Szczere wyznanie Martyny Wojciechowskiej: „Zdaniem lekarzy nie mogłam mieć dzieci”

Podróżniczka i dziennikarka udzieliła wywiadu Annie Lewandowskiej.
/ 2 tygodnie temu
Szczere wyznanie Martyny Wojciechowskiej: „Zdaniem lekarzy nie mogłam mieć dzieci” fot. ONS

Martyna Wojciechowska zdobyła się na bardzo szczere wyznanie. Gwiazda stacji TVN udzieliła wywiadu Annie Lewandowskiej, która na swoim blogu babybyann.com rozmawia z innymi znanymi matkami na tematy związane z macierzyństwem i wychowywaniem dzieci.

Martyna Wojciechowska o ciąży i macierzyństwie

Martyna Wojciechowska jest jedną z tych gwiazd, które bardzo chronią swoją prywatność.Tym razem jednak gwiazda zrobiła wyjątek. W rozmowie z żoną Roberta Lewandowskiego zdradziła wiele szczegółów na temat swojego życia. Opowiedziała m.in. o ekstremalnych wyprawach, podróżowaniu z córką i byciu mamą.

W jednym z pytań Anna Lewandowska zapytała dziennikarkę o moment, w którym dowiedziała się o ciąży. Martyna Wojciechowska powiedziała wówczas, że ciąża była dla niej ogromnym zaskoczeniem, ponieważ była przekonana, że nie może mieć dzieci. Żeby się upewnić, że faktycznie wkrótce zostanie mamą, zrobiła aż... siedem testów ciążowych!

Niezgodnie z moją dewizą życiową: Niemożliwe nie istnieje, pomyślałam, że to… niemożliwe! Byłam w dosyć szczególnej sytuacji, bo zdaniem lekarzy nie mogłam mieć dzieci. Byłam więc absolutnie zaskoczona i nie mogłam w to uwierzyć. Funkcjonowałam wtedy w dużym pędzie: miałam nową pracę, nie miałam etatu i pojęcia, jak mój pracodawca na to zareaguje, miałam zaplanowane kilka wypraw. Zrobiłam siedem testów ciążowych, bo uważałam, że są jakieś wadliwe. Do dziś trzymam je na pamiątkę (śmiech). To wszystko było mieszanką zaskoczenia, strachu i radości oraz poczuciem, że dzieje się coś wyjątkowego
- wyznała.

Martyna Wojciechowska podkreśliła, że macierzyństwo jest dla niej najbardziej inspirującą podróżą w życiu. Jednak nie ukrywała, że wychowywanie dziecka wiąże się z doświadczaniem skrajnych emocji. Nierzadko bywa po prostu trudne.

Czy miałam takie momenty, że siedziałam na łóżku i płakałam? Tak. Były chwile, że kompletnie nie wiedziałam co robić, czułam się bezsilna, a to szczególnie trudne dla osoby, która zwykle wszystko potrafi świetnie zorganizować. Czułam, że nagle straciłam kontrolę i wszystko wygląda inaczej, niż sobie wyobrażałam. To był czas, kiedy musiałam się rozstać z pewnym wykreowanym w głowie obrazem macierzyństwa, z własnymi oczekiwaniami. Ale to właśnie wtedy kształtowałam się jako kobieta – matka
- powiedziała.

Martyna Wojciechowska jest mamą 10-letniej córki Marysi, która jest owocem związku dziennikarki z nieżyjącym płetwonurkiem Jerzym Błaszczykiem. Były partner gwiazdy zmarł w 2016 roku po walce z chorobą nowotworową. Śmierć ojca Marysi było jednym z najbardziej bolesnych doświadczeń w życiu Martyny Wojciechowskiej.

Przeprowadzenie dziecka i siebie przez żałobę, odnalezienie się na nowo w sytuacji, której nikt z nas nie może zaplanować, jest jednym z najgorszych doświadczeń, jakie można sobie wyobrazić. Rozmowy, które wtedy prowadziłyśmy, pytania, na które odpowiadałam, a nie uciekłam od żadnego, to była jedna z najważniejszych lekcji w moim życiu
- przyznała Wojciechowska.

Przeczytaj:
Martyna Wojciechowska pierwszy raz otwarcie o związku z Kossakowskim. Co za wyznanie!
Łączy ich wiele! Martyna Wojciechowska i Przemek Kossakowski to para idealna?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)