„Będzie tutaj zawsze, czuwając nad nami i dalej dając nam swoją radość”. Zmarł Polak, który ocalił życie wielu ludzi w Strasburgu

Jarmark bożonarodzeniowy w Strasburgu już nigdy nie będzie kojarzył się z radością. 11 grudnia uzbrojony mężczyzna zaczął strzelać. Tego dnia zginęło 3 osoby, 12 zostało rannych. Właśnie poinformowano o kolejnej śmierci. Zmarł Polak, Bartosz Niedzielski, który zapobiegł masakrze i ocalił wielu ludzi.
Magdalena Bury / miesiąc temu
Strzelanina w Strasburgu fot. ONS.pl

11 grudnia 2018 r. ok. godz. 20:00 na jarmarku bożonarodzeniowym w Strasburgu wybuchła panika. Nieznany sprawca zaczął strzelać do ludzi. Na miejscu zginęły 3 osoby, a kolejne 12 zostało rannych. Do szpitala trafił wtedy także Bartosz Niedzielski - Polak, który w chwili zamachu stał na ulicy wraz ze swoimi znajomymi.

Bohaterski wyczyn Niedzielskiego

Francuska Agencja Prasowa podała, że Niedzielski od razu zainterweniował. Chciał uniemożliwić terroryście wejście do baru Megalizzi. Rzucił się na niego, by inni mieli czas na zaryglowanie drzwi do budynku. Dzięki temu uratował wiele osób. Niestety, zamachowiec postrzelił Niedzielskiego w głowę. 36-latka od razu przewieziono do szpitala. 

Bartosz był w śpiączce podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Rodzina nie chciała jednak, by go od razu odłączono, żeby wszyscy bliscy mogli się z nim pożegnać.

W niedzielę (16.12.2018 r.) ok. godz. 18:00 poinformowano o śmierci bohatera ze Strasburga. Kondolencje płyną z wszystkich stron.

Brat Bartosza napisał:

Będzie tutaj zawsze, czuwając nad nami i dalej dając nam swoją radość

A przyjaciel Bartosza, pan Dariusz, pożegnał kolegę tymi słowami:
„Bartosz, Bartek, Bart. Miał wystąpić w filmie o śląskich dąbrowszczakach, ale akurat, kiedy nagrywaliśmy, odbywał się festiwal komiksów w Strasburgu, którego był jednym z organizatorów. Udzielał się w strasburskim zespole „Wiosna”, wykonującym też pieśni i tańce z Zaolzia, toteż próbowałem załatwić mu występ na Gorolu w Jabłonkowie. To też się nie udało. Przegadaliśmy za to przy piwie o komiksach, „Thorgalu”, kulturze ludowej i świecie. Po festiwalu zaolziańskim, który odbywał się przed bramą Zoo, siedzieliśmy do późnej nocy. Cieszył się wówczas z nowego aparatu fotograficznego. Zrobił zdjęcie księżyca, którego pełnia rozświetlała park. Pięknie wyszło. Synowie ci się udali – nieraz usłyszał to ode mnie jego ojciec. Był obywatelem świata – tak piszą o Bartku jego znajomi z Francji. Pełen idei, wulkan energii, zawsze uśmiechnięty. Wspierał Palestynę, radia społecznościowe, ponoć marzył o założeniu międzynarodowej knajpki w Strasburgu. Rozmawialiśmy po zamachu terrorystycznym w Paryżu w 2015 r. Nie szukał winnych tam, gdzie szukają ich fanatycy, rasiści, zwolennicy łatwych odpowiedzi czy ci, którzy i tak wiedzą lepiej. Winnych widział wśród tych, którzy wywołują wojny, sprzedają broń, sieją nienawiść. Proste przesłanie: ChaqueHommeEstMonFrère / KażdyCzłowiekJestMoimBratem”

O Bartoszu na Twitterze napisał także prezydent Andrzej Duda.

Bartosz Niedzielski pochodził z Katowic, ale od lat mieszkał w Strasburgu. Współpracował m.in. z Parlamentem Europejskim. 

Kim jest sprawca zamachu?

Bartosza Niedzielskiego zabił Cherif Chekatt, Francuz pochodzenia marokańskiego. Mężczyzna zginął 2 dni później, podczas obławy. 

Zobacz także:
Odeszli zbyt szybko. Wspominamy znanych i lubianych, którzy zmarli w 2018 roku

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)