Nieśmiertelnym „przebojem”, doskonałym na moment wyjścia pary młodej z kościoła jest oczywiście marsz weselny Mendelssohna. Zwolennikom bardziej radosnej muzyki warto polecić także fragmenty „Wiosny”.fot. Materiały prasowe

Jaką muzykę wybrać na ślub?

Choć wiele par o tym zapomina, warto zadbać także o oprawę muzyczną samego ślubu w kościele lub USC. Zazwyczaj do tego celu wybieramy muzykę klasyczną. Podstawą są tutaj zwykle organy, jednak w kluczowych momentach mszy mogą nam towarzyszyć także dźwięki skrzypiec, harfy lub śpiew chóru.
/ 19.07.2010 09:39
Nieśmiertelnym „przebojem”, doskonałym na moment wyjścia pary młodej z kościoła jest oczywiście marsz weselny Mendelssohna. Zwolennikom bardziej radosnej muzyki warto polecić także fragmenty „Wiosny”.fot. Materiały prasowe

Muzyka w kościele

Od tego, na jakie instrumenty się zdecydujemy, zależy również repertuar, jaki będą mogły wykonać. Ważne jest również, aby wynajęty muzyk (np. skrzypek) spotkał się wcześniej z organistą i ustalił dokładnie kto, co i kiedy będzie grał.

Podczas mszy można zwykle zagrać około 4-5 utworów i zazwyczaj są to utwory muzyki klasycznej. Do najczęściej wykonywanych należą:

  • Mozart „Ave Verum Corpus”
  • J.S. Bach „Ave Maria” i „Aria na strunie G”
  • Schubert „Ave Maria”
  • J. Pachelbel “Canon”
  • Charpentier „Te Deum”
  • Wagner “Brautlied”
  • Franck “Panis Angelicus”
  • Vivaldi “Siciliana”
  • Purcell “Trumpet Tune”
  • Faure “Apres une reve”
  • Rachmaninow “Wokaliza”
  • Fragmenty „Zimy” Vivaldiego

Nieśmiertelnym „przebojem”, doskonałym na moment wyjścia pary młodej z kościoła jest oczywiście marsz weselny Mendelssohna. Zwolennikom bardziej radosnej muzyki warto polecić także fragmenty „Wiosny”.

Alternatywa dla klasyki

Muzyka grana podczas uroczystości kościelnych podlega pewnym restrykcjom, dlatego nie możecie liczyć na odtworzenie na wejściu ulubionej piosenki w stylu pop lub utworu, podczas którego spojrzeliście na siebie po raz pierwszy w trakcie koncertu muzyki alternatywnej. Nie oznacza to jednak, że alternatywy dla Bacha i Mozarta w ogóle nie ma. Jeśli traficie na odpowiedni kościół i muzyków, możecie liczyć np. na chór gospel. „Oh happy day” byłoby doskonałą oprawą dla tak radosnej uroczystości.

Muzycy oferujący swoje usługi jako oprawę muzyczną ślubu proponują również np. „Whiter shade of pale” w wykonaniu instrumentalnym jako doskonały utwór na moment wejścia do kościoła. Jak widać da się więc wprowadzić odrobinę muzyki popularnej w kościelne mury, jeśli zrobi się to umiejętnie. Oczywiście wszystko zależy też od księdza, Ci liberalniejsi duchowni z pewnością pozwolą na pewne muzyczne innowacje. Oczywiście w rozsądnych ramach.

Obejrzyj też: Suknie ślubne zaprojektowane przez Sylwię Majdan

Muzyka w Urzędzie Stanu Cywilnego

Nie zapominajmy także o parach biorących ślub cywilny. Szczęśliwie nie dotyczą ich ograniczenia związane z wyborem instrumentów lub utworów, z którymi spotykamy się w kościele. W urzędzie stanu cywilnego nie powinno być problemu z odtworzeniem dowolnego, wybranego przez Was utworu z płyty lub wykonanie go na wybranym przez Was instrumencie. Często bywa, że urząd współpracuje z jakimiś muzykami i można przy wyborze terminu ślubu zamówić taką „gotową” oprawę muzyczną.

Zobacz też: Galerię sukien ślubnych Małgorzaty Dudek

Minusem jest to, że ze względu na krótką uroczystość, trzeba się zdecydować na jeden, maksymalnie 2 utwory. Trzeba również wcześniej zorientować się, czy urząd dysponuje odpowiednim sprzętem lub czy nie ma innych przeszkód dla zrealizowania Waszych muzycznych planów, np. niechętny tego typu urozmaiceniom kierownik urzędu.