POLECAMY

Myślisz, że długo rodziłaś? Poród tej kobiety powinien trafić do księgi rekordów!

Gratulujemy mamie i jej dziecku, ale nie wyobrażamy sobie, co przeżyła…
Marta Słupska / 6 miesięcy temu
Myślisz, że długo rodziłaś? Poród tej kobiety powinien trafić do księgi rekordów! fot. Laura Shockley Photography

Mimo usilnych prób ta mama przez kilka dni nie mogła urodzić. O wszystkim poinformowała w internecie jej fotografka.

4 dni i cesarskie cięcie

Poród to proces, który ma tylko jeden punkt wspólny u wszystkich kobiet: jest nieprzewidywalny. U jednych trwa kilka godzin i jest kojarzony z silnym, ale krótkotrwałym bólem, u innych zaś może ciągnąć się dłużej niż dzień i we wspomnieniach jawić się jako prawdziwy horror. Wyobraźcie sobie jednak, że rodzicie… cztery dni.

Tyle właśnie trwał poród Angel z Waszyngtonu. Jej historię na portalu Lobe What Matters opisała towarzysząca jej w tych chwilach fotografka, Laura Shockley. Wszystko zaczęło się w poniedziałek 5 marca. U Angel zaczęła się akcja porodowa, a ponieważ miała wysokie ciśnienie, zdecydowano o wywołaniu porodu.

Mimo prawidłowych skurczy, które następowały co 3-4 minuty, a potem co dwie, rozwarcie wciąż wynosiło tylko 1 cm. Kolejnego dnia było tak samo.

Wtorek nadszedł i minął bez żadnej zmiany. Angel nadal miała tylko centymetr rozwarcia. Wróciłam do domu, wymieniłyśmy kilka sms-ów. Okazało się, że lekarze zamierzają przyspieszyć poród i rozciągnąć szyjkę macicy. Obie pomyślałyśmy: "świetnie, jutro popołudniu maluch będzie na świecie
– wspomina fotografka.

Cewnik Foleya i balonik z solą fizjologiczną sprawiły, że w środę rozwarcie wynosiło 3 cm. Wcale nie chciało się jednak powiększyć. W czwartym dniu porodu lekarze zdecydowali o cesarskim cięciu, ponieważ Angel była już bardzo osłabiona, a akcja porodowa, zamiast przyspieszać, zwalniała. Wszyscy zaczęli się więc obawiać o zdrowie dziecka.

fot. Laura Schockley 

W ten sposób Angel powitała wreszcie maleństwo na świecie. Musimy przyznać, że była bardzo dzielna, rodząc tak długo, jednak do rekordów Guinessa jeszcze jej daleko. W tym zakresie medal pierwszeństwa należy się innej kobiecie, która rodziła – uwaga! – 20 dni. Ostatecznie jej dziecko też przyszło na świat za pomocą cesarskiego cięcia.

Polecamy:
GIF wstrzymał sprzedaż silnego leku przeciwbólowego. Zobacz, czy nie masz go w apteczce!
Lekkie mrowienie w ręce okazało się być pierwszym objawem groźnej choroby...

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
/6 miesięcy temu
ja rodzilam 42godziny i jakos nie bylo mowy o cesarce,tylko silam natury, jak minely trzy doby od odejcia wod to tak kroplowkie podkrecili ze w wciagu 6godzin urodziam a u niej lekaze tez poszli na latwizne bo woleli czekac i zrobic cesarkie niz sie nia zajac
/6 miesięcy temu
Dobra, dobra... Już widzę jak przez dwadzieścia dni bez przerwy ma bóle parte wywołane z kroplowki taaak cud że żyje... Chore te artykuły.... 😣 ja rodziłam 17 godz z bulami partymi wywolanymi... Podkreślam... wywolanymi kroplowką bez wód bo odeszły w domu grrrrr ledwo żyłam nie obyło się bez komplikacji bo łożysko przyschło.... Po roku rodziłam drugi raz i poród był wzorcowy a te koszmarne bóle to miałam tylko dwa i urodziłam czterokilowe dziecko.... Dopiero wtedy po drugim porodzie wiedziałam że przez 17godzin miałam bóle parte rozumiecie parte... Grrr
/6 miesięcy temu
Moja babcia rodzila w latach 60 od niedzieli do czwartku, urodzila silami natury, nikt jej medalu nie dal ani nie pisali o tym.
POKAŻ KOMENTARZE (1)