Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Zobaczcie, co nowego słychać u polskich gwiazd!
/ 20.03.2015 11:24

Zobaczcie, co nowego słychać u polskich gwiazd!

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS / kolaż: Polki.pl

Kto wyleczył Romę Gąsiorowską z kompleksów, od czego uzależniony jest Marcin Tyszka, z kim spotyka się obecnie Paula Ignasiak? Zobaczcie sami:

 

Roma Gąsiorowska o swoich kompleksach

Roma Gąsiorowska jest cenioną aktorką, która grała u najlepszych reżyserów. Ale na początku swojej kariery gwiazda straciła wiarę w siebie...

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

- Kiedy zaczynałam być aktorką, miałam naprawdę dużo problemów w życiu prywatnym. Tuż przed maturą zmarła moja mama, a ja czułam, że zawalił mi się świat. Miałam zaniżone poczucie wartości, stany depresyjne, długo nie mogłam uwierzyć, że coś potrafię... Najlepszym lekarstwem okazał się czas. Dziś już wiem, że każdy musi zmierzyć się ze swoim bólem, osobiście przerobić traumy, żeby móc potem iść przez życie z wielką siłą.- mówi gwiazda w wywiadzie dla "Party".
Dziś największą siłę daje Romie jej rodzina- mąż, Michał Żurawski i dzieci: Klemens i Jadzia:
- Kiedyś zamykałam się w sobie i dusiłam złe emocje, teraz nauczyłam się dzielić nimi z bliskimi. W żartach wciąż zdarza mi się narzekać, że jestem gruba i brzydka, ale wtedy z opresji wyciąga mnie mój mąż, Michał. Mówi mi, że ma grubsze koleżanki i pokazuje mi w telefonie zdjęcia... najbardziej otyłych kobiet świata! Taki mąż to skarb!- śmieje się Roma Gąsiorowska!
I trudno się z nią nie zgodzić!

 

Anna Czartoryska- Niemczycka: Odkąd jest mamą, nie ocenia!

Aktorka sprzeciwia się porównywaniu figur dziewczyn, które urodziły dziecko!

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Siedem miesięcy temu aktorka urodziła synka, Ksawerego. Po porodzie nie biegała na siłownię, nie miała trenera ani dietetyka:
- A jak miałabym znaleźć na to czas?- pyta gwiazda w wywiadzie dla magazynu "Party"- Moim trenerem i dietetykiem był Ksawery. Wiem, że dziewczynom różnie się układa po porodzie, ja akurat miałam szczęście. Uważam, że niesprawiedliwością jest ocenianie i porównywanie.
Ania stara się więc nie oceniać innych, a zwłaszcza rodziców:
- Od kiedy jestem mamą, staram się tego nie robić. Każdy ma lepsze i gorsze dni. Kiedy teraz widzę, że dziecko płacze w samolocie, już wiem, co czuje rodzic. Znasz tę sytuację, kiedy wszyscy wokół myślą: Dlaczego oni nie potrafią uciszyć własnego dziecka?". Zapewniam, że jak maluch płacze, rodzice martwią się, co mu dolega, i też marzą tylko o tym, żeby przestał. A poza tym wkrótce może się okazać, że sami będziemy w podobnej sytuacji.- mówi gwiazda.
I trudno się z nią nie zgodzić!

 

Anna Mucha wyśmiana

Znana stylistka Joanna Horodyńska zakpiła z odważnej kreacji Anny Muchy!

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Anna Mucha zawsze przykuwa uwagę fotoreporterów odważnymi kreacjami. Ale tym razem chyba przesadziła- gwiazda ubrała się na premierę kreskówki "Asterix i Obeliks: Osiedle Bogów" w sukienkę, która więcej odsłania, niż zasłania... Ta stylizacja nie spodobała się Joannie Horodyńskiej: "Ania Cisiliana. Na czerwony dywan prosto ze sjesty. Może dlatego taka żwawa. Włosi z Sycylii nie zgodziliby się na takie odkrywanie, więc musiał się pojawić element polski. Pokaż więcej, to wygrasz w totka!- żartuje stylistka na łamach magazynu "Party". Dlaczego seksowna sukienka nie spodobała się Joannie?

"Po pierwsze to była premiera kreskówki, po drugie nie rozumiem uporczywego wchodzenia w klimat Dolce&Gabbany. Zapaści można dostać od tych prześwitów, koronki, majtek obciskających, zawijasów mających ukryć stanik. To mogłaby obronić chyba tylko Anja Rubik!"- uważa Joanna Horodyńska.
Zgadzacie się ze stylistką?

 

Agata Młynarska: narzeka na facetów!

Dziennikarka mówi, że w swoim życiu spotkała tylko jeden męski ideał: swojego obecnego męża!

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Agata Młynarska ma na swoim koncie dwa nieudane małżeństwa i kilka związków, które szybko się rozsypały. Po tych doświadczeniach dziennikarka przekonała się, że trzeba mieć wiele szczęścia, by spotkać w życiu odpowiedniego mężczyznę:
- Kogoś ciepłego, inteligentnego, szczerego. Z doświadczeniem, lecz także z czystą kartą, bez ewidentnie złych nawyków. Bo profil przeciętnego 50- latka naszej polskiej rzeczywistości przyznajmy to uczciwie nie wygląda ciekawie. - mówi Agata Młynarska w wywiadzie dla "Claudii"- To typ z obciążeniami: często z uzębieniem pozostawiającym wiele do życzenia, z tzw. "ciążą gastronomiczną", uzależnieniami czy niezałatwionymi sprawami z poprzednich związków.

Rok temu Agata Młynarska miała okazję, by przekonać się, że doskonały facet istnieje! Jest nim obecny mąż dziennikarki, Przemysław Schmidt! Równo rok temu dziennikarka zachorowała, spędziła w szpitalu ponad miesiąc, miała dwie operacje. Gdyby nie mąż, nie wyszłaby tak szybko z choroby:
- Zawdzięczam mu zdrowie, a nawet życie. Jego determinacja i wsparcie były wielkie. Mam absolutne poczucie, że moje dobro jest dla Przemka ponad wszystko. Bo istotą miłości jest przyjaźń. W każdym odcieniu. W chorobie mąż mnie obsługiwał, był na każde zawołanie! Zorganizował całe życie, przejął część obowiązków, w tym sprawy zawodowe, kontaktował się w moim imieniu. Ani razu nie wysłał sygnału, że ma przecież też swoje sprawy. To wszystko pokazuje, na jakiego człowieka trafiłam. Na czym polega miłość. Kiedy jest źle, kiedy nie ma sielanki, tylko sala szpitalna, wygląda się mało atrakcyjnie, a głównym problemem jej przejście do łazienki i mycie. Miałam szczęście, że Przemek był już moim mężem, gdy zachorowałam.- mówi szczęśliwa, jak nigdy Agata Młynarska.

 

Michał Piróg: jemu też oferowano pracę za sex?

Tancerz i choreograf przyznał, że mógłby zacząć swoją karierę dużo wcześniej... gdyby tylko uległ pokusie!

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Ostatnio wielu celebrytów zaskoczyło swoich fanów wyznaniem, że dostało ofertę pracy za wspólnie spędzoną noc. Tym razem Michał Piróg przyznał, że na początku swej kariery był wodzony na pokuszenie...
- Tak, raz, ale byłem młody – mówi juror programu „You Can Dance” w wywiadzie dla "Fakt.pl". – Nie wszystkie takie propozycje są wypowiedziane wprost. Ta moja też nie była wprost, ale tak się składało, że ku temu zmierzało. Bo jeżeli oficjalne spotkanie, na którym miało dojść do rozmowy stricte zawodowej, zostaje przeniesione do prywatnego mieszkania wieczorem na kolację…
Michał Piróg przyznaje jednak, że nie uległ pokusie:
– Bardzo kulturalnie odmówiłem, tłumacząc, że nie mam w zwyczaju jadać takich kolacji i następnym razem chętnie się spotkam o godzinie 13 w jakiejś restauracji. Ale to też nie była taka propozycja, że albo to zrobisz, albo nici z pracy. Ktoś spróbował, nie wyszło, ja się nie obraziłem, tamta osoba też się nie obraziła. Chociaż potem nie pracowaliśmy razem – mówi tancerz.- Pracę w telewizji mogłem zacząć dużo, dużo wcześniej, jako nastolatek. Ale nie zacząłem. Nie żałuję jednak swojej decyzji. Uważam, że pewne rzeczy robi się z przekonania i dla przyjemności, nic na siłę. Ale sądzę, że każdy z nas prędzej czy później spotyka się w swoim życiu z taką propozycją.
Zgadzacie się z tancerzem?

 

Ada Fijał: dobrze żyje z sąsiadami!

Wielu celebrytów zadziera nosa przed swoimi sąsiadami. Ale gwiazda "Barw szczęścia"do tego grona nie należy!

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Ada Fijał, uczestniczka najnowszej edycji "Tańca z gwiazdami" znana jest z tego, że pilnie strzeże swej prywatności:
- Jak większość ludzi obecnie i ja żyję w pędzie. Praca i obowiązki, ale się staram. A już na pewno robię wszystko, aby nie przenosić tego pędu do domu.- mówi gwiazda w wywiadzie dla "Przyjaciółki"- Dom jest moim azylem, zasuwam zasłony i czuję się bezpieczna, odcięta od harmidru świata.
Nie oznacza to jednak, że Ada Fijał odcina się od swoich sąsiadów i udaje, że ich nie zna... Wręcz przeciwnie- aktorka szczyci się tym, że utrzymuje wzorowe kontakty sąsiedzkie!
- Mieszkam na Saskiej Kępie, gdzie jest tak cicho, spokojnie, zielono. Tak małomiasteczkowo wręcz, gdzie zna się wszystkich sąsiadów, można do nich zajrzeć, gdy się czegoś potrzebuje. Ja też mam takich. Na przykład jedna z moich sąsiadek zrobiła na drutach buciki i sweterek dla mojego synka! To jest niesamowite, bo komu dzisiaj chciałoby się zawracać głowę takimi rzeczami? Mam poczucie wspólnoty sąsiedzkiej, jesteśmy ze sobą bliżej, a nie jak za szklanymi szybami w betonowym wieżowcu, w którym ledwo poznajemy się nawzajem.- mówi dumna Ada Fijał.
I dzięki temu uczestniczka "Tańca z gwiazdami" może być pewna, że w każdy piątek trzyma za nią kciuki spore grono krewnych, znajomych i... sąsiadów!

 

Małgorzata Rozenek: to nie będą perfekcyjne święta!

W tym roku "Perfekcyjna Pani Domu" będzie leniuchować!

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Powoli nadchodzi Wielkanoc. Niejedna gospodyni już zaczyna planowanie porządków i kulinarnych szaleństw. Ale nie Małgorzata Rozenek! Gwiazda w te święta raczej się nie przemęczy...
- Pielęgnowanie tradycji jest dla mnie bardzo ważne. Kiedy byłam małą dziewczynką, święta były dla mnie wielkim przeżyciem. Chciałabym, żeby takim samym przeżyciem były również dla moich synów. Zapewne odwiedzimy jednych i drugich dziadków. Boże Narodzenie i sylwestra przygotowywałam u siebie. Teraz intensywnie pracuję, więc nie dam już rady wziąć na swoje barki przygotowań do Wielkanocy. Ale zrobię sałatkę jarzynową. To potrawa, która pojawia się na naszym stole dwa razy do roku: na Gwiazdkę i Wielkanoc. Mocno kojarzy mi się ze świętami.- wyznała gwiazda w wywiadzie dla miesięcznika "Dobre rady".

Oprócz sałatki narzeczona Radka Majdana ze swoimi dziećmi pomaluje też pisanki...
- Jajka będę barwić z chłopcami w łupinach cebuli na brązowy kolor. Takie pisanki podobają mi się najbardziej. Nie lubię chemicznych barwników.- mówi Małgorzata Rozenek.

 

Kaja Paschalska: "Miałam zabrane dzieciństwo"

Aktorka po raz pierwszy szczerze opowiedziała o mrocznej stronie sławy!

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Mimo, że od kilkunastu lat gra jedną z głównych ról w serialu "Klan", Kaja Paschalska rzadko udziela wywiadów, w ogóle nie bywa na imprezach branżowych, nie pozuje na ściankach. Dlaczego aktorka uciekała przed sławą?
- Zaczynałam w "Klanie" jako jedenastoletni rudzielec... Nie było to łatwe dla tak młodej osoby. Długi czas był to najpopularniejszy serial w Polsce, wszyscy o nim pisali. Miałam kilkanaście lat i musiałam się zmierzyć z popularnością, nauczyć się żyć w światłach fleszy i świadomością, że jestem cały czas oceniana. A to nie jest łatwe dla nikogo.- opowiada gwiazda w wywiadzie dla "Pani domu".
Dziś aktorka potrafi docenić zarówno plusy jak i minusy grania w tak popularnym serialu:
- Gdy byłam dzieckiem serial byl przygodą. Potem, kiedy dorosłam, stał się sposobem na życie. Dzięki niemu mogłam się realizować na innych płaszczyznach, bo pojawiły się możliwości, których mogłabym nie mieć, gdybym w nim nie grała. Jeśli chodzi o minusy, to oczywiste, że pewne rzeczy zostały mi odebrane: normalne dzieciństwo, bycie osobą anonimową, niezastanawianie się, co ktoś napisze na mój temat. Kiedyś się strasznie tym przejmowałam.- wyznała.
Kaja wyszła z cienia dopiero niedawno- startując w show "Twoja twarz brzmi znajomo"...
- Potrzebowałam czasu by nauczyć się akceptować to, że nie na wszystko ma się wpływ. Chciałam się wyciszyć, poukładać życie osobiste, a przede wszystkim popracować nad sobą i nad tym, co jest dla mnie najważniejsze- nad śpiewaniem. Jako 11- latka zaczęłam grać w "Klanie", jako 15- latka nagrałam płytę, potem były festiwale w Opolu, koncerty i kolejna płyta. To wszystko wydarzyło się zbyt wcześnie, między 15. a 20. rokiem życia. Teraz mam 29 lat, odnalazłam siebie i dojrzałam. Nauczyłam się być sobą, nie przejmować się, po prostu mieć dystans. Pracuję teraz nad płytą i nie chcę przy tym iść na żadne kompromisy. Program "Twoja twarz brzmi znajomo" jest rozgrzewką.- zapowiada Kaja.

 

Rafał Brzozowski: "Nie byłem grzeczny"

Na początku jego kariery były: "Wódka, seks"!

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Rafał Brzozowski od zawsze podkreślał w wywiadach, że jego muzyczna kariera zaczęła się... od zera!
- Dzięki temu wiem, jak ludzi do siebie przyciągnąć.- mówi wokalista w wywiadzie dla "Claudii"- Kiedy miałem 15 lat, chciałem grać w zespole muzycznym. Moi rodzice, sportowcy, opłacali mi prywatne lekcje gry na fortepianie. Gdy zacząłem grać na imprezach, bali się, trochę na zasadzie: zaczniesz grać, zaczniesz pić, bo ta zależność, niestety, występuje wśród muzyków. Zawarliśmy umowę: mogę grać, ale jeśli choć raz przyjdę po kieliszku, to koniec. Zbyt mi zależało, abym mógł złamać umowę. Potem zdałem do szkoły muzycznej i sam nauczyłem się grać na gitarze. Trafiłem na występ zespołu żołnierskiego w Klubie Garnizonowym Twierdza Modlin. Grali dla jakiegoś pana generała. Spisałem ich utwory w zeszycie. Coś takiego, jak "Wódka, seks"? Okazało się, że to spolszczony "Twist Again". Potem były imprezy, na których goście zachowywali się dziwnie, wiadomo- alkohol. Bijatyki i przepychanki też były. Obserwowałem to, ale byłem sportowcem, takie obrazki więc mnie nie przerażały. Po jakimś czasie zacząłem pracować jako prezenter muzyczny. Obsługiwałem bardziej ekskluzywne przyjęcia, trafiłem na tzw. salony. Ktoś mnie polecił i dostałem się do agencji eventowych, potem do Marka Kościkiewicza i zespołu Emigranci. Tak się zaczęło. I trwa już 17 lat.
Dziś Rafał jest świadom tego, jak długą drogę przebył, by odnieść sukces. I dlatego wie, że nigdy nie wywoła skandalu, który zniszczy jego karierę:
- Zdaję sobie sprawę, że bardzo łatwo można się stoczyć. Zepsuć w minutę coś, co się budowało latami. Ja swoje już przeżyłem. Nie byłem grzeczny. Były zabawy, dziewczyny, popijawki z kolegami, ale w granicach rozsądku. Wyleczyłem się z tego.- podkreśla Rafał Brzozowski.

 

Paula Ignasiak: dlaczego rozpadło się jej małżeństwo?

Wokalistka jest od niedawna w związku z DJ Adamusem. A co na to mąż?

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Związek Pauli i DJ Adamusa był dla fanów wokalistki sporym zaskoczeniem!
- Adam jest bardzo skrytą osobą. Nie wiadomo do końca, co w nim drzemie. Może ta tajemniczość jest dla mnie magnetyczna? Daje mi też cenne rady, które pomagają mi funkcjonować w świecie show- biznesu. Bardzo dobrze czuję się w jego towarzystwie.- mówi gwiazda w wywiadzie dla "Twojego Imperium".
Problem w tym, że jeszcze kilka miesięcy temu wokalistka deklarowała, że chce mieć drugie dziecko z mężem, Rafałem Wojtysiakiem:
- Wciąż jest to aktualne, ale... już nie z Rafałem. Rozstaliśmy się po cichu, tak samo, jak się pobraliśmy. Myślę, że gdzieś głęboko wciąż jest w nas miłość. Zawsze będziemy się kochać i szanować. Pozostajemy w przyjaźni, ale mamy inne priorytety. Dla mnie ważna jest rodzina, chciałabym mieć jeszcze jednego dzidziusia. Rafał jest niespokojnym duchem. Dlatego każde poszło w swoją stronę.- zdradziła Paula.
Na szczęście wokalistka nie musiała czekać długo na nową miłość!

 

Marcin Tyszka jest uzależniony!

Znany fotograf przyznał się do swojej wielkiej słabości...

Marcowe ploteczki z życia gwiazd

Fot. ONS

Marcin Tyszka już nie raz zadziwiał swoimi niezwykłymi upodobaniami. W ostatnim wywiadzie stwierdził, że... jest uzależniony. Od czego?
- Spędzam 250 nocy rocznie poza domem. Prowadzę nawet statystyki! Jestem uzależniony od programów lojalnościowych. To jest jak gra komputerowa.- mówi fotograf w wywiadzie dla magazynu "Glamour".
Tyszka, jak każdy "nałogowiec", potrafi zrobić wiele, by uzyskać satysfakcję...
- Dokładnie sprawdzam, ile wylatałem w danym miesiącu mil w systemie np. British Airways. Potrafię polecieć z Warszawy do Berlina przez Zurych tylko po to, by zebrać więcej punktów.- mówi.
Marcin Tyszka potrafi wsiąść w samolot także wtedy, gdy chce się przespać w swoim ulubionym hotelu...
- Mój ulubiony hotel to Ritz na placu Vendome w Paryżu. Niestety, jest od 2012 roku w remoncie.- narzeka gwiazdor.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)