Amy Winehouse, Blake Fielder Civil fot. ONS

Wszystko dla męża

Żeby ratować swoje małżeństwo, brytyjska wokalistka Amy Winehouse przerwała kurację odwykową i wróciła do męża.
/ 05.12.2008 12:21
Amy Winehouse, Blake Fielder Civil fot. ONS
Jej charakterystyczny głos znany jest na całym świecie. Ostatnia płyta „Back to black” ma znakomite recenzje, a piosenka „Rehab” stała się jednym z przebojów lata. Ale 25-letnia wokalistka nie spędzała ostatnich miesięcy na koncertach, tylko na odwyku.

Problemy z narkotykami zaczęły się cztery lata temu, kiedy ukazał się jej pierwszy album „Frank”. Wkrótce Amy nie potrafiła już zacząć dnia bez działki. Sytuacja stała się jeszcze poważniejsza, kiedy Amy poznała muzyka Blake’a Fieldera-Civila. W maju tego roku prasę obiegła wieść, że poślubiła go w tajemnicy przed rodzicami. „Jako żona Blake’a czuję się najszczęśliwszą kobietą na świecie” – mówiła. Nieszczęśliwy za to był jej ojciec, Mitch. Jego zdaniem to zięć sprowadził Amy na złą drogę. „Poradziłaby sobie z narkotykami, gdyby nie Blake. Przecież on sam się długo leczył” – powiedział dziennikowi „The Sun”.

Ostatnie miesiące potwierdzały jego słowa. Amy kilkakrotnie trafiała do kliniki odwykowej The Causeway w Essex, ale za każdym razem rezygnowała po kilku dniach. Mąż wydzwaniał do niej i awanturował się, że nie ma jej przy nim. Teraz Amy ostatecznie przerwała terapię. „Dla mnie najważniejsza jest rodzina. Marzę, żeby mieć z Blakiem dzieci i normalny dom. Narkotykom mówię stanowcze: nie!” – powiedziała.  Czy wytrwa w postanowieniu?

Iza Bartosz / Viva
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)