Walentynki - Święto Zakochanych

Dzień Świętego Walentego - dniem Zakochanych. Czy dla singli musi być on prawdziwym koszmarem? Ledwo ze sklepowych półek zniknęły świąteczne dekoracje i choinki, a już ich miejsce zajęły przytulające się pluszowe misie, czerwone puszyste serduszka i drobne przedmioty codziennego użytku, w kompletach po dwie sztuki każdy – co by wszyscy zakochani mieli np. filiżanki do pary. Coraz częściej mówi się, że Walentynki to święto komercyjne. Zakochani latają po sklepach jak w amoku, szukają...
/ 07.02.2008 10:54
Ledwo ze sklepowych półek zniknęły świąteczne dekoracje i choinki, a już ich miejsce zajęły przytulające się pluszowe misie, czerwone puszyste serduszka i drobne przedmioty codziennego użytku, w kompletach po dwie sztuki każdy – co by wszyscy zakochani mieli np. filiżanki do pary.

Coraz częściej mówi się, że Walentynki to święto komercyjne. Zakochani latają po sklepach jak w amoku, szukają oryginalnych prezentów, które mają być dowodem ich miłości, a single patrzą na nich i tylko z politowaniem kręcą głowami.

Ktoś mógłby zapytać, dlaczego właśnie 14 lutego, ludzie kochają się najmocniej. Przecież miłość wymaga pielęgnacji każdego dnia, a nie wyłącznie w dzień Świętego Walentego, a prezenty wręczane bez okazji, w ciągu całego roku, mogą być równie wyjątkowe jak te z okazji Dnia Zakochanych.

Jak spędzić ten dzień i nie zwariować?

Nie będzie łatwo. Zwłaszcza, że to właśnie wtedy sale kinowe pękają w szwach, a miejsca w przytulnych kawiarenkach są już od dawna zarezerwowane. Jest to wyjątkowo trudny dzień dla wszystkich tych, którzy przeżywają miłosne dramaty. Ukochana odeszła z innym, narzeczony zerwał zaręczyny, a Ty przyłapałaś chłopaka na zdradzie. I to akurat przed Walentynkami! Przecież nie można się zaszywać w domu, tylko dlatego, że tym razem nam nie wyszło. Proponuję wręcz zorganizowanie anty walentynkowej imprezy – być może w wyłącznie babskim lub męskim gronie.

Zbierzcie inne, cierpiące osoby i przyrzeknijcie sobie, że dzisiaj nie będziecie rozmawiały o osobnikach płci przeciwnej. Chyba, że będzie to niebiańsko przystojny aktor bądź nieosiągalna gwiazda, znana z wybiegów mody.
Przygotujcie dobre jedzenie, może jakieś filmy? Najlepiej takie, które podniosą Was na duchu i nie pozwolą się smucić, albo wręcz odwrotnie – wyciskacze łez, żeby wyryczeć się do bólu. Zawsze to kilka łez mniej, wylanych na osobę, która złamała nam serce.

Walentynki - Święto Zakochanych

Dla zakochanych

Dla tych, którzy Walentynki pragną jednak świętować we dwoje, mam dobrą radę: pomyślcie o Walentynkach wcześniej niż dzień przed. Z doświadczenia wiem, jak cudownie można zepsuć ten dzień, zapominając np. o wcześniejszej rezerwacji biletów do kina. Szczególnie, jeśli grają świeżą komedię romantyczną, wypuszczoną specjalnie na Walentynki. Popełniłam ten błąd dwa lata temu, a że do najbliższego kina mamy jakieś 100 km, była to niezwykła wyprawa. Możecie się domyślać, jaką miałam minę, gdy się okazało, iż zostały tylko dwa wolne miejsca i to w dodatku po przeciwnych kątach sali!

Podobnie rzecz ma się z restauracjami i kawiarniami – tego dnia, są one po brzegi wypełnione zakochanymi parami, które gapią się na siebie maślanymi oczętami i wzdychają do siebie, jak gdyby były na pierwszej randce. Pomijam oczywiście pary, dla których jest to pierwsza randka. Nie byłabym sobą, gdyby moja rada nie była poparta własnym doświadczeniem. Jedne Walentynki udało mi się zepsuć brakiem rezerwacji, więc w drugie koniecznie chciałam zabłysnąć. Zaprosiłam Męża na kolację do nowej restauracji, zapominając o uprzedniej rezerwacji… chyba nie muszę mówić, jaką minę miał mój Mężczyzna, gdy okazało się, że popełniłam dokładnie ten sam błąd, drugi raz z rzędu?

W efekcie zjedliśmy kolację w naszej ulubionej restauracji, w której nie trzeba było dokonywać rezerwacji, a następnie mój Mąż w ciągu zaledwie 10 minut zorganizował coś, co po prostu odjęło mi mowę. Do dziś tajemnicą pozostaje dla mnie sposób, w jaki siedząc ze mną przy kolacji, wykonując jeden telefon zorganizował w uroczej kawiarence bardzo przyjemny wieczór. Dla mnie jest On mistrzem w organizowaniu czegoś na ostatnią chwilę.

Jeśli wybieracie się więc do restauracji na kolację lub obiad – dokonajcie rezerwacji przynajmniej tydzień wcześniej, wtedy bowiem jest szansa, że Wasz wspólny wieczór zakochanych nie okaże się klapą.

Poczta kwiatowa

Jeśli nie możecie spędzić tego dnia razem, z różnych powodów, możecie podarować Ukochanej kwiaty. Coraz więcej kwiaciarni oferuje usługi poczty kwiatowej, za pomocą której, możecie wysłać kwiaty w zasadzie do każdego miasta w Polsce. Miłym akcentem może być dołączony bilecik z miłosnym wyznaniem, piękna kartka Walentynkowa z okazjonalnym wierszem bądź pudełko czekoladek. Sama doskonale pamiętam, jak dumnie szłam przez miasto z olbrzymim bukietem niebiesko różowych kwiatów, które poczta dostarczyła mi w imieniu Męża.

Przedłużone święto

Jeśli macie możliwość, możecie pokusić się o przedłużenie święta zakochanych. Dwa dni urlopu przed weekendem, pozwolą Wam na zorganizowanie 4 dniowego wyjazdu we dwoje. Odpoczniecie od codziennych spraw, oderwiecie się na chwilę od problemów i spędzicie razem więcej czasu. Miłośnikom gór proponuję walentynkowy wypad na narty, a dla leniuszków – luksusowy pobyt w spa. Wśród ofert hoteli spa & wellness znaleźć można wiele interesujących ofert dla zakochanych. Czyż kąpiel w jacuzzi z szampanem i truskawkami, nie wydaje się kusząca?

Dla bardziej rozrywkowych zakochanych par, organizowane są bale walentynkowe. To nie tylko świetna okazja do świętowania we dwoje, ale chwilowe przedłużenie okresu karnawałowego. Być może to już ostatni dzwonek, więc może warto zaryzykować i tym razem spędzić 14 luty w większym gronie?

Bez względu jednak na to, w jaki sposób będziemy spędzali ten dzień, pamiętajmy, że miłość nie kończy się na Dniu Świętego Walentego. To również wsparcie i pomoc w zmaganiach z dniem codziennym, wszelkimi problemami i przeszkodami. To radość, ale i dzielenie się smutkami. Miłość – uczucie, które warto w sobie pielęgnować i o które należy się troszczyć równie mocno jak o własne zdrowie.

Karolina Małgorzata Górska
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/11.02.2014 22:55
14 lutego 1942, powstanie Armi Krajowej (data którą komuniści na wiele lat wymazali z naszej pamięci) walentynki - nie macie czego świętować? może by tak dzień zakochanych obchodzić wtedy kiedy on faktycznie jest w tradycji słowiańskiej - Noc Kupały?
/08.02.2012 15:27
Ja coraz bardziej jestem za tym by na przykład wyjechać do takiego Głęboczka i relaksować się z lampką wina w ręce w aromatycznej łaźni niż wydawać na rzeczowe prezenty pieniądze :) Romantyczna kolacja w klimatycznej restauracji jest klasyczna ale zawsze na topie :)