Pink odpowiedziała na krytykę: "Jestem gruba, bo jestem szczęśliwa"

Piosenkarka czuje się piękna, lubi swoje ciało i nie kryje się z tym!
Edyta Liebert / 20.10.2015 05:00

Alecia Beth Moore, znana po pseudonimem Pink!, nieświadomie narobiła sporo zamieszania swoją osobą. Wszystko za sprawą jej dodatkowych kilogramów, którymi zainteresowały się media.

Pink! wraz z mężem, Careyem Hartem, pojawiła się na imprezie "Odyssey Ball" w Beverly Hills,  zorganizowanej przez Instytut Johna Wayne'a, dedykowanej walce z chorobą nowotworową. wydarzenie miało charakter medialny, ale to nie o gwiazdy chodziło w pierwszej kolejnóści. O tym przypomniała na swoim profilu Pink! tuż po głośnej reakcji fanów i prasy na jej widok. Dlaczego? Pink!, jak stwierdziło kilku złośliwych internatutów, na evencie nie była do siebie podobna. Przyzwyczaiła nas do jaskrawych połączeń kolorystycznych, negliżu oraz kontrowersji. Na imprezie pojawiła się w skormnej czarnej sukni przed kostkę. Jak zareagowała 35-letnia mama Willow Sage na słowa krytyki?

Widzę, że wielu Was bardzo zależy na mnie, inaczej nie przejęlibyście się tak moją wagą - zaczęła. - Patrzycie na zdjęcia z imprezy, która odbyła się po to, by upamiętnić moją zmarłą na raka przyjaciółkę. Ale niestety moja waga wydaje się dla Was dużo ważniejsza. Przyznaję, że moja sukienka na zdjęciach z imprezy nie wypadła tak dobrze, jak u mnie w kuchni. Ale przez cały wieczór czułam się piękna. Nadal się czuję, więc proszę - nie martwcie się o mnie, ja o siebie nie martwię się zupełnie. Jest mi świetnie, jestem szczęśliwa i zdrowa.


Wielu zainteresowanym zaimponował jej bezpośredni ton i stanowczość. Pink! wyszła z tej sytuacji z klasą, a wiele celebrytek powinno uczyć się od niej dystansu do siebie. Zobaczcie, jak teraz wygląda słynna piosenkarka - naszym zdaniem określenie jej "grubaską" to spore i niesprawiedliwe nadużycie!

Zobacz także:

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)