Ksiądz na ambonie fot. Fotolia

Lista zabawek zakazana przez Kościół - Radio Niepokalanów mówi jakich zabawek nie kupować

Czy tym bawi się twoje dziecko?
Małgorzata Machnicka / 16.12.2016 09:52
Ksiądz na ambonie fot. Fotolia

Radio Niepokalanów na swoim fanpage'u opublikowało dość nietypowe ostrzeżenie. Katolicka radiostacja apeluje o ochronę "dziecięcych dusz". I co ciekawe, opieką wcale nie ma być modlitwa.

Chodzi o niekupowanie określonych zabawek. Zabawek, które zostały uznane przez Kościół za niebezpieczne, bo "mieszają w dziecięcych umysłach". I nie są to atrapy karabinów czy "gadżety" do zabawy w wojnę. Radio nawołuje, by nie obdarowywać dzieci laleczkami voodoo, duchami, czaszkami i pentagramami. Absurd?

Nie kupujcie tych zabawek swoim dzieciom. Mają one negatywny wpływ na ich maleńkie dusze.

Jakby tego było mało, podaje konkretne zabawki. Na czarnej liście znalazły się m.in. kucyki Pony, lalki Monster High, wszelkie gadżety związane z Hello Kitty oraz książki i filmy o Harrym Potterze. Argumenty? Bardzo zaskakujące i pokrętne.

Polskie "co łaska", czyli ile naprawdę kosztuje ślub kościelny?

Harry Potter na przykład, ma być globalnym projektem, którego cel stanowi zmiana kultury. Próg obronny przed magią jest w młodym pokoleniu systematycznie niszczony. W ten sposób do społeczeństwa wdzierają się siły, które chrześcijaństwo kiedyś pokonało.

Na dodatek Harry Potter wcale nie walczy ze złem. W każdym kolejnym tomie coraz bardziej staje się widoczne jego podobieństwo do Voldemorta, który jest uosobieniem zła. W tomie piątym Harry zostaje opętany przez Voldemorta, co prowadzi do zniszczenia jego osobowości...

Widać, że ktoś musiał wykazać się naprawdę silną wolą, by nie dać się opętać szatanowi, bo przecież skoro zna takie detale, przeczytał wszystkie tomy!

Podobno biedny, różowy kotek Hello Kitty umieszczany bywa w typowo okultystycznych i satanistycznych kontekstach. Obok pentagramów i wielu innych symboli znanych ze świata satanizmu i magii. Prowadzi dziecko do niebezpiecznych duchowo kontekstów, takich jak sekty satanistyczne oraz zabawy np. kartami Tarota.

Gdyby tę listę brać na serio, podejrzewam, że większość dzieci na całym świecie byłoby przyszłymi wyznawcami szatana. Najlepszym przykładem mogłaby być chociażby moja siostra.