Salomon Vaya for woman fot. Materiały prasowe

Ulubiona aktywność Anny Dereszowskiej i Beaty Sadowskiej? Gwiazdy zdradzają swoje triki na jesień w dobrym nastroju!

Jesienią częściej niż kiedykolwiek mamy ochotę nakryć głowę kołdrą i zapaść w sen zimowy, zjadając wcześniej pół kilograma krówek. Czy musi tak być? Absolutnie nie! Anna Dereszowska i Beata Sadowska mają na to sposób: kluczem do dobrego nastroju jest aktywność fizyczna.
Salomon Vaya for woman fot. Materiały prasowe

Gdy dzień staje się krótszy, lista rzeczy, na które mamy ochotę, skraca się do dwóch punktów: jedzenia I spania. Jak wrócić do równowagi? Sprawa jest prosta: żeby chciało się chcieć, trzeba się ruszać i łapać w ciągu dnia jak najwięcej światła. To jasne, że zawsze brakuje nam na to czasu, jednak niewiele zdziałamy, próbując go zaoszczędzić. Jeśli będziemy tkwić w bezruchu, zabraknie energii na całą resztę.

Aktywność fizyczna  jest jak paliwo

Dla Anny Dereszowskiej, bardzo zajętej aktorki teatralno-musicalowej, filmowej i telewizyjnej, a zarazem piosenkarki, aktywność na świeżym powietrzu i związany z nią relaks jest paliwem do wszelkich innych działań. Dlatego niezależnie od nawału zajęć ćwiczy na świeżym powietrzu, biega, jeździ konno, krótko mówiąc stawia na outdoor we wszelkich odsłonach.

Dla mnie nawet deszcz nie jest przeszkodą – mówi. – Mżawkę staram się traktować nie jako utrudnienie, ale jako okazję do zrobienia czegoś w nowych warunkach

Nasze ciało kocha ruch

Bardzo aktywna jest także równie zajęta Beata Sadowska, dziennikarka i prezenterka telewizyjna, a prywatnie mama dwóch synów i partnerka przewodnika górskiego.

Nasze ciało kocha aktywność, choć na początku może się trochę buntować. Nasza głowa zresztą też – mówi dziennikarka.

Zachęca, by się nie poddawać, nawet jeśli na początku nie jest łatwo.

 – Aktywny tryb życia to endorfiny, zdrowie, lepsza odporność i lepsza sylwetka. To przestrzeń na złapanie własnych myśli za ogon i zdystansowanie się do problemów.  To więcej cierpliwości do tego, co wokół. To uśmiech i frajda.

Podobnie jak Anna Dereszowska najbardziej lubi spędzać czas pod gołym niebem. Jak? Różnorodnie!

Bieganie, trekking po górach, rower są super, ale naprawdę długi spacer z psem czy skakanie z dziećmi po kałużach to też świetne formy aktywności na świeżym powietrzu – przypomina.

Najważniejsze dla niej jest to, by być w jakimś pięknym miejscu.

 – Dla mnie outdoor to przyroda, a ta nigdy nie jest banalna, bo zmienia się wraz z porami roku, ba!, wraz z pogodą. Nie muszę skakać na bungee i ze spadochronem. Mogę podczas wędrówki usiąść na wielkim kamieniu i gapić się na góry Przysięgam, że nigdy mi się to nie znudzi – mówi. – Takie aktywności są dla każdego. Wystarczy tylko chcieć. Trzeba się odpowiednio ubrać i szanować naturę. To wystarczy. Za rogiem czekają same przyjemności!

Dobre buty to podstawa

No właśnie, co to znaczy „odpowiednio”? Przede wszystkim tak, by się czuć dobrze i swobodnie, co nie musi wcale oznaczać specjalistycznych strojów, stworzonych wyłącznie dla takiego czy innego rodzaju sportu.

Niezależnie od tego, czy planujemy spacer, czy wielokilometrowy trekking po bardzo wymagającej trasie, najważniejszym elementem naszego stroju są – jak podkreśla Beata Sadowska –  wygodne buty.

Jak wybiera je dziennikarka?

– Wybieram to, co mi się przyda i nie kupuję na zapas. Wolę więcej zainwestować i mieć gwarancję jakości – wyjaśnia. –  Najczęściej kupuję buty do biegania. Muszą być wygodne i dopasowane do tego, gdzie będę śmigać, a więc trailowe, bo z asfaltu zwiałam już dawno temu. Uwielbiam też buty Salomon Vaya, bo są uniwersalne: sprawdzają się i na spacerze z psem, i na górskiej wycieczce, pasują i do jeansów, i do sportowej sukienki. To zdecydowanie mój typ!

Firmę Salomon od lat zna także Anna Dereszowska.

Ceniłam Salomona za bezpieczeństwo, funkcjonalność, komfort i specjalistyczne podejście do produkcji sprzętu dla konkretnych dyscyplin – mówi. – Brakowało mi uniwersalnych produktów w fajnym stylu z wyraźną nutką kobiecości, dlatego cieszę się, że wreszcie się pojawiły. Buty Vaya to strzał w dziesiątkę.

Postaw na komfort i styl

Modelem, jaki spełnia wymagania obu pań, są buty Salomon Vaya GTX, zaprojektowane z  uwzględnieniem specyfiki kobiecych stóp i przy użyciu technologii, które zapewniają komfort i bezpieczeństwo. Tych nowoczesnych rozwiązań jest wiele, jednak warto wspomnieć zwłaszcza o dwóch.

Pierwsze z nich to system SensiFlex, czyli specjalne, elastyczne wstawki na przodzie buta, które idealnie dopasowują się do stóp,  jednocześnie zapewniając im wsparcie podczas wędrówki. To rozwiązanie jest tak komfortowe, że sprawdza się nawet u kobiet cierpiących na haluksy, a więc tych, które dotąd miały ogromny problem z wyborem obuwia.

Drugie rozwiązanie – godne polecenia zwłaszcza  jesienią, gdy częściej pada – to  nieprzemakalna membrana GORE-TEX, która zapobiega przedostawaniu się wody do środka, a jednocześnie pozwala stopie oddychać.

Buty Salomon Vaya GTX mają także odporną, zapewniającą świetną przyczepność podeszwę Contagrip, pochłaniającą wstrząsy podeszwę środkową EnergyCell, odprowadzającą wilgoć wkładkę OrthoLite i miękki, zapewniający komfort zapiętek. Warto dodać, że cholewka tych butów jest bezszwowa, co zapewnia maksymalny komfort.

 

 

 

Artykuł powstał z udziałem marki Salomon