Reklama

Galerie handlowe wyrosły w naszym kraju niczym grzyby po deszczu. To tu młodzież często ucieka na wagary, tu zakochani szukają ustronnego schronienia przed wścibskimi spojrzeniami, tu rodziny spędzają wolny czas, wspólnie bawiąc się, jedząc i robiąc zakupy. Od debiutu Katarzyny Rosłaniec galerie zaczęły się jednak kojarzyć Polakom z tytułowymi galeriankami, czyli z młodymi dziewczynami, dla których ważne staje się „mieć” – nowszy model telefonu, firmowe jeansy, drogą bluzeczkę. Czy jednak cena, jaką przychodzi niekiedy zapłacić za podążanie ślepo za modą, w przypadku niektórych nastolatek, nie jest zbyt wysoka?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama