Jak stracić kilogram w 5 minut?

Wystarczą drobne zmiany w doborze ubrań, kolorze włosów czy wysokości obcasów, by sylwetka stała się znacznie smuklejsza.
Wydaje Ci się, że wystarczy zrzucić kilka kilogramów i od razu będziesz szczuplejsza. Nie zawsze tak się dzieje. Odchudzasz się, liczysz kilogramy i często zapominasz, że Twoim celem jest smukła figura, a nie mniejsza waga.

Nieważne jest przecież, ile kilogramów się waży, ale jak się z tą wagą wygląda. Przykład? Gdy pod wpływem diety schudniesz 2 kilo, w Twojej sylwetce prawie nic się nie zmieni, nikt tego nie zauważy. I przeciwnie, gdy zaczniesz ostro ćwiczyć, Twoja sylwetka wyda się smuklejsza, mimo że będziesz ważyć więcej (to ciężar mięśni, które rozrastają się pod wpływem systematycznych ćwiczeń). Zanim wpadniesz w szał odchudzania i zastosujesz kolejną dietę-cud, proponujemy Ci kilka prostych sposobów, dzięki którym optycznie schudniesz o jeden rozmiar.

5 prostych zasad
Już dziś wprowadź je w życie! Ich przestrzeganie nie wymaga specjalnego wysiłku ani wyrzeczeń. Przy minimalnych nakładach osiągniesz maksymalny efekt.
- Jeśli chcesz mieć rano płaski brzuch, poprzedniego dnia wieczorem (tzn. już od godziny 17–18 po południu) nie jedz węglowodanów, czyli pieczywa, klusek, ziemniaków, ryżu i kasz.
- Używaj mniej soli. Sól zatrzymuje wodę w organizmie. Większość ludzi nosi w sobie około 2,5 litra zbędnej wody. Wystarczy ograniczyć spożycie soli, by się jej pozbyć i zyskać znaczącą zmianę w wyglądzie sylwetki.
- Unikaj cukru w każdej jego postaci: ciastek, ciast, batonów, cukierków. Pamiętaj, że nawet miętówki zawierają cukier. Spróbuj nie słodzić herbaty czy kawy (przekonasz się, że bez cukru mają one bardziej intensywny smak).
- Przez cały dzień staraj się pić jak najwięcej wody mineralnej. Po pierwsze, możesz trochę oszukać głód. Po drugie, pobudza to pracę nerek, dzięki czemu więcej płynów i toksyn jest usuwanych z organizmu. Wodę możesz zastępować sokiem grejpfrutowym. Cytrusy są naturalnymi diuretykami.
- Kolację jedz najpóźniej 2–3 godziny przed snem. Po godzinie 20 organizm nie zdąży przetworzyć jej na energię, tylko zmagazynuje w postaci tłuszczu.

Zapomnij o dietach
Nie odchudzaj się. Nie zamieniaj jedzenia w ciągłą dietę. Ono powinno być przyjemnością. Większość diet i tak jest nieskuteczna, bo trudno przestrzegać ich restrykcyjnych nakazów i zakazów. A nawet jeśli uda Ci się wytrzymać 2 tygodnie na sałacie i soku pomidorowym, organizm odrobi to z nawiązką. Zdecydowanie więcej sensu ma wprowadzanie do jadłospisu drobnych zmian, które łatwiej zmienić w nawyk. Dzięki nim nie staniesz się lżejsza z dnia na dzień, ale po kilku miesiącach na pewno. I co najważniejsze, uzyskana w ten sposób utrata kilogramów będzie trwała.


Trzymaj się prosto
Pamiętasz ciągłe uwagi mamy: "Nie garb się!”? Wszystkie miałyśmy dosyć tego zrzędzenia. Niestety, mama miała rację. Zgarbione plecy odejmują co najmniej kilka centymetrów wzrostu, dodają kilogramów i nadają całej sylwetce zaniedbany wygląd. Jeśli uniesiesz głowę i ściągniesz łopatki, cała sylwetka nabierze smukłości i wysokości. Taka postawa wymusza napięcie mięśni pośladków oraz wypchnięcie miednicy i biustu do przodu. Dzięki temu ubrania zdecydowanie lepiej na Tobie leżą. Na zmianę złych nawyków nigdy nie jest za późno. Jeśli masz tendencje do garbienia się, poćwicz w domu chodzenie z książką na głowie. Gdy robisz zakupy, kontroluj swoją postawę, zerkając w sklepowe lustra i wystawy. Staraj się chodzić tak, jakbyś czubkiem głowy chciała dotknąć sufitu.

Proste i niezbyt krótkie
Takie muszą być włosy, jeśli mają działać wysmuklająco. Zasada jest taka: im bardziej proste są włosy, tym twarz wydaje się szczuplejsza. Przypomnij sobie, jak wyglądała Cameron Diaz w filmie "Być jak John Malkovich”. Włosy skręcone w drobne loczki sprawiły, że jej twarz stała się okrągła jak księżyc w pełni.
Często popełnianym błędem jest też próba zasłaniania pełnych policzków opadającymi na nie kosmykami. Efekt jest odwrotny do zamierzonego. Twarz stanie się szczuplejsza, jeśli otaczające ją pasma będą dłuższe i odrobinę od niej odgarnięte. Najkorzystniejsza jest długość nieco poniżej brody lub do ramion. Włosy dłuższe dodają sylwetce ciężkości, "ciągną” ją ku ziemi. Lepiej zbytnio nie rozjaśniać włosów. Ciemniejsze kolory znacznie wyostrzają rysy, co dodaje twarzy subtelności.

Dziewczyny w czerni
Czarny kolor wyszczupla. Podobnie jak stroje w innych monochromatycznych barwach. Nie musisz nosić czerni, jeśli nie jest Ci w niej do twarzy. Wypróbuj czekoladowy brąz, granat czy ciemną zieleń. Ważne, aby ubrania nie były zbyt ciasne ani zbyt luźne. Powinny miękko układać się na figurze. Polecamy te wykonane z materiałów z niewielkim dodatkiem stretchu. Dobrze jest trzymać się z daleka od błyszczących czy połyskujących materiałów, które dodatkowo podkreślają i zaokrąglają problematyczne obszary ciała. Bezpiecznym zestawem jest top z dekoltem w kształcie litery V i prosta spódnica do kolan. Unikać natomiast należy spódnic w kształcie trapezu, które podkreślają biodra. Rajstopy muszą być jednobarwne, w kolorze spódnicy.

Z brązem jej do twarzy
Puder brązujący jest Ci niezbędny. Jednak nie po to, by podkreślać lub imitować opaleniznę. Zaakcentuj nim kontury twarzy (kości policzkowe, skronie i żuchwy), a twarz zyska wyrazistość i szczuplejszy wygląd. Twarz o bladej, jasnej cerze wydaje się pełniejsza. Ta sama zasada odnosi się także do pozostałych partii ciała, ale w ich wypadku lepiej jest używać samoopalacza. Robiąc makijaż, unikaj pastelowych, opalizujących cieni, róży i pudrów. Wszystko, co błyszczy, podkreśla krągłości. Ważny jest również rysunek brwi. Nie powinny być zbyt szerokie i krzaczaste. Nie wolno jednak przesadzić z regulacją. Najlepiej trzymać się ich naturalnego rysunku. Zbyt cienkie brwi sprawiają, że twarz wydaje się szersza.

Wysokie obcasy
To oczywiste. Dodają centymetrów, poprawiają więc proporcje między rzeczywistą wagą a wzrostem. Nie można jednak przesadzić. Zbyt wysokie (mające więcej niż 5 cm) odbierają sylwetce naturalny wygląd i za bardzo zwracają uwagę. A przecież nie chodzi o to, by wszyscy widzieli Twoje obcasy, tylko by postrzegali Cię w korzystny dla Ciebie sposób. Najlepsze dla sylwetki są obcasy o wysokości 3–4 centymetrów. Pozwalają odrobinę "odbić się” w górę, nie grożąc jednocześnie utratą równowagi. Nogi najzgrabniej prezentują się w obcasach niezbyt szerokich. Niebezpieczne są zwłaszcza wszelkiego typu platformy. Niezależnie od ich wysokości nawet najzgrabniejsze nogi stają się w nich ciężkie i nieco klocowate. Sandałki i pantofle nie powinny mieć zapięcia wokół kostki, bo wszystkie poziome cięcia i paski dodają sylwetce kilogramów. Zimą najlepszym wyborem są kozaki sięgające kolan, z wydłużonym, lekko szpiczastym czubem.

Opracowała Danuta Bybrowska/ Uroda
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)