Iza Małysz po pierwszym występie w „TzG”: „Przykro, bo wiem, ile mnie to wszystko kosztowało pracy”

Po pierwszym odcinku nowej edycji, Małysz była zagrożona. Jak się czuje po pierwszym występie, a jak jej rozwój na parkiecie ocenia jej partner - Stefano Terrazzino?
/ 01.09.2021 16:44

Izabela Małysz to jedna z gwiazd, które zdecydowały się wystąpić w najnowszej edycji „Tańca z gwiazdami”. Kultowy program doczekał się już 12. edycji i to tylko na antenie Polsatu, który wykupił prawa do emisji formatu. Wcześniej, jeszcze w TVN, wyemitowano aż 13 edycji, co sprawia, że obecna jest, w praktyce, już... 25!

Chociaż oglądalność formatu nadal jest wysoka, internauci coraz częściej kpią, że coraz mniej gwiazd... jest w ogóle rozpoznawalna. Wielu celebrytów odrzucało liczne oferty, a producentom faktycznie coraz ciężej znaleźć jest wielkie gwiazdy, które zechciałyby wziąć udział w programie. 

Iza Małysz wzbudza jednak sympatię widzów, a internauci rozpisują się o jej skromności i sympatycznym usposobieniu.

Iza Małysz o pierwszym występie w „Tańcu z gwiazdami”

Żonie Adama Małysza trafił się bardzo lubiany, ale i wymagający trener - Stefano Terrazzino. Zdolny tancerz doprowadził wcześniej do zwycięstwa Agnieszkę Sienkiewicz, Agatę Kuleszę i Anetę Zając, które nie ukrywały, że jest on perfekcjonistą. Sam jednak mówił o swojej nowej podopiecznej pozytywnie.

Od tego, gdzie zaczynaliśmy, to, co było dzisiaj to był cud. Dużo robiła, bo wszystko było nowe. Ona jest jeszcze taka przerażona kamerą! Inni jak widzą kamerę to się cieszą, a ona jest przerażona. Mam nadzieję, że to się zmieni i jednak polubisz tę kamerę, Iza – powiedział ze śmiechem tancerz.

Chociaż sama Małysz nie czuje się jeszcze pewnie na parkiecie, jej partner podkreśla, że świetnie odnajduje się tańcach latynoamerykańskich.

Ten standard jest taki ciężki – skomentowała Izabela.

– Myślę, że jej charakterowi jest bliżej do łaciny, wbrew pozorom. Jest tylko jeszcze ten strach, który ma, ta skorupka, z której muszę ją wydobyć... – oznajmił Terrazzino.

Chociaż po pierwszym odcinku para w strefie zagrożonych, Izabela podkreśla, że była gotowa na taką ewentualność.

No wiadomo, że było troszkę przykro, bo wiem, ile mnie to wszystko kosztowało pracy. Ale takie są zasady tego programu i idąc do niego wiedziałam, że tak może być – wyznała Małysz.

Trzymacie kciuki za żonę „Orła z Wisły”?

Czytaj także:
13 lat temu podbiła serca Polaków występem w „Mam Talent”. Czym Klaudia Kulawik zajmuje się dzisiaj?
Krzyztof Gojdź dostanie własny program w USA? Chirurg plastyczny gwiazd przez lata robił karierę w TVN
Mąż Tamary Arciuch pomoże jej wygrać „Twoja twarz brzmi znajomo”? Zaskakująca odpowiedź aktorki