Orędzie Lady Dody

Królowa jest tylko jedna i na dodatek nie znosi konkurencji. Po tym jak plotkarskie portale na tapetę wzięły fryzurę Dody, którą ta zaprezentowała podczas tegorocznej gali Viva Comet, nasza rodzima gwiazdka po raz kolejny podjęła próbę udowodnienia, że nie wzoruje się na Lady Gadze.
/ 07.03.2011 12:17

Królowa jest tylko jedna i na dodatek nie znosi konkurencji. Po tym jak plotkarskie portale na tapetę wzięły fryzurę Dody, którą ta zaprezentowała podczas tegorocznej gali Viva Comet, nasza rodzima gwiazdka po raz kolejny podjęła próbę udowodnienia, że nie wzoruje się na Lady Gadze.

„Jestem wielką pasjonatką mody (...) jeżeli jeszcze raz zobaczycie u gwiazdy światowego formatu coś nowego, a następnie to samo u mnie i u setki innych pasjonatek mody to znaczy tylko tyle, że INSPIRUJEMY się modą, która po to jest (...) zamiast ślęczęć na forum gagi ...kupcie sobie Vouga:)kiss:*” – grzmi w swoim orędziu Doda. Odezwa królowej dotarła do mas, które w błyskawicznym tempie ją przetrawiły, a następnie wydały oświadczenie: „Świat ma Lady Gagę i Vogue'a a my mamy Dodę z jej Vougem”.

Fot. anty-droda.blog.onet.pl, popgwiazdy100.blog.onet.pl

Zadeklarowana „wielka pasjonatka mody” dwoi się i troi, lecz nigdy nie zostanie ikoną. Sztucznie wykreowanej piosenkarce brakuje własnego stylu. Podczas gdy Lady Gaga jest maszynką do mielenia popkultury, Doda ze spalonej solarium blondowłosej tipsiary przeistoczyła się w maszynkę do mielenia pomysłów zdecydowanie sławniejszych koleżanek z branży. Ciągle zgapia, kopiuje, podrabia. Choć jej image przechodził wiele metamerfoz, samozwańcza królowa nie wypracowała czegoś, co by mówiło: DODA JEST TYLKO JEDNA! 

Fot. fotododa.blox.pl, sweet93.blogasek.pl, w685.wrzuta.pl, popgwiazdy100.blog.onet.pl

Mieliśmy do czynienia albo z polskim wcieleniem Christiny Aguilery, albo Britney Spears, od których Doda zżynała nie tylko sceniczne kreacje, ale także pomysły na teledyski oraz występy. Jako, że wszystkie drogi prowadzą do królowej popu, w klipie do piosenki „Dziękuję” oraz w reklamie lodów Koral - kreacja Dody nawiązuje do słynnego looku Madonny z klipu „Like a Virgin”. Pragnę także przypomnieć, że podczas ostatniego występu w Opolu towarzyszył jej orszak tancerek wypożyczonych z trasy koncertowej Madonny - Sticky&Sweet Tour. To oczywiście wierzchołek góry lodowej. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że w jej garderobie znalazły się ciuchy z szafy Rihanny, Beyoncé, Jennifer Lopez, Pameli Anderson, Miley Cyrus, Björk i Bóg wie jeszcze kogo. Brak pomysłu na siebie powoduje, że Dorota nie tylko kopiuje styl zagranicznych gwiazd, którym nie dorasta do pięt, lecz również sesje fotograficzne z ich udziałem.

Fot. popgwiazdy100.blog.onet.pl, klaudia1226b.blog.interia.pl, psychoticdragonfly.blogspot.com, MWmedia

Ostatnio kopalnią inspiracji Dody jest oczywiście Lady Gaga. To jej zawdzięcza swój dzisiejszy wizerunek. Kiedyś wynosiła ją na piedestały. Chwaliła się wspólną współpracą, do której oczywiście nie doszło. Entuzjazmowała się jej koncertem, na który nie poszła. A na koniec zamieściła na Facebooku złośliwy komentarz podsumuwujący fenomen Stefani Germanotty, w którym m.in. napisała, że „Gaga ma monopol na wszystkie trendy: kokardy, opaski, woalki, koronki, koturny, gorsety, świecące staniki, ćwieki, peruki oraz mięso!!!”. Atak pozbawiony celu. Nikt nigdy nie bronił Dodzie korzystania z dobrodziejstw świata mody, lecz dziwnym trafem zainteresowała się tymi wszystkimi „kokardkami, opaskami, woalkami czy ćwiekami” dopiero wtedy, gdy muzyczną sceną wstrząsnęła Lady Gaga.

Fot. mytrue.pinger.pl, popgwiazdy100.blog.onet.pl

Doda jest dziś wyraźnie zdegustowana ciągłymi porównaniami do ekscentrycznej artystki. Nieudolnie próbuje przeciąć pępowinę. Próbuje zamydlić nam oczy powołując się na inspirację modą a nie innymi gwiazdami. A przecież zdjęcia nie kłamią. Wszyscy doskonale znamy historię poczęcia dzisiejszej Dody. Po co więc te przesycone desperacją orędzia do narodu? Zamiast ośmieszać się pisząc coraz większe głupoty, powinna wziąć się w garść, spalić wszystkie egzemplarze Vogue'a, zaopatrzyć się w VOUGE'a i rozpocząć pracę nad stworzeniem nowego wizerunku. Bo nigdy nie będzie kimś, dopóki nie zacznie być sobą. Amen.