Plastic - Living In The iWorld

Plastic w 10 rocznicę swojego istnienia wydając nowy album postanowił "ugryźć" temat "i". Z uśmiechem przyznają, że sami są pod urokiem jabłkowej filozofii i stale online. iZespół (nazwany tak przez Piotra Stelmacha w radiowej Trójce) trzyma jednocześnie dystans do świata wirtualnego w analogowym podejściu do dźwięku.
/ 23.10.2013 10:01

Plastic w 10 rocznicę swojego istnienia wydając nowy album postanowił "ugryźć" temat "i". Z uśmiechem przyznają, że sami są pod urokiem jabłkowej filozofii i stale online. iZespół (nazwany tak przez Piotra Stelmacha w radiowej Trójce) trzyma jednocześnie dystans do świata wirtualnego w analogowym podejściu do dźwięku.

Plastic - Living In The iWorld

fot. Plastic

Living In The iWorld to album różnorodny i eklektyczny z dużym rozmachem stylistycznym. Od tanecznych, elektronicznych, klubowych korzeni przez inspiracje muzyką filmową - analogowe, akustyczne i orkiestrowe brzmienia po rockabilly i właśnie odkryte przez Plastic electrocountry.

Plastic na swojej trzeciej płycie ewoluował tworząc utwory ciekawe, nienaiwne, i nieoczywiste.

W złotej pigułce zamknięta jest historia wykluwania się idei, kaprysy natchnienia, wirtualne problemy e-osobowości, sny o lataniu, i samotność, i tęsknota, i pragnienie, i sens, i miłość - zabawnie i smutno aż po bezradne uzależnienie od zapachu ukochanej osoby. 

Jest i retro - wychodząc z założenia, że wszystko już było, Plastic bawi się spuścizną swoich idoli.

Także w okładce płyty stworzonej przez Agatę Kus znajdziemy odpowiedź na zew z przeszłości - biel i cała galeria artystycznych zdarzeń w hołdzie dla twórczości Damiena Hirsta, Mariny Abramović, Michelangelo Pistoletto i Dave’a Stewarta.

 Living In The iWorld

Plastic - Living In The iWorld

Wielbiciele białych gadżetów!
Wielki Elektronik namieszał nam w głowach!
Nie znamy już życia bez Internetu.
Robimy tam rzeczy, które nie zdarzają się nam w „realu” i zostawiamy tam słowa których nie mówimy offline.
Z wyszukiwarką zamiast mózgu, podatni na wirtualne formy uzależnień wciąż jesteśmy analogowi i organiczni - zagubieni w nowych skomplikowanych relacjach międzyludzkich.
Świat się już dawno zmienił, zmalał w rekompensacie zyskując wirtualne alter ego. Deprawuje nas i jednocześnie rozwija to, że wszystko jest w zasięgu ręki.
Smartfonujemy człowieczeństwo.
Sprzedajemy swoją prywatność ...
Lecz jeśli nie masz profilu w iŚwiecie czy istniejesz? 
We are living in the iWorld.

Złoty środek, panaceum, muzyczna pigułka na wszystko, która uzależnia! W sklepach od 15 października. Enjoy!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)