Odeta Moro i Michał Figurski

Wzięli ślub na środku jeziora Niegocin i od trzech lat tworzą szczęśliwą rodzinę. Jak przeżyli ten najważniejszy dzień w życiu?
Prezenterka MTV Odeta Moro i Michał Figurski, dyrektor programowy Antyradia, wzięli ślub na środku jeziora Niegocin i od trzech lat tworzą szczęśliwą rodzinę. Jak przeżyli ten najważniejszy dzień w życiu?

1. Jak wyglądały oświadczyny?
• Tak naprawdę ich nie było. Postanowiliśmy się pobrać natychmiast! Dopiero rodzice wybłagali u nas odrobinę więcej czasu na przygotowanie ceremonii.

2. Kto zaprojektował zaproszenia?
• Decyzja o zaślubinach niektórym naszym znajomym wydawała się tak komiczna i absurdalna, że skojarzenia z "Rejsem" nasuwały się same. Nasze wspólne marynistyczne ciągoty pchnęły nas na środek jeziora Niegocin, by tam połączyć się węzłem małżeńskim. Na zaproszeniach pozostawało już tylko przerobić inżyniera Mamonia na Michała, a panią inżynierową na Odetę.

3. Wiązanka ze świeżych czy sztucznych kwiatów?
• Chyba nikt nie ośmieliłby się tak ważnych chwil przystroić bezwonnym plastikiem "made in Taiwan"...???

4. Czy mieliście lekcje tańca przed weselem?
• W czasach gdy "Taniec z gwiazdami" nie gościł jeszcze pod strzechami, mieliśmy ogromną ochotę zapisać się na kurs. Nawał obowiązków i tempo przygotowania zaślubin pozwoliły nam jedynie na wizytę w recepcji szkoły tańca. Na ten pierwszy wybraliśmy "Can't Help Falling in Love" Elvisa. Na szczęście piękno tego utworu nie zobowiązywało do szczególnych akrobacji. Po prostu pokazaliśmy zawstydzonym gościom, jak pięknie potrafimy się przytulać.

5. Czy małżonek widział sukienkę panny młodej przed ślubem?
• Ktoś polecił nam przebywającego w Polsce francuskiego projektanta. Jego hochsztaplerskie zabiegi sprawiły, że o mały włos wstępowalibyśmy w związek małżeński bez rozporka, w marynarce z tapicerki meblowej oraz w prującej się sukni z firanki. Wspólne przymiarki były tak zaskakujące i nerwowe, że oglądanie garderoby nie miało nic z filmowej magii. Skończyło się na zakupach w ostatniej chwili, więc oboje byliśmy dla siebie niespodzianką.

6. Ile razy pokłóciliście się podczas przygotowań do ślubu?
• Trzymiesięczne związki nie kłócą się wcale, żyjąc w naiwnym przekonaniu, że tak już będzie zawsze.

7. Gdzie i w jakim stylu było przyjęcie ślubne?
• Było tradycyjnie i po mazursku, ale organizatorzy z Czarnego Łabędzia w Rydzewie zadbali o przepych wystroju wnętrza i wyśmienitego, tradycyjnego menu. Mnóstwo ryb, mięsiw i grzybów, regionalnych potraw pieczonych i wędzonych i gigantyczny tort nasi goście wspominają do dziś. Staraliśmy się zorganizować wszystko tak, jak gdyby nie istniała moda na chrom i szkło, sushi i DJ-a za konsoletą.

8. Czy mieliście listę prezentów? Co było na niej numerem jeden?
• Jako młodzi na dorobku postanowiliśmy zbilansować wydatki, prosząc o prezenty w kopertach. Na szczęście rodzice Odety wyłamali się, obdarowując nas przepięknym XIX-wiecznym patefonem, spod igły którego na weselu witał nas Frank Sinatra. Poza tym w związku z przegranym przed laty zakładem, wraz ze świadkiem z dalekiej Kanady przyjechały szyte na miarę potworne białe kowbojki dla pana młodego. Dziś zajmują w szafie zaszczytne miejsce obok tych spodni bez rozporka.

9. Czy odbyliście tradycyjną podróż poślubną?
• Tuż po ślubie, jak zwykle bez przygotowania, uciekliśmy do Barcelony nieświadomi faktu, że właśnie w tym czasie odbywają się tam międzynarodowe targi Expo. Efekt był taki, że nocleg znaleźliśmy dopiero u dalekiej znajomej koleżanki naszej koleżanki, a wszystkie noce poślubne spędzaliśmy na piętrowym łóżku dziecięcym.

10. Wasza recepta na udany ślub i wesele?
• Pamiętajcie, że lepsze jest wrogiem dobrego, więc nie planujcie ceremonii ze zbyt dużym wyprzedzeniem, gdy czasu na kolejne modyfikacje jest zbyt wiele.
• Nie twórzcie kilometrowej listy krewnych. Zaproście tylko tych gości, którzy naprawdę będą się cieszyć szczęściem państwa młodych.
• Zaplanujcie miejsce podróży poślubnej pod kątem ewentualnych wydarzeń polityczno-społeczno-kulturalnych.
• Nie zatrudniajcie francuskich projektantów!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)