2 lata temu zapytano Polki co sądzą o zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Politycy chyba nie byli świadomi ich odpowiedzi

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wywołał protesty kobiet w całym kraju. Okazuje się, że 2 lata temu Polacy mieli takie samo stanowisko w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego jak dziś. Dlaczego nie zostało wysłuchane?
/ 28.10.2020 15:39

Wygląda na to, że protesty kobiet w całym kraju zaskoczyły rządzących. Tymczasem 2 lata temu zdania Polaków w kwestii zaostrzenia prawa aborcyjnego były takie same. Wszystkie wypowiedzi mają ten sam wydźwięk: chodzi o prawo do wyboru. Nie nakaz, zakaz, przymus. Wybór. Tylko tyle i aż tyle.

Co Polki sądziły o zaostrzeniu prawa aborcyjnego 2 lata temu?

Mogłoby się wydawać, że prawo wyboru, prawo do aborcji z powodu poważnych i nieodwracalnych uszkodzeń płodu to sprawa oczywista dla młodych kobiet. Okazuje się jednak, że przeciwni zaostrzeniu dotychczas obowiązującego prawa aborcyjnego, byli także mężczyźni i starsze kobiety.

Również katolicy podkreślali, że choć są przeciwni aborcji jako takiej, uważają, że tak trudny wybór należy pozostawić kobietom.

Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, natomiast jestem też przeciwnikiem zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych.
- powiedział zapytany o tę kwestię mężczyzna.

Pytani o stanowisko w sprawie zaostrzenia obowiązujących przepisów wskazywali również na fakt, że obecny stan prawny nie nakazuje aborcji (z przyczyn embriopatologicznych - to określenie wybrzmiewa dzisiaj), a jedynie ją dopuszcza.

Ja jako mama pewnie robiłabym wszystko, żeby nie doprowadzić do aborcji, ale rozumiem doskonale mamy, które nie czują się na siłach aby urodzić dziecko, które ma duże problemy rozwojowe (...) Uważam, że nikt nie powinien oceniać i decydować za nas.
- powiedziała jedna z kobiet.

Za utrzymaniem tzw. kompromisu aborcyjnego był również tragicznie zmarły prezydent Lech Kaczyński:

Wysoko sobie cenię koalicję, która jest w stanie zmieniać Polskę, natomiast jeżeli chodzi o sprawy związane z aborcją, to uważam, że osiągnięty 15 czy 14 lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam - nie wolno naruszać. 
- stwierdził w marcu 2007 roku Lech Kaczyński.

Wydaje się, że politycy, którzy postulowali o zaostrzenie przepisów zignorowali jeszcze jeden fakt. Jeden, a jednak szalenie istotny. Zdanie Polek i Polaków. 

Bo ci nie mają wątpliwości, że chodzi o możliwość wyboru, a o tym, jaką decyzję podejmie się w ekstremalnie trudnej sytuacji, nie powinni decydować politycy. Wyrazem tego jest Strajk Kobiet, którego skala najwyraźniej zaskoczyła wielu z nich.

Czytaj więcej:Ginekolog, która wykonywała aborcje, o trudnych doświadczeniach swoich pacjentek: „To zmienia kobietę na zawsze”Parlament Europejski szykuje ostrą odpowiedź na zmianę w prawie aborcyjnym. „Łamie podstawowe prawa kobiet”Kinga Duda zabrała głos w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Jej wypowiedź nie spodoba się politykom PiS

KOMENTARZE (0)