Od Króla Popu do dziwaka i pedofila. Życie Michaela Jacksona nie było bajką, którą sobie wymarzył

Michael Jackson przez lata był uznawany za Króla Popu. Jednak nawet po jego śmierci na jaw wychodziły kolejne kontrowersja i nadużycia względem nieletnich.
Urszula Wilczkowska / 16.11.2020 11:11

Od triumfu do tragedii - tak można opisać całe życie Michaela Jacksona. Złote dziecko muzyki jednak nie miało dzieciństwa - skradła mu je praca i kolejne kontrakty, a nie pomógł z pewnością w tym też ojciec, który stosował wobec niego i jego rodzeństwa przemoc fizyczną i psychiczną.

Samozwańczy Król Popu na pierwsze strony gazet trafiał z wielu powodów - jego muzyka była nim jednak niezwykle rzadko. Liczne skandale i jeszcze liczniejsze operacje plastyczne, ekscentryczne zachowanie i skłonność do używek sprawiły, że chociaż miał miliony fanów na całym świecie, jego życie znacznie odbiegało od ideału.

Od króla popu do ekscentrycznego odludka

Zdecydowanie najgłośniejszym i najbardziej kontrowersyjnym aspektem życia Michaela Jacksona były jego relacje z nieletnimi. Jeszcze za jego życia stawiano mu zarzuty wykorzystywania dzieci. Temat powracał cały czas, a do mediów trafiały kolejne wyznania osób, w stosunku do których Król Popu dopuścił się nadużyć.

Temat pedofilii Jacksona powrócił ze zdwojoną siłą w 2019 roku, kiedy Dan Reed wypuścił głośny film „Leaving Neverland”. Dwóch mężczyzn, którzy w dzieciństwie mieli do czynienia z Michaelem Jacksonem, opowiedzieli swoje historie. Film jest trudny, straszny i z pewnością rzuca nowe światło na życie piosenkarza.

To z pewnością nie było łatwe. Liczne skandale, brak życia prywatnego i kiepskie relacje z ojcem sprawiły, że borykał się z licznymi problemami z psychiką. Jego trudne dzieciństwo według wielu osób jest przyczyną późniejszego dopuszczania się molestowania wobec nieletnich.

Jackson miał też problem z zaakceptowaniem swojego wyglądu, stąd też wiele operacji plastycznych, które przeszedł w trakcie swojego życia. Przez wiele lat był przezywany przez rówieśników z powodu swojego nosa. Między innymi to spowodowało kolejne korekty, które w końcu doprowadziły do groteskowego wyglądu.

Podczas jego kariery dużo mówiło się o tym, że poddał się zabiegowi wybielania skóry, jednak te zarzuty były całkowicie nieprawdziwe. Jackson chorował na bielactwo, które powodowało kolejne białe plamy na jego skórze.

W ostatnich latach życia Michael Jackson był tak ekscentrycznym, zdziecinniałym i karykaturalnym w zachowaniu człowiekiem, że większość osób zaczęła go unikać. Prasa w końcu zaczęła nazywać go Wacko Jacko.

To też może cię zainteresować:
Śmierć ukochanej matki, gwałt i nieudane małżeństwa. Życie Madonny nie zawsze przypominało amerykański sen
Rozbijaczka małżeństw, tajemnicza piękność i niepoprawna romantyczka. Julię Roberts pokochało nie tylko Hollywood
Hiszpański uwodziciel czy kochający mąż? Antonio Banderas na ekranie jest swoim zupełnym przeciwieństwem