Letni wypoczynek

Wakacje zbliżają się do nas wielkimi krokami. Niektórzy już z początkiem roku rezerwują sobie wyjazd w egzotyczne miejsca, a niektórzy czekają na to do ostatniej chwili, korzystając z dość popularnej w ostatnich latach, metody last minute.
/ 14.04.2007 10:55
Wakacje zbliżają się do nas wielkimi krokami. Niektórzy już z początkiem roku rezerwują sobie wyjazd w egzotyczne miejsca, a niektórzy czekają na to do ostatniej chwili, korzystając z dość popularnej w ostatnich latach, metody last minute.

Co to jest last minute?
Last minute oznacza na “ostatnią chwilę”. Biura turystyczne nie będąc w stanie sprzedać danej wycieczki po normalnej cenie katalogowej oraz ponosząc pewne stałe koszty związane z organizacją, próbują odzyskać chociażby część zainwestowanych pieniędzy, oferując wycieczki last minute. Są to ostatnie wolne miejsca i taki wyjazd może być nawet przeceniony o 50%, co budzi bardzo duże zainteresowanie. Najtaniej oferta last minute sprzedawana jest na 3 dni przed wyjazdem.

Last minute z głową
Najbardziej atrakcyjne wczasy sprzedają się bardzo szybko, często przed sezonem, więc szanse, by je kupić jako last minute, są znikome. Z pewnością trafiają się prawdziwe okazje, ale warto też pamiętać, że nie zawsze. Dlatego też, nie możemy pozwolić, aby tylko cena nas skusiła. Należy dokładnie sprawdzić, co jest zawarte w ofercie. W przypadku last minute bardzo często biura podróży oferują jedynie określony standard, bez podania nazwy hotelu, tylko jego kategorii. Tak naprawdę dopiero po przylocie możemy przekonać się, gdzie trafiliśmy. Zdarzają się również sytuacje, że wczasowicze w czasie pobytu przenoszeni są do innych obiektów hotelarskich. Korzystając z ofert last minute powinniśmy wziąć pod uwagę renomę biura podróży i doświadczenie pozwalające mieć pewność, że wyjazd będzie starannie przygotowany. Należy też sprawdzić jakie dodatkowe formalności musimy załatwić sami, np. opłaty, dodatkowe ubezpieczenie. Im więcej szczegółów poznamy przez wylotem, tym mniej przykrych niespodzianek spotka nas na miejscu. Oferty last minute obciążone są dużym ryzykiem, co nie oznacza, ze nie można trafić na superokazję.

Nowa moda, czyli first minute
First minute tuż obok last minute to kolejna popularna możliwość zorganizowania sobie niezapomnianego wyjazdu za nieduże pieniądze. Obecnie nastała moda na planowanie letniego urlopu z co najmniej półrocznym wyprzedzeniem. Biura podróży prześcigają się w zimowych promocjach letnich wyjazdów, a turyści chętnie z takich ofert korzystają. A wpływa na to przede wszystkim cena. Rezerwując wakacje zimą można otrzymać nawet 30% zniżkę względem katalogowej ceny. Drugim ważnym aspektem jest duży wybór. Klient może przebierać w różnych ofertach. Dostępne są wszystkie terminy i wszystkie opcje zakwaterowania i wyżywienia. Zainteresowanie zakupem ofert w promocji first minute jest coraz większe.

Biura turystyczne prześcigają się w coraz to lepszych ofertach. Żeby przyciągnąć turystę rozszerzają oferty o nowe kraje, nowe regiony w najbardziej popularnych krajach, nowe bardziej komfortowe hotele. Na rynku jest ogromna liczba ofert wyjazdów turystycznych. Możemy na nie zdcydować się z półrocznym wyprzedzeniem, bądź w ostatniej chwili, nawet na 3 dni przed odlotem. Wybierając ofertę wakacji w ostatnim momencie powinniśmy pamiętać o zachowaniu zdrowego rozsądku.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
/24.03.2012 17:06
Ja bardzo często latam na lasty. Można na prawdę sporo zaoszczędzić. Dwa lata z rzędu byłam z alfą w Egipcie i płaciłam niewiele więc mogłam poszaleć na miejscu. Już się nie mogę doczekać tych wakacji. W tym roku chce upolować Kretę albo Korfu, ciągnie mnie w tamte rejony. Podobno jest tam niesamowicie pięknie - chcę się o tym sama przekonać ;)
/15.09.2010 13:48
ja już któryś raz korzystam z usług Travelplanet i jak narazie zawsze byłam zadowolona zobaczymy jak bedzie w tym roku.
/14.09.2010 09:53
No ja właśnie tera liczę na takie last. Wcześniej nie dałem rady a po drugie we wrześniu mniej ludzi i oferta tego typu lepsze. Problemem może być tylko wybór biura bo pojechać i się zawieść to nie problem. Nie za to przecież człowiek płaci.