POLECAMY

„Wycieczkowicze”, czyli urlop w czeskim wydaniu

Zima w tym roku zaskoczyła drogowców, ucieszyła narciarzy i mocno dała się we znaki tym, co przez wiele tygodni codziennie odgarniali śnieg z chodników czy ulic. Na szczęście w końcu czuć wiosnę w powietrzu! Aż chciałoby się „wsiąść do pociągu, byle jakiego” i ruszyć przed siebie.
Zima w tym roku zaskoczyła drogowców, ucieszyła narciarzy i mocno dała się we znaki tym, co przez wiele tygodni codziennie odgarniali śnieg z chodników czy ulic. Na szczęście w końcu czuć wiosnę w powietrzu! Aż chciałoby się „wsiąść do pociągu, byle jakiego” i ruszyć przed siebie.

Problem w tym, że na kolei panuje chaos, więc dostać się gdzieś bezproblemowo naprawdę ciężko. A że drogi po zimie wciąż niezałatane, linie lotnicze strajkują… cóż, pozostaje nam co najwyżej wybrać się na wycieczkę, nie ruszając się z własnego mieszkania. Tylko dokąd?

„Wycieczkowicze”, czyli urlop w czeskim wydaniu

Można odwiedzić gorącą Barcelonę z Vicky i Cristiną (film Woody’ego Allena niedawno polecaliśmy: tutaj). Można zwiedzić antyczne ruiny z Nią Vardalos i grupą mocno stereotypowych osobników („Moja wielka grecka wycieczka”). Można wreszcie, do czego dziś zachęcam, spędzić urlop nad morzem z grupą czeskich turystów. Autobus już czeka, pani przewodnik próbuje ogarnąć wszystkich, ludzie z bagażami usadawiają się na swoich miejscach, i… ruszamy! Po przygodę, miłość, relaks, słońce, dobrą zabawę, a może chwilę zapomnienia?

„Wycieczkowicze”, czyli urlop w czeskim wydaniu

„Wycieczkowicze” to ekranizacja książki jednego z najpopularniejszych współczesnych czeskich pisarzy, Michala Viewegha („Wychowanie panien w Czechach”, „Mężczyzna idealny”, „Do Czech razy sztuka”). W autobusie zmierzającym nad Adriatyk spotyka się, jak to zwykle bywa, zbieranina ludzi w różnym wieku, o różnej orientacji seksualnej i różnym statusie społecznym. W życiu codziennym większość z nich minęłaby się bez słowa, nie zwracając na siebie uwagi. Wyjazdowy urlop rządzi się jednak własnymi prawami. Przestajemy udawać, stajemy się bardziej tolerancyjni, przede wszystkim zaś, możemy pozwolić sobie na nieco szaleństwa. A że czasem potrzebujemy pewnej odskoczni od szarego życia, to chyba oczywiste!

„Wycieczkowicze”, czyli urlop w czeskim wydaniu

Wypoczynek należy się każdemu. Jest więc pewna samotna dziewczyna, której marzy się wielka miłość, choć powoli zdaje sobie sprawę, że żyje złudzeniami. Są jej rodzice, którzy po przeszło dwudziestu latach małżeństwa częściej się kłócą jak ze sobą rozmawiają. Jest para gejów oraz ich kumpel, mocno rozrywkowy piosenkarz. Jest małżeństwo z dwójką dzieci – pozornie zgrane, jednak nadające na różnych falach. Jest starsza pani z koleżanką, która chce odszukać miejsce znane jej w przeszłości. Są także dwie młode dziewczyny, co to krzywią się już na starcie widząc, że wybierają się na „kongres geriatryczny” z grupą wiekowych osobników. Całości przewodzi zaś atrakcyjna, mocno naiwna blondynka, Pamela, oraz dwóch kierowców, którzy robią co mogą, by nie stracić swojego autorytetu. Istna menażeria ludzka!

„Wycieczkowicze”, czyli urlop w czeskim wydaniu

Morze, piasek, żar lejący się z nieba… i już można zacząć się integrować. Rodzą się krótkotrwałe przyjaźnie oraz chwilowe zauroczenia, ale też powstają drobne konflikty między urlopowiczami. Ludzie zaś, jak to bywa podczas takich wyjazdów, zaczynają odkrywać cząstkę siebie. Rozmowy późną wieczorową porą skłaniają do zwierzeń. Można zdradzić wstydliwe sekrety, pozwolić sobie na chwilę słabości. A chwilę później, za tydzień, może dwa, zapakować wspomnienia do walizki i wrócić, jak gdyby nigdy nic, do swojej codzienności. Taki już bowiem urok letniego rozleniwienia.

Czesi, choć z olbrzymim dystansem podchodzą do siebie, są realistami. Bohaterowie filmu może i chcieliby odwrócić swoje życie o 180 stopni, jednak zdają sobie sprawę, kiedy czas powrócić na ziemię. Kończy się turnus, na ich miejsce przyjeżdżają kolejni, spragnieni wrażeń, urlopowicze. Żyć iluzją długo się nie da. Znów wzywa szara proza życia…

 „Wycieczkowicze” Reż: Jiří Vejdělek  
 „Wycieczkowicze” Reż: Jiří Vejdělek  

„Wycieczkowicze”
Reżyseria: Jiří Vejdělek
Scenariusz: Michal Viewegh, Jiří Vejdělek
Obsada: Anna Polívková, Eva Holubová, Bohumil Klepl, Ondrej Koval, Květa Fialová, Jaromír Nosek, Adrian Jastraban, Jitka Kocurová, Jana Štěpánková, Kristýna Leichtová, Martin Pechlát, Martin Sitta, Eva Leinweberová, Miroslav Krobot, Pavel Liška
Dystrybutor: Vivarto
Film dostępny jest również za darmo na: www.iplex.pl

zdj. fotosy z filmu

(a.)
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/8 lat temu
czeskie kino jest super, tylko skąd oni tych aktorów biorą? kto widział film z przystojnym Czechem? są tacy w ogóle? Czeszki takie ładne, może to tak dla równowagi w przyrodzie? :D:D:D