Mandaryna i książę z bajki

Francuski arystokrata, Gil De la Mare Kenny, zobaczył w niej „smutnego blond anioła”. Ona zachwyciła się jego klasą, manierami, światem, który przed nią otworzył.

/ 13.11.2009 12:22 POWRÓT DO ARTYKUŁU

Mandaryna: „Myślałam: Marta, to się dzieje naprawdę? Bo po co mu przyjaciółka, która mieszka tak daleko? Nie nosi futer, nie jeździ cadillakiem z otwieranym dachem, jest rozwiedziona i ma dwoje dzieci? Ale Gil był uparty”.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (36)
/03.06.2010 23:22
sukienke ma ladna
/30.12.2009 16:39
Dużo miłości
/28.12.2009 14:15
Świetnie zyczę wiele miłosci i szczescia :)) Mozna by powiedziec ze jest jak w bajce o kopciuszku :))) pozdrawiamm!!!!!!
POKAŻ KOMENTARZE (33)