Chris Botti
Osiem lat temu był jednym z najpiękniejszych ludzi świata, a rok później bankrutem. Dziś mieszka w Hollywood i ma cztery nominacje do nagród Grammy.

Chris Botti
Zdjęcia Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek/LAF
Makijaż i fryzura Marianna Jurkiewicz/D’vision Art
Produkcja sesji Ula Szczepaniak, Piotr Wojtasik
1 z 4

Chris Botti: „W ciągu ostatnich kilkunastu lat przez osiem byłem bezdomny. Nie miałem stałego adresu, a mój dobytek mieścił się w walizce. Sting poradził mi, żebym przeniósł rzeczy do schowka hotelowego”.
2 z 4

Chris Botti: „W ciągu ostatnich kilkunastu lat przez osiem byłem bezdomny. Nie miałem stałego adresu, a mój dobytek mieścił się w walizce. Sting poradził mi, żebym przeniósł rzeczy do schowka hotelowego”.
3 z 4

Chris Botti: „W ciągu ostatnich kilkunastu lat przez osiem byłem bezdomny. Nie miałem stałego adresu, a mój dobytek mieścił się w walizce. Sting poradził mi, żebym przeniósł rzeczy do schowka hotelowego”.
4 z 4

Chris Botti: „Boję się, że przestanę dobrze grać na trąbce. To jest fizycznie wyczerpujący instrument. Trębacz ma gorzej niż pianista. Taki Dave Brubeck ma 92 lata i nadal świetnie gra. Nie wyobrażam sobie, żeby w tym wieku być choć przyzwoitym trębaczem”.

