Jak kupić dobrą wędlinę i nie nabrać się na wyrób wędlinopodobny?

Do 2003 roku polskie prawo regulowało kwestię nazewnictwa wyrobów wędlinopodobnych, obecnie te przepisy już nie obowiązują. Klienta uważa się za świadomego konsumenta czytającego etykiety. Jeśli więc producent przekaże na nich rzeczywisty skład wyrobu, może go nazwać wędliną, nawet jeśli jest w nim zaledwie 20% mięsa. Jak więc nie dać się nabrać na podróbki?
/ 12.04.2013 12:23

Czytać etykiety – ale jak?

Czytanie etykiet to czynność dość czasochłonna i męcząca, ale tylko na początku. Znając już producenta i skład danej wędliny z czasem zaczniesz po nią sięgać automatycznie.

Choć druk na etykietach jest zwykle mały a oznaczenia niezrozumiałe, warto spróbować wczytać się w ich treść. Pozwoli ci to uniknąć kupienia niezdrowych wędlin (które być może nawet wędlinami nie są). Żeby było łatwiej, pomożemy ci rozszyfrować oznaczenia, które możesz znaleźć na kupowanych produktach mięsnych:

  • produkt wysokowydajny – strzeż się takich wędlin! To oznaczenie jest sygnałem, że szynka, polędwica, kiełbaska etc. została „napompowana” substancjami, które pozwoliły zwiększyć jej objętość (nawet o 100%!), np. wodą, konserwantami, solą... Płacisz za chemię, a nie za prawdziwe mięso.
  • MOM, czyli mięso oddzielone mechanicznie – to jeden z najczęściej stosowanych wypełniaczy w produktach mięsnych. Są to zmielone na gładką masę resztki, np. z drobiu, to także odseparowane kości, grzbiety, szyje etc. Choć przepisy dokładnie mówią co może wchodzić w zawartość MOM, jego jakość pozostawia wiele do życzenia.
  • białko sojowe – producenci często je dodają, żeby podwyższyć procentową zawartość białka w wędlinie, którego, jak wiadomo, powinno być jak najwięcej. Warto więc zwracać uwagę nie tylko na procentowy skład zawartości białka w produkcie, ale także na wszystkie składniki, które wykorzystano do produkcji wędliny. Ponadto białko sojowe łatwo chłonie wodę – w ten sposób przyczynia się do zwiększenia objętości wędliny.
  • od E-450 do E452, E407 – są to najczęściej stosowane konserwanty, które zabezpieczają wędlinę przed wypłynięciem z niej wody, którą została „napompowana” w celu zwiększenia objętości. Takie produkty lepiej od razu odłóż na półkę.
  • E120, od E300 do E316 – to barwniki stosowane w wędlinach. Konsument kupuje oczami, a barwniki te sprawiają, że szynka wygląda apetycznie. Nie daj się nabrać!

Pamiętaj, że nie musisz kupować pakowanych wędlin, żeby znać ich skład. Sprzedawca na stoisku mięsnym ma obowiązek (na twoją prośbę) powiedzieć ci co wchodzi w skład danego produktu.

Warto wiedzieć: Jakość mięsa drobiowego w sklepach - czy wiemy co kupujemy?

Co wchodzi w skład wędliny?

Wymienione powyżej składniki wędlin to tylko niektóre z tych najczęściej dodawanych do wyrobów mięsnych. Pamiętaj, że do zrobienia dobrej domowej szynki wystarcza surowe mięso, sól i przyprawy. A w sklepach znajdują się wyroby, na które składa się nawet 19 składników! Pamiętaj – im jest ich mniej, tym lepiej. Odwrotne proporcje obowiązują w przypadku zawartości mięsa w wędlinie – im go więcej, tym zdrowiej. Mamy wówczas większą pewność, że płacimy za mięso, a nie za chemię.

Kolor i konsystencja wędliny

Dobra wędlina nie mieni się kolorami tęczy niczym bańka mydlana czy kałuża benzyny. Nie ma również żadnego połysku. Nie może się świecić, a po podniesieniu nie powinna pod nią zostawać wilgotna plama – te cechy mogłyby świadczyć o wysokiej zawartości konserwantów, albo o tym, że wędlina jest po prostu stara i zaczyna się psuć.

Jeśli chodzi o kolor, to trudno o konkretne wytyczne – musisz zaufać swojej intuicji, pamiętając przy tym, że najjaśniejsza jest wędlina z drobiu, każda inna ma intensywniejszy kolor i jest od niej ciemniejsza. Te prawdziwe wędliny zwykle nie mają idealnie jednolitego koloru.

Pamiętaj również, że wędlina powinna być raczej sucha niż wilgotna. Nie powinna też zawierać fragmentów przypominających żel, gdyż może to świadczyć o zawartości karagenu (E407) wykorzystywanego w przemyśle spożywczym jako substancja zagęszczająca i żelująca.

Zobacz także: Dieta antynowotworowa – czy warto wykluczyć mięso?

Gdzie i za ile kupić wędlinę?

Przysłowie mówi „tanie mięso psy jedzą”. Jest w tym sporo prawdy. Czasami lepiej jest wydać więcej pieniędzy na wędlinę i mieć pewność, że jest świeża, bez konserwantów, z wysoką zawartością mięsnego białka – niż kupić wyrób wędlinopodobny. Jednak niekiedy nawet podróbki kosztują sporo. Dlatego po raz kolejny zachęcamy do czytania etykiet. To jedyny sposób, który pozwoli ci upewnić się, że nie wyrzucasz pieniędzy „w błoto” i kupujesz wartościowy produkt.

Niezmiernie ważne jest też to, gdzie kupujesz wędlinę – czy jest to sklep mięsny, w którym kupuje wielu ludzi, a dostawy mięsa są częste, czy może przypadkowy mały sklep, w którym nigdy nie widać klientów. Warto też chodzić tam, gdzie są widoczne etykiety, żebyś nie musiała upominać się o nie u sprzedawcy.

Pamiętaj, że kupując wędlinę, którą już wypróbowałaś, nie powinnaś kierować się jedynie nazwą, a również jej producentem. To, że raz wybrałaś dobrą szynkę, np. staropolską, nie oznacza, że szynka o tej samej nazwie, kupiona w innym sklepie będzie miała taki sam skład. Prawo nie zabrania stosowania tych samych nazw wędlin różnym producentom, nawet jeśli skład ich produktów znacząco się od siebie różni.

Sposób przechowywania wędlin

Jeśli zdecydujesz się na kupno wędliny w ilości, która ma wystarczyć na kilka dni – lepiej nie proś o jej pokrojenie. Ta w kawałku będzie świeża nawet o kilka dni dłużej niż ta w plasterkach. W domu przepakuj ją z folii spożywczej do papieru, który nie będzie zatrzymywał wody, albo do pojemnika próżniowego.

Pamiętaj, że wędliny w lodówce mogą być przechowywane przez około 7 dni, natomiast w zamrażalniku nawet do dwóch miesięcy.

Polecamy: Wędliny – co o nich wiesz?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (17)
/28.07.2014 15:27
kani? praktycznie wszędzie w super i hipermarketach. szukaj produktów bez E
/21.07.2014 11:53
a gdzie mozna kupic jego wedliny?
/15.06.2014 20:47
kania ma dobra serie bez konserwantow. kupuje i jestem zadowolony i zdrowy :) polecam :)
POKAŻ KOMENTARZE (14)