"Projekt szczęście" - We-Dwoje.pl recenzuje

Ludzie dzielą się na optymistów i pesymistów. Jeśli budząc się rano jesteś naładowana pozytywną energią, tryskasz życiem i cieszysz się najdrobniejszą rzeczą, z pewnością należysz do pierwszej grupy. Jeśli natomiast myśl o kolejnym dniu cię przytłacza, a żeby na twojej twarzy zagościł uśmiech potrzebujesz nie lada niespodzianki, zaliczasz się do pesymistów lub realistów.
/ 09.05.2007 22:36

Ludzie dzielą się na optymistów i pesymistów. Jeśli budząc się rano jesteś naładowana pozytywną energią, tryskasz życiem i cieszysz się najdrobniejszą rzeczą, z pewnością należysz do pierwszej grupy. Jeśli natomiast myśl o kolejnym dniu cię przytłacza, a żeby na twojej twarzy zagościł uśmiech potrzebujesz nie lada niespodzianki, zaliczasz się do pesymistów lub realistów.           

Tak to już jest, że jednych cieszą małe sprawy, codzienne uciechy i nawet obowiązki wydają się im przyjemne, podczas gdy inni ciągle dopatrują się wszędzie wyzysku, uciemiężenia i prawie nic nie sprawia im radości.

Książka Gretchen Rubin to kompendium wiedzy o tym jak żyć, by poczuć się naprawdę szczęśliwie. To zapis jednego roku z życia autorki. Opis eksperymentu, który przeprowadziła na sobie, swojej rodzinie i gronie przyjaciół. Polegał on na zastanowieniu się, co tak naprawdę daje jej szczęście, co sprawia, że czuje się poirytowana i zła oraz sprecyzowaniu postanowień do realizacji. Na podstawie obserwacji relacji jakie zaistniały w gronie jej bliskich, autorka wprowadzała zmiany w swoim podejściu do życia. Odnalazła nowe drogi do szczęścia i zrozumiała jaki ma ono dla niej wymiar.

Z książki uczyniła pewnego rodzaju samouczek. Opisując własne doświadczenia, analizując z psychologicznego punktu widzenia związki pomiędzy nią i poszczególnymi osobami, doszła  do uniwersalnych wniosków. Broń Boże, nie narzuciła swoich rozwiązań jako „jedynych dobrych”. Wręcz przeciwnie, zachęciła  do poszukiwania własnych sposobów dochodzenia do satysfakcji. Na łamach książki udzieliła adeptom wielu wskazówek i podzieliła się z nimi różnymi ciekawymi, czasami kontrowersyjnymi lub zabawnymi pomysłami na lepsze życie.

Lektura wsparta jest wieloma sentencjami wybitnych myślicieli i naukowców zajmujących się dziedziną szczęścia. „Projekt szczęście” bardzo rozwija, daje szeroki pogląd i ilustruje różne podejścia do tematu. Umacnia czytelnika w niektórych przekonaniach, co do innych - przełamuje stereotypy i wskazuje perspektywy na inną, niż wiodą wszyscy, codzienność. Nikt nie powie ci jak masz żyć, abyś była szczęśliwa. Tylko ty wiesz, jak tego dokonać. Każdy jest inny i każdemu inne rzeczy sprawiają przyjemność.

Serdecznie zachęcam do przeczytania tej pozycji. Posłużę się tutaj znanym mi z dzieciństwa hasłem: „łap szczęście za ogon i duś jak cytrynę!”. Jestem pewna, że po przeczytaniu „Projektu szczęście” będziesz w stanie lepiej przeanalizować własne potrzeby i dowiesz się jak je zaspakajać. Pobaw się swoją codziennością. Eksperymentuj z ludźmi. Baw się wyznaczaniem i osiąganiem małych celów. Spraw, aby twoje życie było jeszcze barwne i satysfakcjonujące.    

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)