POLECAMY

Wstyd mi za mój kraj - redaktorka naczelna Polki.pl o proteście w Sejmie

Ponad 3 tygodnie trwa już protest, który nie powinien się nigdy wydarzyć. Jest mi wstyd, że coś takiego dzieje się w Polsce. Jest mi wstyd za Polskę.
Magda Klimkowska / tydzień temu
Wstyd mi za mój kraj - redaktorka naczelna Polki.pl o proteście w Sejmie Tiwtter/TVPParlament

Redakcja Polki.pl wspiera protest rodziców osób z niepełnosprawnościami!

 

Ten protest zaczął się 18 kwietnia 2018 roku. Oburzający od pierwszego dnia. Od pierwszego dnia miałam o nim napisać. Nie pisałam, bo wierzyłam, że zaraz się skończy...  

Nie zajmujemy się w Polki.pl polityką. Ale w chwilach, w których dzieją się tak oburzające rzeczy, nie możemy milczeć. Zgadzamy się ze słowami siostry Małgorzaty Chmielewskiej (zobacz niżej). Ten protest jest też wyrzutem sumienia milionów Polek, z którymi się solidaryzujemy.

  • Uważamy, że protestujący rodzice osób z niepełnosprawnościami i sami chorzy zasługują na wsparcie i pomoc, której się domagają! Kropka. 
  • Słowa polityków, którzy obrażają protestujących (nazywając zdeterminowanych i dzielnych ludzi „zwyrodniałymi rodzicami”, na których „warto znaleźć paragraf”), uważamy za skandaliczne!
  • Nie chcemy się dalej wstydzić na nasz kraj!

Jak wygląda życie rodziców osób z niepełnosprawnościami?

Jestem kobietą, matką. Mam zdrowe dzieci. KAŻDA matka wie, że to największe marzenie w czasie ciąży i największe szczęście po porodzie. Żeby było zdrowe, tylko to powtarzasz. Wszystko inne jest mniej ważne.A co jeśli dziecko nie jest zdrowe?

Ból, smutek, stres, zmęczenie, którego rodzice zdrowych dzieci nawet nie potrafią sobie wyobrazić, stają się codziennością.

Już nigdy nie śpisz spokojnie. Nie masz prawdziwych wakacji, weekendów, czy zwykłej chwili dla siebie. Cały czas w napięciu i stresie. Nie zasypiasz beztrosko. Boisz się o każdą noc, każdy dzień. A największy strach musi być o przyszłość.

Z dziećmi z niepełnosprawnościami jest, jak z dziećmi zdrowymi: małe dziecko - mały kłopot, duże dziecko - duży. Zmęczenie po latach pielęgnacji i leczenia, które nigdy nie wyleczy kłopotu. Malutkie ciała robią się dużymi, które tak samo trzeba pielęgnować…

Umiecie sobie to wyobrazić?

A umiecie sobie wyobrazić, że Polska nie pomaga należycie takim ludziom? Jesteś z tym sama! Ewentualnie z mężem, rodzicami. Pomoc państwa minimalna. I dlatego Ci ludzie są zmuszeni do protestu!

Słowa oburzenia Polek i Polaków są bardzo silne!

Siostra Małgorzata Chmielewskakilka dni temu, powiedziała w TVN24:

To jest krzyk rozpaczy i wołanie o pomoc, ale jednocześnie to powinien być dla nasz wszystkich potworny wyrzut sumienia. Zepchnęliśmy ludzi najsłabszych na margines, dając im michę, i to bardzo skromną.

Nie można skazywać ludzi na wegetację w społeczeństwie, które jednocześnie wydaje ogromne pieniądze na, powiedzmy sobie, gadżety. Na to, co może nie jest nam niezbędne do życia, a sprawia przyjemność.

Dodała też:

Myślę, że wszyscy powinniśmy uderzyć się w piersi i najnormalniej w świecie ustąpić i te pieniądze przerzucić może z kasy do kasy. Byłby to najlepszy program socjalny, jaki od upadku komunizmu byłby w Polsce.

Krystyna Janda napisała bardzo dobitnie na Facebooku. 

To może jeszcze sondaż?

10 maja serwis rp.pl opublikował dane, z których wynika, że aż 57% ankietowanych uważa, że żądania protestujących powinny być spełnione przez rządzących!

Przeczytajcie koniecznie! Rozmowa z Moniką Lewandowską, mamą upośledzonej Oli, która opowiedziała nam, jak wygląda życie z chorym dzieckiem.   

 

 

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/tydzień temu
A ja jestem dumna z mojego kraju. Nie jest jeszcze doskonaly, ale zmierza w tym kierunku, ktorego Nie widzialam od wielu lat. Wstyd mi za wypowiedzi takie, jak naczelnej Polki.pl. Wczesniej nie domagala sie zmian i Nie widziala kalectwa.
/tydzień temu
W pełni zgadzam się ze słowami Pani redaktor i siostry Chmielewskiej. W naszym kraju bycie rodzicem chorego, niepełnosprawnego dziecka oraz życie osób niepełnosprawnych to ciągła walka z systemem, barierami i ostracyzmem społecznym. Niepełnosprawny=gorszy, głupi itp. itd.. Ktoś powie, że to są gorzkie i mocne słowa...ale piszę je w pełni świadomie, opierając się na własnych doświadczeniach. Jako osoba niepełnosprawna ( poruszająca się na wózku ) doświadczyłam tak wielu przykrości i lekceważenia, iż kategorycznie stwierdzam, że Polska jest krajem, w którym osoby niepełnosprawne przez dużą część społeczeństwa, są zaliczane do grona osób, które powinny " siedzieć cicho w domu i nie psuć nastroju normalnym ludziom" ( cytat - komentarz starszej pani na ulicy ). Życzę dużo siły, wytrwałości i mimo wszystko pogody ducha rodzicom i dorosłym niepełnosprawnym, którzy w sejmie walczą o nasze prawa i godne życie.