcone, tym więcej kosztują. Za jeden film Philips zgarnęła najwięcej... 1200 dolarów. Jenna sama mówi, że nie mogłaby być szczęśliwsza - w końcu zarabia na czymś, co i tak robiłaby w swoim życiu.

@yourpuppygirljenna

I’m in love 😍 ##fyp ##foryou ##prank ##lol ##funnyvideos ##viral ##tiktok ##puppylife ##puppydog ##puppygirljenna ##puppycheck ##puppychallenge

♬ Puppy Love - Snikka

Miesięcznie na swoim nietypowym zawodzie potrafi zarobić nawet sześciocyfrowe sumy. Aż nie chce się wierzyć, że aż tyle osób chce płacić za oglądanie tak... dziwnego kontentu. Ważne jednak, że ona sama jest szczęśliwa. Nie widzi też w tym niczego uwłaczającego, wbrew zdaniu osób, które często komentują jej filmy na TikToku - tam zdecydowała się wrzucać nieco łagodniejsze nagrania.

Mówi też, że spotyka o wiele więcej nieprzychylnych komentarzy w internecie niż w prawdziwym życiu. Chociaż mieszka w dosyć konserwatywnym stanie, gdy idzie przez ulicę na smyczy nie dostaje tylu dziwnych spojrzeń i uwag, co na swoich internetowych kontach.

Źródło: Unilad.co.uk

To też może cię zainteresować:
Po zjedzeniu surowej ryby bolało ją gardło. Okazało się, że ma pasożyta w migdałku
W szkole na Podlasiu powstaje klasa o profilu disco polo
Zmarła kobieta, która urodziła w wieku 63 lat. Internauci uważają, że skrzywdziła swoją córkę

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)