Zdradzona kobieta fot. Adobe Stock

„To ty zepsułaś moim dzieciom wspomnienia” - zdradzona kobieta pisze list do kochanki męża

„To był najgorszy Dzień Dziecka, jaki mogły sobie wyobrazić” - pisze Ewa i opisuje początek koszmaru, jaki zaczął się w jej życiu po zdradzie przez męża.
/ 30.06.2020 13:22
Zdradzona kobieta fot. Adobe Stock

1 czerwca to taki radosny dzień, w którym dzieci cieszą się z prezentów, a rodzice biorą w pracy wolne, żeby zorganizować coś ekstra. Mój mąż nie musiał się wysilać. Niespodzianki, jaką wspólnie zgotowaliście naszym dzieciom, nie spodziewało się żadne z nich. 

Wyprowadził się do pani w Dzień Dziecka

Kaja ma dopiero 4 lata, ale to nad wyraz mądra dziewczynka, jednak nawet średnio pojętne dziecko rozumie, że tata pakujący walizkę przy akompaniamencie płaczu mamy raczej nie wybiera się na wakacje.

Tego dnia mieliśmy pójść na spacer, a potem na lody. To miało być miłe, rodzinne wyjście, na które ostatnio Piotrkowi wciąż brakowało czasu. SMS od pani wyjaśnił, na co go tracił. Bo z punktu widzenia czteroletniej córki i ośmiolatka randka z obcą dla nich i ich mamy kobietą to właśnie strata czasu. Czasu, który można było spożytkować w lepszy sposób.

Zastanawiam się, co czuje kobieta, która sama jest matką i która z premedytacją wchodzi do łóżka żonatemu mężczyźnie. Przepraszam, to chyba było pani łóżko, do mojego domu nigdy nie będzie pani miała wstępu.

Moje dzieci widziały panią tylko na zdjęciach, ale to chyba wystarczy, by wiedzieć, że jest ktoś, komu odbiera pani ojca. Bo dla nich tata z dnia na dzień przestał być tatą. Teraz jest kimś, z kim nie chcą rozmawiać nawet przez telefon. Lepszy kontakt mają z sąsiadem, i to jemu, przez płot, opowiadają, jakiej nowej sztuczki nauczył się pies.

Nie będzie pani szczęśliwa, ja kiedyś będę

Wierzę w to, że na to, by nauczyć się życia samotnej matki potrzeba czasu, ale kiedyś to przyjdzie. Pani chyba zdążyła już przećwiczyć, jak zorganizować tatusia dla swojej latorośli. Szkoda tylko, że obrzydliwy sposób, w jaki pani to zrobiła, przeczy zasadom, jakimi się w życiu kieruję. 

Nie zamierzam postępować tak samo, mam za dużo szacunku do siebie. Szkoda, że nawet mojemu mężowi go zabrakło. Wyjątkowo marny przykład dla dzieci, a zwłaszcza dla syna. Ale ja wychowam go dobrze, wychowam go tak, jak umiem bez pomocy jego ojca, za którego się wstydzę.

I pani też powinna się wstydzić. Wstydzić i bać, bo wierzę, że karma wraca i to, co wyrządziliśmy złego innym, kiedyś wróci. Już pani współczuję. Nie ma pani żadnej pewności, że Piotrek za jakiś czas nie wyrządzi pani takiej samej krzywdy jak mnie.

Kto wie, może nawet zechce wrócić do domu. Czy go przyjmę? Nie umiem odpowiedzieć. Nienawidzę pani, ale jego jeszcze nie przestałam kochać. Może właśnie wtedy przekona się pani, co mi wyrządziła.

Ten list to forma terapii, którą poleciła mi psycholog. Nigdy go do pani nie wyślę, bo w nim nie chodzi o to, by zatruć pani życie. On ma uleczyć moje i moich dzieci. To, które dziś dzieli pani z moim mężem, mam totalnie gdzieś.

Przeczytaj więcej listów do redakcji:„Jadę na pierwsze wakacje ze swoim facetem i wstydzę się włożyć bikini. Nienawidzę swojego ciała”„Mój syn należy do społeczności LGBT. Przestańcie mówić mi, że nie jest człowiekiem”„Koledzy mojego faceta śmieją się, że jestem gruba i brzydka”

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (14)
/03.07.2020 15:45
Mając dwadzieścia kilka lat byłam tą trzecią, ale o tym nie wiedziałam. Dzieliła nas duża odległość, dlatego zaraz na początku znajomości pytałam, czy ma dziewczynę/narzeczoną /żonę. Był bardzo przekonujący mówiąc, że nie i że nie był wcześniej żonaty (miał wtedy 26 lat, miałam prawo w to wierzyć). Absolutnie nic nie budziło moich podejrzeń. Przyjeżdżał do mnie w każdy weekend (dosłownie każdy), razem spędziliśmy sylwestra. W święta się nie widzieliśmy, ale przed świętami to ja zastrzegłam, że nie takiej opcji, bo ja go jeszcze na święta do rodziny nie zawiozę. Dowiedziałam się po 1,5 roku że ma żonę i maleńkie dziecko (urodziło się po niecałym roku naszej znajomości), przez zupełny przypadek. Byłam wtedy już bardzo zaangażowana, ale nie odebrałam już nigdy telefonu od niego, a jak przyjeżdżał (600 km) nie wpuszczałam go do domu. Wyjaśnień nie chciałam. Tu nie było co wyjaśniać. Później zadzwoniła do mnie prawdopodobnie jego żona. Pewności nie mam. Zadzwoniła z numeru stacjonarnego z kierunkowym tego miasta, on był jedyną osobą, którą znałam w tym mieście. W tle słychać było tylko płacz dziecka. Ona przeprosiła i powiedziała, że to pomyłka. Zastanawiałam się, czy to ona, czy jej powiedzieć, ale nie wiedziałam, czy powinnam. Mogła zobaczyć mój numer telefonu w jego komórce. Rozmawialiśmy codziennie i nie były to krótkie rozmowy. Długo jeszcze próbował się skontaktować, ale ja wiedziałam, że będzie mi trudniej, jeżeli na to pozwolę. W końcu odpuścił, odezwał się znowu po 4 latach. Odebrałam, bo zadzwonił z nowego numeru. Zaczął cos tłumaczyć, że tęskni, że się rozwiedzie itp. Rozłączyłam się bez słowa. Byłam wtedy w szczęśliwym związku. Na szczęście już nigdy więcej się nie odezwał. Ja mam teraz bardzo szczęśliwe życie. Jego żonie życzę jak najlepiej, jemu niczego nie życzę. Nikomu nie życzę źle, a jemu nie umiem życzyć dobrze, bo już im tylko gardzę. Długo miałam wyrzuty sumienia, ale wiem, że w takiej sytuacji nie powinnam. Też zostałam oszukana.
/03.07.2020 11:36
Mój mąż odszedł do innej,zakochał się. Zostałam sama z dzieckiem i raz na zawsze odechciało mi się uczciwości, myślę że jak spodoba mi się żonaty to nie będę miała żadnych skrupułów bo czy ktoś się przejmował moimi uczuciami?Bycie wierną i uczciwą kończy się tym że jakaś flądra zakręcić się koło Twojego męża.Do tych co twierdzą że można sobie znaleźć wolnego faceta jak ma się 30+, 40+ pytam gdzie Ci wolni faceci? Każdy przystojny,zadbany,zaradny już jest zajęty a to co chodzi bez pary to takie ogryzki że lepiej sobie głowy tym nie zawracac.Skoro jakaś kobieta nie widziała obrączki na placu mojego męża to ja też czuje się zwolniona z uczciwości,nie opłaca się być dobrym.
/03.07.2020 07:09
Kochanek będą bronić -kobiety będące nimi... Znajdźcie sobie własnego chłopa ... Mężczyzna jak raz zdradził , zrobi to kolejny.
POKAŻ KOMENTARZE (11)