Dziękujemy! Apel o pomoc spowodował, że do przytulania dzieci zgłosił się ogrom ludzi. Teraz ośrodek w Otwocku prosi o wsparcie w innej sprawie

Nie brakuje już ludzi o wielkim sercu, nie brakuje też odzieży i zabawek. Brakuje pieniędzy, by dzieci miały profesjonalną opiekę lekarską.
IOP w Otwocku fot. kolaż polki.pl, IOP w Otwocku - Fundacja Rodzin Adopcyjnych

Otwocki Ośrodek Preadopcyjny szukał osób, które będą trwać przy maluchach, które potrzebują stałej bliskości i ciepła. Zainteresowanie przerosło oczekiwania. Są inne problemy, które możemy rozwiązać!

Pracowników jest za mało, aby zapewnić taką opiekę każdemu z niemowląt. Wolontariusze - owszem, jest ich sporo. Teraz wiele osób pojawia się z porywu serca i chce przytulać osamotnione maluchy. Często jest to słomiany zapał, jednak niebawem może być więcej wolontariuszy, niż dzieci. Wiele osób zwróciło się do ośrodka z pytaniem o zapotrzebowanie na odzież, zabawki. Wbrew powszechnemu mniemaniu - tego też nie brakuje w ośrodku. Istnieje inny problem.

Przyjdź i przytul... Nic więcej. Ośrodek preadopcyjny szuka wolontariuszy, którzy okażą czułość odrzuconym dzieciom

- Jest ogromne zainteresowanie wolontariatem, ale dostajemy również bardzo dużo ubranek, pampersów, wózków dziecięcych. Jesteśmy wszystkim ogromnie wdzięczni za taką pomoc i zaangażowanie, jest to bardzo budujące - mówi Izabela Ratyńska.

Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku potrzebuje wsparcia

Dzięki ostatnim akcjom ośrodek otrzymał bardzo wiele - przyjęcie większej ilości rzeczy, darów jest trudne ze względu na ograniczenia lokalowe IOP i czas potrzebny na sortowanie darów. Problem nie tkwi w braku wolontariuszy ani ubrań, a w finansach.

- W kosztach prowadzenie placówki 75 proc. to koszty płac, ubezpieczenia i szkolenia personelu, kolejne 5 proc. to koszty leczenia, diagnozy i terapii i nierzadko związanego z nimi transportem dzieci. O ile nie potrzebujemy już więcej wolontariuszy czy rzeczy dla dzieci, to bardzo potrzebujemy wsparcia finansowego - wyjaśnia.

 Finansowanie otrzymywane od państwa pokrywa podstawowe koszty opieki i diagnozy. A nie wszystkie dzieci są zdrowe i potrzebują specjalistycznego leczenia. Ośrodek sam musi pozyskać środki na rozszerzone badania i konsultacje, lekarstwa czy chociażby ubezpieczenie i szkolenie personelu oraz transport dzieci - mówi. Jest obawa, że z powodu braku pieniędzy ludzie odejdą: rozpadnie się zespół pielęgniarek, dzieci nie będą miały wystarczająco dobrej diagnostyki i terapii. To ważniejsze od ubranek...

Pieniądze można przesyłać na konto:

Bank Millennium S.A. PL 10 1160 2202 0000 0000 6084 1643    

IOP w Otwocku jest unikalny w skali kraju, ale jeśli chcecie pomóc, podobnym oddziałem preadopcyjnym, który również prowadzi akcję "przytulania malucha", jest oddział Tuli Luli w Łodzi. Na stronie Fundacji Gajusz prowadzącej ośrodek, można znaleźć wszystkie informacje na temat wolontariatu.

Zamiast pomóc, nagrywali wypadek telefonami komórkowymi. Czekają ich za to kary!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/rok temu
Mieszkam we Francji i wkurza mnie to wołanie o pieniądze wszędzie w Pl na leczenie. Brakuje funduszy a gdzie państwo ? Ludzie muszą swoje nieszczęścia ogłaszać na FB żeby się leczyć. W jakim innym kraju się tak robi? Przecież tak super dobrze ponoć Polska teraz stoi finansowo!!!!! Najważniejsi są woluntariusze uważam, i to ze przytula się dzieci. Tego potrzebują. A o resztę proście rząd !!!
/rok temu
MAM PYTANIE JAK ZOSTAĆ WOLONTARIUSZEM