POLECAMY

„To, że kobieta nie ma męża nie oznacza, że jej czegoś brakuje”. Wojciechowska łamie ten stereotyp i uczy nas 5 ważnych rzeczy

Przeczytaj wywiad i oceń sama - czy Wojciechowska nie ma racji?
Edyta Liebert / rok temu
„To, że kobieta nie ma męża nie oznacza, że jej czegoś brakuje”. Wojciechowska łamie ten stereotyp i uczy nas 5 ważnych rzeczy fot. ONS.pl

Martyna Wojciechowska nie bez powodu cieszy się silnym autorytetem i poważaniem. zgarnia nagrody jako osobowość telewizyjna, podróżnik z powołania i dobry człowiek. Chce pomagać i... robi to, też na odległość. A jak układa jej się prywatnie, wyznała we „Fleszu”.

Zła passa minęła

Martyna w ostatnim roku przeżyła poważny wypadek motocyklowy, dwie operacje, śmierć ojca swojej córki. Nie narzekała jednak na los. Dla niej zawsze szklanka jest do połowy pełna.

Jak kobieta jest niezależna, to oczywiście musi być lesbijką!”. Wojciechowska zareagowała na plotki o swojej orientacji

Ostatnie półtora roku nie było łatwe. Na szczęście teraz jestem w zupełnie innym momencie. Wiadomo, że skutki zawirowań zdrowotnych zostaną na lata, ale czuję się zdrowa, mocna fizycznie i silniejsza psychicznie. Kiedy przychodzi kryzys, często zapominamy o tej prawidłowości, że po każdej burzy wychodzi słońce, a po nocy przychodzi dzień. Ja się tego trzymałam.

1. „W czasie kryzysu ani przez chwilę nie czułam się nieszczęśliwa”

Nie ośmieliłabym się narzekać, bo dostałam niewiarygodnie wiele od życia. Owszem, było mi trudno, ale dziś już wiem, że poczucie szczęścia nie zależy od czynników zewnętrznych, takich jak pieniądze, projekty, praca, a nawet podróże. Oczywiście musiałam pokonać sporo zakrętów, by dojść do takiej konkluzji.

2. „Nigdy nie myślałam, że się nie podniosę”

Jak już coś robię z córką, to z zaangażowaniem i nie po łebkach. Jak jestem, to jestem! Może łatwo mi tak mówić, bo mam tylko jedną córkę. Niemniej codziennie staram się przestrzegać pewnych zasad: nie odbieram telefonów, kiedy jesteśmy razem, mamy wtedy czas na rozmowę. Wieczorem czytamy, przytulamy się i planujemy kolejne wspólne wyprawy.

Dobre jest to, co jest dobre dla ciebie. Dla każdego coś innego. Po prostu bądźmy bardziej tolerancyjni wobec siebie.

O Martynie Wojciechowskiej pisałyśmy również w kontekście ważnego przedsięwzięcia, jakim jest adopcja. Co odpowiedziała w wywiadzie?

3. „Tylko inwestując w edukację tych dzieci, możemy im realnie pomóc”

Nie mam takiej pokusy, by dzieciaki, którymi opiekuję się w różnych częściach świata, zamieszkały na stałe w moim domu. To nie byłoby dla nich dobre. Najważniejsze, by kształciły się w swoich społecznościach i działały potem na ich rzecz. Wierzę, że tylko inwestując w edukację tych dzieci, możemy im realnie pomóc, bo potem one mogą zmienić świat, w którym żyją.

4. „Dla mnie wolność to stan umysłu”

Nie uznaję ograniczeń i zawsze byłam od dziecka niezależna. Dziś mam przekonanie, że sami się unieszczęśliwiamy, próbując dostosować się do norm kulturowych i oczekiwań innych osób. Ludzie dokonują ważnych życiowych wyborów tylko dlatego, że coś wypada. Uważa się, że jak po trzydziestce nie masz męża, to znaczy, że coś z tobą jest nie tak. Chciałabym, żeby moja córka nie realizowała obcych wizji na swój temat, ale podążała za własnymi pragnieniami. Ciągle jej powtarzam, że może robić wszystko, na co ma ochotę, pod warunkiem że nie rani innych.

5. „Nie jestem samotna”

Przeczytałam niedawno w mediach, że szukam miłości. Otóż nie szukam i nie mam poczucia, że czegoś mi brakuje. Opowiem ci coś. Spotkałam się niedawno z koleżanką, miłą, wykształconą osobą, która na mój widok wykrzyknęła: "Świetnie wyglądasz! Jakiś facet?". Spytałam ją, czy jej zdaniem kobieta może dobrze wyglądać, tylko jeśli ma partnera. Nie w tym rzecz, a jednak my, kobiety, same sobie to robimy. Męczy, a nawet już denerwuje mnie taka teza, że jak kobieta nie ma męża, to znaczy, że czegoś jej brakuje albo że coś z nią jest nie w porządku. Ja czułabym się nieszczęśliwa, jeśli nie miałabym przyjaciół, bo potrzebuję głębokich relacji i miłości, ale niekoniecznie w rozumieniu tradycyjnym. Nie mam poczucia, że relacja z mężczyzną musi wyglądać tak, że mieszkamy pod jednym dachem, mamy dzieci, a ja codziennie rano smażę wszystkim naleśniki.

Jak Patryk Vega broni „Botoksu” - 5 najbardziej kontrowersyjnych wypowiedzi reżysera

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)