Sienna Miller fot. ONS

Sienna Miller sypia w piżamie Heatha Ledgera

Sienna dostała ją od aktora trzy lata temu, ale ma ją do dziś.
/ 11.06.2008 10:15
Sienna Miller fot. ONS
"Heath, ja i moja mama wybraliśmy się na nocną eskapadę po Wenecji", opowiada Sienna o wspólnym wieczorze spędzonym z aktorem podczas zdjęć do filmu "Casanova", "Nagle rozpadało się i zaczęliśmy uciekać w kierunku Placu Św. Marka. Pośliznęłam się, byłam cała mokra. Gdy wróciliśmy do apartamentu Heatha, dał mi swoją piżamę, żebym miała w czym wrócić do domu".

Ale jak się okazało, nic nie dzieje się bez przyczyny. W dalszej części wywiadu dla brytyjskiego Thelegraph Magazine aktorka mówi: "W listopadzie zeszłego roku Heath odwiedził mnie w moim domu. To było wtedy, gdy miał problemy ze spaniem. Nie miał nic na przebranie, więc dałam mu jego piżamę. Gdy umarł, byłam taka wściekła, że już jej nie mam. To była moja jedyna pamiątka".

Szczęście w nieszczęściu, Sienna odzyskała piżamę. Gdy ojciec aktora dowiedział się o całej historii, oddał ją aktorce.