POLECAMY

Dziecko zniszczyło półkę w Sephorze za prawie 5 tysięcy złotych! "Jeśli nie umiecie dopilnować pociechy, nie zabierajcie jej na zakupy"

Kto zawinił w tej sytuacji?
Małgorzata Machnicka / 10 miesięcy temu
Dziecko zniszczyło półkę w Sephorze za prawie 5 tysięcy złotych! "Jeśli nie umiecie dopilnować pociechy, nie zabierajcie jej na zakupy" screen Facebook

Amerykańska blogerka i wizażystka Brittney Nelson zamieściła na swoim fanpage'u zdjęcie przedstawiające półkę w perfumerii Sephora, zniszczoną przez dziecko, które na chwilę mama spuściła z oczu.

Piękność czy monstrum? Zobacz jak wygląda polska Barbie...

Widoczne na zdjęciu testery należały do marki Make Up Forever i były warte 1300 dolarów (prawie 5 tysięcy złotych). Po całym zajściu w sklepie nie było już ani mamy ani dziecka, za to oburzeni pracownicy sklepu i klienci komentowali całą sytuację. Blogerka postanowiła zaapelować do mam, żeby nie zabierały dzieci na zakupy do sklepów, w których sprzedawane są drogie i ekskluzywne produkty.

Mamy, róbcie zakupy makijażowe bez swoich maluchów! One nie są zabawne dla was ani dla nich, ani dla tych drogich produktów.


Brittney Nelson sama jest mamą, jednak jak przyznaje, stara się nie zabierać swojej córki do sklepów z kosmetykami. Kiedy jest z nią na zakupach i ma zamiar odwiedzić drogerię, spędza w niej najwyżej 10 minut.

Chyba nie musimy wspominać, że wpis wywołał lawinę komentarzy. Część internautów całą winę zrzuca na matkę, która nie dopilnowała swojego dziecka, inni winą obarczają sklep.

Nie rób zakupów z dziećmi? Kim jesteś, żeby mówić ludziom takie rzeczy? Niektórzy nie mają innej opcji. To nie koniec świata. To kosmetyki do makijażu. W sumie nawet nie do makijażu, tylko testery.

To jest oburzające! Jak matka mogła nie wiedzieć, co robi jej dziecko. Jeśli nie potrafisz zarządzać swoimi dziećmi, zostaw je w domu.

Jako mama i babcia twierdzę, że obowiązkiem rodzica jest doglądanie dziecka, a w wypadku, gdy ono coś zniszczy, obowiązkiem rodzica jest zapłacenie za szkody.

Blogerka, która zamieściła post tłumaczy dziecko mówiąc, że pewnie myślało, że cienie to farbki do malowania. Jedno jest jednak pewne: rodzice zawsze powinni mieć na oku swoje pociechy, czy to w sklepie, czy na placu zabaw.

A jakie jest wasze zdanie?

Wiemy, który kosmetyk sprawia, że Magda Gessler wygląda tak młodo!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)