Dzwoniąc na ten numer, można stracić dużo pieniędzy! Kolejny patent naciągaczy

Tym razem oszuści znaleźli kolejną opcję na to, jak wyłudzić pieniądze od zbyt ufnych, nieświadomych lub naiwnych. Zobacz, o co chodzi!
telefon fot. Fotolia

Oszuści finansowi pojawiają się jak grzyby po deszczu. A ich sposoby szokują. Tym razem wystarczy zadzwonić na numer znaleziony na ulotce w skrzynce pocztowej, żeby pójść z torbami.

Groźny wirus na Facebooku! Jedno kliknięcie może zablokować cały komputer

W skrzynkach pocztowych mieszkańców Gdyni pojawiły się wiadomości o treści: Proszę o pilny kontakt pod numerem telefonu 895 500 124 WAŻNE! Podobna wiadomość powielona została również w oficjalnej korespondencji.

Część ludzi wyrzuciła wiadomość do kosza. Ale znaleźli się i ci, którzy dzwonili pod wskazany numer. Jak się okazuje, po wpisaniu numeru, zmienia się on na stacjonarny z kierunkowym 89. Co więcej - nikt nie podnosi słuchawki, zaś z karty użytkownika znikają kolosalne sumy. 

Zobacz, jak hakerzy wyłudzają pieniądze.

Problem pojawia się, gdy nieświadomy użytkownik kilkakrotnie próbuje dodzwonić się pod numer 895 500 124. Jeśli użytkownik ma numer na kartę lub mix może stracić wszystkie środki. Jeśli jednak ma ofertę abonamentową, może zapłacić kolosalny rachunek, bo koszt połączenia z numerem 895500124 jest dużo wyższy niż z normalnym numerem komórkowym.

Serwis Tech WP.pl zrobił w tej sprawie śledztwo - okazało się, że numer jest obsługiwany przez LoVo S.A., która udostępniła go jednemu ze swoich klientów. Zgodnie z polskim prawem firma LoVo nie ponosi odpowiedzialności za dalsze wykorzystanie łącza - czytamy na wp.pl. Dlatego póki co - zostaje nam ostrzec znajomych i pozostać czujnym.

AKTUALIZACJA: Nasz Czytelnik zwrócił uwagę, że numer jest już wyłączony. Zadzwoniliśmy, żeby to sprawdzić (wy tego nie róbcie) - po wybraniu numeru jest sygnał zajętości.

Sprawdź, jak rozpoznać numery premium (dzwoniąc pod ten numer możesz zapłacić więcej niż za kontakt z "normalnym" numerem komórkowym)

Urząd Komunikacji Elektronicznej prowadzi jawny rejestr numerów wykorzystywanych do świadczenia usługi o podwyższonej opłacie. Wiąże się to z obowiązkiem zgłoszenia każdorazowej usługi premium do Prezesa UKE i specjalnym oznaczeniem numeru. Polega ono na zastosowaniu charakterystycznej dla tego rodzaju połączeń numeracji. Zatem na pewno zapłacimy więcej wysyłając smsy/mmsy pod numery zaczynające się od cyfry 7 lub od cyfry 9. Dzwoniąc należy za to uważać na schemat, który rozpoczyna się od liczby 70 lub w skróconej wersji z poprzedzającą numer gwiazdką *7. Numery takie mogą być "wypożyczone" przez każdego od operatorów, którzy wcześniej rejestrowali je w UKE. 

Wokół numerów premium narosło wiele mitów. Należy do nich między innymi przeświadczenie, że niemal każdy numer jest tym, który spowoduje, że za połączenie zapłacimy dużo więcej niż zwykle. Na szczęście regulacje UKE nakazują wyraźne oznakowanie takich połączeń. Co więcej, możemy być pewni, że dzwoniąc na numer stacjonarny nie jesteśmy narażeni na dodatkowe koszty, nawet jeśli niepokoi nas ewentualne przekierowanie. Niestety, mimo tego, że numery premium funkcjonują w Polsce od bardzo dawna, wiedza na temat ich identyfikowania nie jest wciąż powszechna. Prowadzi to do sytuacji, w których rzeczywiście łatwiej o oszustwo, ale powoduje również nierzadko nieuzasadniony strach przed nieznanymi numerami. Niestety operatorzy nie odpowiadają za działania biznesowe swoich klientów, a co więcej jeżeli działalność prowadzona jest w granicach prawa nie mogą także udostępniać o nich informacji. Dlatego też w tym przypadku umiejętność odróżniania numeracji premium jak i ostrożność są bardzo ważne.

– komentuje Radosław Trojakowski, dyrektor ds. technicznych z sieci telekomunikacyjnej LoVo S.A.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 lata temu
Witam, właśnie odebrałem korespondencję i wśród listów znalazłem właśnie to. Na początku nie wiedziałem o co chodzi i poprosiłem znajomego o sprawdzenie. Tylko pytanie zasadnicze, skąd ci oszuści mają pełne adresy ??