Studenci dają screeny ze Snapchata do legitymacji! Uniwersytet Wrocławski apeluje o normalne zdjęcia

Kandydaci dołączali screeny ze Snapchata do dokumentów. Pytanie: lenistwo czy głupota?
Uniwersytet we Wrocławiu kontra zdjęcia ze Snapchata fot. kolaż polki.pl

Możecie nazwać nas dinozaurami albo hipokrytkami, bo w końcu pracujemy w mediach i serwisy społecznościowe to nasze narzędzia pracy. Ale przyszli studenci, tegoroczni maturzyści, biją na głowę wszelkie rekordy uzależnienia od apek, takich jak, np. Snapchat. Uniwersytet Wrocławski zaapelował do kandydatów, by podsyłali "normalne" zdjęcia, a nie "mordki". Reakcja internetu - bezcenna.

Trochę jak "Na dobre i na złe", a trochę "Lekarze". Niebawem na ekranach serial z genialną obsadą

Problem Uniwersytetu: kandydaci na studia wysyłają zdjęcia z filtrami ze Snapchata

Groteskowa sytuacja prawdopodobnie miała miejsce nie tylko we Wrocławiu, ale to na fanpage'u tej uczelni wyższej pojawił się niedawno post - pół żartem pół serio - mówiący o tym, że kandydaci na studia... głupieją.

Drodzy kandydaci, maturzyści! Pani Snapchat oraz Dział Nauczania apelują - nie wgrywajcie do IRK zdjęć z uszami i nosami ze snapchata (NA PRZYKŁADOWYM ZDJĘCIU NASZA PANI SNAPCHAT ZE SNAPA UNIWROC, nie, nie umieścimy zdjęć kandydatów). Kiepsko będą wyglądały na legitymacji studenckiej 😂😂😂 (tak, serio, tez nie mogliśmy uwierzyć). Zdjęcie może być jak do dowodu (ale nie róbcie zdjęcia dowodu 😂).

Wysłanie standardowego zdjęcia przerosło maturzystów, ale jest coś jeszcze

Władze uczelni potwierdziły, że takie przypadki faktycznie się zdarzają. - Zdjęcia z imprez, z profili w serwisach społecznościowych są faktycznie dołączane do podań na studia - mówią przedstawiciele uczelni. - Wszystkie fotografie podleją weryfikacji przez system - zapewnia. Ale to nie jedyny problem, z jakim boryka się uczelnia. W informacji nie zabrakło również prześmiewczego przekazu co do drugiego imienia: najwyraźniej kwiat polskiej młodzieży nie wie, jak wypełnić tabelkę "imiona i nazwisko".

Jeśli nie macie drugiego imienia, w polu "drugie imię" w IRK nie piszcie "nie mam". No chyba, że chcecie mieć na legitymacji "Anna nie mam Kowalska".
(No i spieszcie się. Zdjęcie musicie mieć zaakceptowane do czasu dostarczania dokumentów - jest potrzebne, żeby wydrukować podanie).


A my przypominamy, że studia nie są obowiązkowe oraz że inteligencja i wykształcenie to dwie różne rzeczy.

Miss pomagała sierotom w... rękawiczkach. Brzydziła się ich dotknąć? Posypały się oskarżenia, a dziewczyna przeprasza i tłumaczy

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/rok temu
Masakra... to już jest nawet nie śmieszne.