Już nie ciacha!

Kiedyś uznawani byli za symbole seksu. Teraz nie mieszczą się nawet na szarym końcu list najatrakcyjnieszych gwiazd.
/ 10.09.2010 10:17
BORYS SZYC
Zgódźmy się, że najpopularniejszy ostatnio polski aktor nigdy nie był przykładem klasycznego ciacha i w Ameryce wyleciałby z hukiem z castingu do „Mody na sukces” czy „Melrose Place”. Ale Polki uwielbiały go między innymi właśnie za to, że nie był jakimś wypacykowanym, plastikowym pięknisiem z okładki „Men’s Health” tylko naszym swojskim „misiem-pysiem” (w dodatku dowcipnym i z dystansem do siebie!). Ostatnio jednak Borys odpuścił sobie chyba odrobinę za bardzo. Rozumiemy, że się zakochał. Rozumiemy, że zamiast na siłowni woli spędzać czas z ukochaną Kają. W polskim kinie jest tak mało amantów, że strata jeszcze jednego wydaje nam się niepowetowana. Borys, nie rób nam tego!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)