Hanna Samson: Polki mają moc!

W poniedziałek rano minister Waszczykowski na antenie RMF FM tak skomentował Czarny Protest Kobiet: "A niech się bawią!". No więc zabawiłyśmy się, panie Waszczykowski! I będziemy bawić się dalej, jeśli będzie taka potrzeba.
Hanna Samson / 05.10.2016 15:38
Protest kobiet w Warszawie fot. Agata Bernaciak

Znamy już swoją siłę. W gruncie rzeczy jestem wdzięczna PiS-owi. Doprowadził do tego, że kobiety zabrały głos. Dosyć mówienia nad naszymi głowami o sprawach, które nas dotyczą. Same będziemy mówić za siebie!

Wiele razy pisałam o tym, że kobiety są solidarne. I faktem jest, że potrafimy się przyjaźnić i wspierać, że jesteśmy solidarne w życiu prywatnym. Ale w sferze publicznej? Pamiętam hasło jednej z Manif: „Dziewczyny, potrzebne są czyny!”. Świetne hasło, ale czułam, że to wołanie na puszczy. Bo czy przyzwoita kobieta wychodzi na ulicę i krzyczy? Zazdrościłam Islandkom, że potrafiły razem zastrajkować. Dunkom, które ostentacyjnie płaciły 80 proc. za przejazd autobusem, bo tyle wynosiły zarobki kobiet w stosunku do płacy mężczyzn. Gdyby Polki tak potrafiły… I okazało się, że potrafimy!

Wzruszenie, duma, szczęście. Wściekłość doprowadziła nas na warszawski Plac Zamkowy i dziesiątki innych w całym kraju, ale kiedy tam dotarłyśmy, czułam głównie wzruszenie, że jesteśmy razem. Że potrafimy wyjść na ulicę i krzyczeć. I że mężczyźni potrafią nas wspierać. Krzyczałyśmy tak głośno, że słyszano nas na całym świecie i solidaryzowano się z nami. Czarny Protest z pewnością przejdzie do historii. I on naprawdę może sprawić, że skończy się patriarchat. Dominacja istnieje tylko wtedy, gdy jej podlegamy. A to przestaje już być oczywiste. Polki powiedziały: dość!

„Myślę, czuję, decyduję!” – to jedno z haseł. Jesteśmy podmiotem i nie pozwolimy się traktować jak przedmiot. Nasze sumienie nie jest gorsze od sumień tych, którzy chcą decydować za nas. I nie nazywajmy ich „obrońcami życia”, bo nimi nie są. Życie interesuje ich tylko do momentu narodzin. Potem radź sobie sama. To zwolennicy torturowania kobiet. Orędownicy wsadzania krzyża na cudze ramiona w poczuciu własnej szlachetności, bo przecież nic tak nie uszlachetnia jak cierpienie innych. To entuzjaści kontrolowania kobiet i odbierania im godności i wolnej woli.

Kobiety od wieków stoją po stronie życia. To one rodzą dzieci, wychowują, opiekują się nimi, gdy mężczyźni odchodzą i nie płacą alimentów. To one opiekują się dziećmi  niepełnosprawnymi, gdy mężczyźni odchodzą, bo to dla nich zbyt obciążające. To one opiekują się ludźmi chorymi i starymi. Rozejrzyjcie się wokół. Kobiety bezustannie troszczą się o życie. Tamci to uzurpatorzy.

Kilka dni temu Paweł Kukiz zaatakował Joannę Muchę za udział w demonstracji. Oskarżył ją, że porzuciła własne dzieci, a teraz jeszcze domaga się prawa do aborcji w zależności od jej „widzimisię”. Niezły popis pogardy wobec kobiet. Joanna Mucha nie porzuciła dzieci, lecz opiekuje się nimi naprzemiennie z ojcem. To już wystarczy Kukizowi, by przywoływać ją do porządku. Czy kogoś dziwi, że posłowie mieszkają w Warszawie, a ich dzieci zostają z matkami? Jasne, że nie. Przecież dzieci to odpowiedzialność kobiet. Ale skoro dzieci to sprawa kobiet, dlaczego Kukiz wraz z innymi chcą nam dyktować prawo dotyczące aborcji? Kobiety nie dokonują aborcji zgodnie ze swoim „widzimisię”. Taki pomysł mógł powstać tylko w głowach mizoginów. Oni nie mogą za nas decydować!

Wśród uczestniczek Czarnego Protestu było wiele takich, które chcą zachowania „kompromisu aborcyjnego”. Ale czy to naprawdę jest kompromis? Kompromis to rozwiązanie konfliktu w sposób możliwy do przyjęcia przez każdą z negocjujących stron. Kłopot polega na tym, że kobiety nie były tu stroną. Ten „kompromis” został zawarty nad naszymi głowami - między politykami a kościołem. Nasze zdanie nie miało znaczenia!

Chyba naprawdę nadszedł czas, żeby obalić patriarchat. Przecież już wiemy, że potrafimy to zrobić.

Wszystkie felietony Hanny Samson - polecamy!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
/06.10.2016 10:16
Nie uwzględniła Pani chyba tej pół milionowej garstki, nazwanej "głupimy krowami", które poparły projekt? Faktycznie, głupie krowy nie ryczą, nie przeklinają, nie używają gestów powszechnie uznawanych za obraźliwe, nie rzucają tamponami, mają mózgi... i SERCA. Nie tylko macice!
/06.10.2016 01:08
wszystko świetnie i zgadzam się z każdym słowem. Tylko dlaczego Haniu tak sprawiedliwa w innych sprawach jesteś kłamczuca i hipokrytką.