Marta Kaczyńska-Dubieniecka
„Najtrudniejsze jest poczucie pustki i bezsilności, które dopadają mnie często w ciągu dnia. Zdarza mi się, że chcę do Rodziców po prostu zadzwonić i porozmawiać. Opowiedzieć im o tym, co się właśnie wydarzyło. I nagle zdaję sobie sprawę, że to już nie jest możliwe...”.

Opublikowano: 20.04.2011, 06:51
Reklama
1 z 5

2 z 5

3 z 5

4 z 5

5 z 5

Marta Kaczyńska-Dubieniecka: „Zapamiętałam Mamę, jak macha mnie i dziewczynkom, gdy odjeżdżamy w Poniedziałek Wielkanocny. Pamiętam smutek w jej oczach. Ten smutek to mój ostatni żywy obraz Mamy”.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...

