Niestety pomimo kolejnych wprowadzanych obostrzeń nadal odnotowujemy w kraju znaczący wzrost zakażeń. Od kilku dni codziennie testy wykrywają 18-21 tysięcy nowych przypadków koronawirusa. W Polsce na dzień dzisiejszy zachorowało już 415 tysięcy osób, zmarły 6102 osoby.

WIDEO

player placeholder

Te okoliczności sprawiają, że rząd coraz poważniej zastanawia się nad wprowadzeniem lockdownu. Chociaż jeszcze 3 miesiące temu ten scenariusz uznawany był przez rządzących za niemożliwy, teraz szef kancelarii premiera Michał Dworczyk potwierdza, że zostaną ogłoszone dalsze restrykcje. Jak udało się nieoficjalnie dowiedzieć portalowi money.pl, w grę wchodzi między innymi zamknięcie galerii handlowych.

Zamknięte galerie handlowe, zakaz opuszczania domów

To jednak nie wszystkie obostrzenia, z którymi możemy się liczyć. Wprost podaje informację, że rozważany jest też zakaz opuszczania miejsca zamieszkania poza sytuacjami, które tego wymagają oraz dojazdem do pracy.

Zobacz także:

Rząd nadal uważa wprowadzenie lockdownu za ostateczność, ponieważ nie odbędzie się on bez szkodliwego wpływu na gospodarkę. Z drugiej jednak strony, jego brak odciśnie swoje piętno na służbie zdrowia, która już teraz jest na granicy wydolności - zostały pojedyncze respiratory w całej Polsce, kończą się też miejsca w szpitalach, a przede wszystkim - ochrona zdrowia boryka się z poważnymi brakami kadrowymi.

Staramy się iść tą wąską granią, gdzie po jednej stronie jest wydolność służby zdrowia i zagrożenie całkowitej zapaści systemu opieki zdrowotnej, po drugiej stronie bardzo poważne kłopoty gospodarcze- mówił Michał Dworczyk w rozmowie podczas audycji „Poranek Siódma 9”.

Nie wiadomo też, jak wprowadzony lockdown miałby wyglądać. Póki co określa się go mianem „pełzającego” - jest wprowadzany powoli i - jak na samym początku - lokalnie. Niewykluczone, że będzie on wprowadzony w miastach, w których są duże skupiska ludzi - o takim scenariuszu mówił niedawno minister finansów Tadeusz Kościński.

Źródło: money.pl, wprost.pl

To też może cię zainteresować:
Nowa definicja przypadku Covid-19 według sanepidu. Co się zmieniło?
Wstrząsającego słowa prof. Simona. Lekarze już muszą decydować, kogo ratować, a kogo nie
Bezobjawowe zakażenie koronawirusem też jest groźne. Lekarze ostrzegają przed powikłaniami