Pamiętasz Baby z „Dirty Dancing”? Operacja plastyczna sprawiła, że Jennifer Grey nie przypomina siebie sprzed lat

Rola u boku Patricka Swayze otworzyła jej drzwi do kariery. Aktorka w ostatnich latach poddała się operacji plastycznej, co sprawiło, że... przestała przypominać główną bohaterkę „Dirty Dancing”.
/ 01.09.2020 11:18

Główna rola w filmie „Dirty Dancing” otworzyła jej drzwi do wielkiej kariery, ale aktorka zdecydowała się na krok, który sprawił, że przestała być kojarzona ze słynną Baby. Nos, który dla Jennifer Grey był źródłem kompleksów, w rzeczywistości był tym, co ją wyróżniało. Nietuzinkowa uroda aktorki straciła urok, a ona sama przestała przypominać siebie z lat 80.

Jak dziś wygląda Jennifer Grey?

Jennifer Grey ma obecnie 60 lat. Gdy pojawiła się na planie melodramatu muzycznego, który przyniósł jej tak dużą popularność miała 27 lat.

Operacja plastyczna nosa sprawiła, że aktorka przestała być rozpoznawalna:

Weszłam do sali operacyjnej jako gwiazda, a wyszłam z niej jako zupełnie anonimowa osoba. To była operacja nosa z piekła rodem, już na zawsze zostanę aktorką, która kiedyś była sławna, a dzisiaj nikt nie poznaje jej z powodu operacji plastycznej
- mówiła w wywiadzie.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Jennifer Grey (@jennifer_grey)

Tuż po śmierci jej serialowego partnera Patricka Swayze, także u niej wykryto nowotwór. Guz okazał się na szczęście niewielki, szybka diagnoza i operacja być może uratowały jej życie. Przez 19 lat była żoną Clarca Grega, z którym doczekała się córki Stelli. Miesiąc temu para ogłosiła rozstanie.

Aktorka chętnie dzieli się ze swoimi fanami wspomnieniami z dawnych lat. Z nostalgią wspomina czas, gdy partnerowała Patrickowi Swayze.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Jennifer Grey (@jennifer_grey)

Będzie nowa wersja kultowego „Dirty Dancing”

Po ponad 30 latach ma powstać nowa odsłona filmu. Już wiadomo, że Jennifer Grey także pojawi się w obsadzie. Czy nowa wersja powtórzy sukces macierzystej produkcji? O to będzie trudno, bo „Dirty Dancing” bił rekordy popularności, został nawet ogłoszony najchętniej oglądanym kobiecym filmem na świecie.

Wiadomo, że filmie z 1987 roku znalazły się sceny przypadkowo nagrane podczas przerw, a także układy taneczne, których para nie zdążyła wcześniej przećwiczyć. Być może właśnie ta naturalność wpłynęła na to, że historię miłosną Frances „Baby” Houseman i Johnny'ego Castle'a pokochały miliony.

To też może cię zainteresować:Kobiety zazdrościły jej urody, mężczyźni do niej wzdychali. Gwiazda „Słonecznego patrolu” wygląda teraz zupełnie inaczejJak zmieniała się Anna Lewandowska? Trenerka przeszła prawdziwą metamorfozęPamiętacie małą miss Honey Boo Boo? Dziś ma 13 lat i zupełnie nie przypomina dawnej siebie