Polskie WAGs - partnerki piłkarzy polskiej reprezentacji

Mają swoje biznesy, wspierają mężów i... kochają luksus!
Edyta Liebert / 08.06.2016 06:05

Gdziekolwiek się pojawiają, zawsze towarzyszą im paparazzi i reporterzy. Chwili spokoju nie mają nawet na meczach, gdy oklaskują swoich ukochanych z VIP-owskich miejscówek. Lwia część fotoreporterów przychodzi na stadion tylko po to, by zrobić zdjęcia Lewandowskiej, Boruc czy Marinie…

Ich faceci zarabiają bajońskie sumy i widać, że nie szczędzą żonom luksusów. Ale w większości nie jest tak, że Sara Boruc, Marina Łuczenko czy Anna Lewandowska leżą i pachną. Zarabiają na siebie, zakładają blogi, sklepy, tworzą aplikacje i nagrywają piosenki. Część polskich WAGs to żony i matki, które poświęcają swój czas na wychowanie dzieci i wspieranie mężów, ciągłe przeprowadzki i podróże. Wszystko ma swoje jasne i ciemne strony!

 

My girls ❤️❤️❤️ @annapeszko @betmida #tbt#mygirls#friends#love 🙏🏻 👩🏼👩🏼👩🏻

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Dominika Grosicka (@dominikagrosicka)

Polskie WAGs: Lewandowska, Jaunat, Boruc i inne

Sara Boruc pozująca w ubraniach i dodatkach wartych kilkadziesiąt tysięcy złotych, piękny pierścionek, który Marina dostała od Szczęsnego, Célia Jaunat robiąca sobie selfie w limuzynie. Życie WAGs jest usłane różami. Każda z nich ma tysiące followersów i fanów. Ostatnio objawieniem internetu została Célia Jaunat, dziewczyna Grzegorza Krychowiaka. Ponętna modelka, z pochodzenia Francuzka, zdobyła serce Krychowiaka, kiedy ten grał w klubie z Bordeaux. Przyznała, że największym problem jest brak stabilizacji. Nie finansowej, bo o pieniądze nie muszą się martwić już do końca życia. Krychowiak aktualnie zarabia około 2,5 miliona euro za sezon plus premie. Chodzi raczej o to, gdzie będą mieszkać za rok, za 2 lata.

Z kolei garderoba Sary Mannei jest warta majątek i pęka w szwach. Kiedy o czymś marzy, poruszy niebo i ziemię, by to zdobyć lub dostać od ukochanego, który nie widzi poza nią świata. Uważa, że jej pasja jest warta każdych pieniędzy. Dwa lata temu wzbudziła kontrowersje, mówiąc, że 900 złotych na zakupy "to za mało pieniążków". Zarabia w dużej mierze na swoje kaprysy. Prowadzi z siostrami bloga modowo-urodowego, otworzyła sklep z biżuterią. Żona Artura Boruca może się pochwalić prawie dwukrotnie lepszym wynikiem od męża na Instagramie – słynny bramkarz ma niewiele ponad 100 tysięcy sympatyków w sieci. To tylko potwierdza skalę popularności WAGs. To kobieta interesu!

 

Dream Team --> Healthy Team 💪🏻🔝💕 #Gdansk #healthyteam #dreamteam #healthyplanbyann #annalewandowska 🇵🇱

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Anna Lewandowska (@annalewandowskahpba)

Podobnie jak Anna Lewandowska. Lista jej osiągnięć jest - co by nie mówić - imponująca. Anna Lewandowska długo próbowała udowodnić, że nie jest tylko żoną słynnego "Lewego", a ma pasję, wiedzę i umiejętności. Jej blog to strzał w 10, a ona idzie po więcej. Teraz także szacunek i opinię wykwalifikowanej trenerki. Ona sama najbardziej dumna jest z tego, że pozostała tą samą dziewczyną, w której zakochał się Robert i że nie uderzyła im woda sodowa do głów.

Czy Anna Lewandowska spodziewa się dziecka?

 

🇵🇱Wag'S a co?😂🙈✌️

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika MaRina Łuczenko- Szczęsna (@marina_official)

Polskie WAGs wspierają ukochanych podczas Euro 2016

Niedawno Marina Łuczenko została żoną Wojciecha Szczęsnego. Para wyprawiła bajeczne przyjęcie, wyglądali jak z bajki. Piosenkarka długo opierała się Szczęsnemu, choć ten zakochał się w niej od pierwszej chwili. Uchodzą za jedną z najlepiej dobranych par!

Dominika Grosicka, żona Kamila, była fotomodelką. Ale dla męża zdecydowała się poświęcić swoje ambicje. "Żyję dla Kamila, żeby miał gdzie wrócić i czuł się w domu dobrze" - mówi w wywiadach i jest z tego dumna..

Teraz piękne polskie WAGs czeka test i niełatwe zadanie wspierania swoich mężczyzn na boisku podczas Euro 2016. Zobaczcie, jak kibicują swoim ukochanym z trybun!

To cię zainteresuje: