Lekcje w trakcie epidemii fot. Adobe Stock

Powrót dzieci do szkół już za chwilę. Połowa rodziców jest przerażona, połowa nie może się doczekać

1 września uczniowie wracają do nauki stacjonarnej. Część rodziców boi się o zdrowie swoich dzieci, a część uważa, że najwyższy czas na powrót do normalności. W sieci nie brakuje sprzecznych opinii.
/ 31.08.2020 11:06
Lekcje w trakcie epidemii fot. Adobe Stock

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało, że 1 września uczniowie wrócą do szkół i nauki stacjonarnej mimo utrzymującej się trudnej sytuacji epidemiologicznej w kraju. Do rozpoczęcia roku szkolnego zostało tylko kilka chwil, a w sieci aż wrze od dyskusji rodziców, którzy odnoszą się do rządowych decyzji. 

Rodzice komentują powrót dzieci do szkół 1 września

Wśród nich wyraźnie wykształciły się dwa obozy. Połowa rodziców jest zdania, że to już najwyższy czas, by dzieci wróciły do szkół i normalnego trybu życia. Druga połowa jest zdania, że powrót nauki stacjonarnej to prosta droga do epidemiologicznej katastrofy, a koronawirus będzie się przez to rozprzestrzeniał znacznie szybciej. 

Przedstawiciele pierwszej grupy przekonują, że dzieci potrzebują obecności rówieśników i normalnego funkcjonowania, a zamykanie ich w domu tylko hamuje ich rozwój społeczny i negatywnie wpływa na ich dorastanie. 

Uważam, że zdrowiej dla dzieci jak wrócą do szkół. Nasze wracają i cieszę się bardzo, wolę jak chodzą i mają ten dzień bardziej zorganizowany, spotykają rówieśników czy przebywają trochę poza domem.... zobaczymy, co będzie, ale jestem za - czytamy w wypowiedzi jednej z mam na popularnym forum internetowym

Opinię kobiety popiera wielu rodziców, którzy przypominają także, że w trakcie nauki zdalnej, ktoś musi się dziećmi zajmować, tym samym rezygnując z pracy i własnych obowiązków. 

Prędzej czy później dzieci muszą wrócić do szkół. Ja mam zamiar od 1 września posłać córkę do przedszkola. Szczerze to nie mam wyboru. Musimy z mężem pracować. Co będzie dalej, czas pokaże - pisze internautka 

Po drugiej stroni barykady są rodzice, który są szczerze przerażeni tym, że powrót dzieci do szkół może oznaczać niebezpieczeństwo dla nich, ale też dla wszystkich domowników. 

- Przecież to jest jakaś skrajna głupota. Dzieci zwykłe przeziębienie roznoszą z prędkością światła, a co dopiero koronawirusa, który jest dużo bardziej zakaźny? Zaraz będziemy mieć scenariusz rodem z Brazylii i Włoch
- Mieszkamy z dziadkami i jestem przerażona, i prawie pewna, że moje dzieci prędzej czy później przyniosą Covid-19 do domu. I na co były te miesiące ostrożności, skoro teraz to wszystko legnie w gruzach - piszą rodzice

Zalecenia MEN w kwestii powrotu dzieci do szkół 

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski podczas konferencji prasowej 28 sierpnia wyjaśnił, że rząd przygotował szereg obostrzeń, które mają zapewnić uczniom i pracownikom szkół bezpieczeństwo. 

Przygotowaliśmy wytyczne dotyczące sposobu przygotowania placówek do pracy od 1 września, spoty, komunikaty. Odpowiadamy na bieżąco na pytania na stronie i komunikujemy się w mediach społecznościowych – podkreślił minister edukacji

fot. Materiały prasowe gov.pl

Minister przypomniał, że do tej pory do szkół i placówek oświatowych trafiło już 3,5 mln litrów płynu dezynfekcyjnego, a do 1 września dostarczona będzie dodatkowo partia blisko 5 mln płynów i ponad 20 mln masek medycznych. Jednocześnie, aby wesprzeć dyrektorów przygotowano dla szkół ponad 75 tys. bezdotykowych termometrów, których dystrybucją zajmą się wojewodowie.

Pełną listę wytycznych dla szkół, uczniów i rodziców można przeczytać na oficjalnej stronie MEN, gov.pl/edukacja.

Zobacz więcej wiadomości z Polski i ze świata: 
Ta kobieta pokazuje swoje życie po podwójnej mastektomii. "Moje piersi przeszły na wcześniejszą emeryturę"
Nowy makabryczny trend na TikToku. Dzieci udają ofiary Holokaustu
10-latka od 50 dni jest na kwarantannie. Wynik testu na koronawirusa ciągle jest pozytywny
Wiceminister finansów: drugi lockdown to czarny scenariusz, który nie jest wykluczony