Magda Gessler - ikona smaku i stylu

Restauratorka, malarka, projektantka wnętrz, ikona smaku i stylu, zdaniem jednych ciepła i wrażliwa, zdaniem innych nazbyt pewna siebie i apodyktyczna, kochana i nielubiana, budzi skrajne uczucia. Jaka jest prawdziwa Magda Gessler. Czarownica i anioł, bizneswoman, kobieta zagadka i wulkan pomysłów.
/ 19.12.2009 11:29

Restauratorka, malarka, projektantka wnętrz, ikona smaku i stylu, zdaniem jednych ciepła i wrażliwa, zdaniem innych nazbyt pewna siebie i apodyktyczna, kochana i nielubiana, budzi skrajne uczucia. Jaka jest prawdziwa Magda Gessler? Czarownica i anioł, bizneswoman, kobieta zagadka i wulkan pomysłów.

Krytyk kulinarny Maciej Nowak pytany kiedyś o opnię na temat Magdy Gessler powiedział, że „uzależnia”. Robert Makłowicz i Piotr Bikont uznali, że jej wpływ na życie restauracyjne Polaków jest „innowacyjny i twórczy”. Ponadto Bikont stwierdził, że „gdyby Magdy Gessler nie było, trzeba by ją stworzyć”.

Magdalena Gessler z domu Ikonowicz, to polska malarka i restauratorka, współtwórczyni i właścicielka lub współwłaścicielka wielu znanych restauracji w Warszawie i innych miastach Polski. Jest siostrą Piotra Ikonowicza, polityka i dziennikarza. Studiowała malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Madrycie. W latach 80. poślubiła Volkharta Müllera, dziennikarza Der Spiegla. Po jego śmierci i powrocie do kraju poznała Piotra Gesslera, syna znanego warszawskiego restauratora Zbigniewa Gesslera, razem z nim przyczyniła się do odzyskania, należącej do rodziny Gesslerów, restauracji Fukier dawnej świetności.

Magda Gessler - ikona smaku i stylu
Fot. dziennik.pl

Jej aktualnym mężem jest Waldemar Kozerawski, lekarz medycyny estetycznej.

Gessler posiada dwójkę dzieci: syna Tadeusza (1983) i córkę Larę (1989).
Bywa niekiedy mylona z Martą Gessler, również artystką i restauratorką, właścicielką restauracji Qchnia Artystyczna i kwiaciarni Warsztat Woni w Warszawie. Wspólne nazwisko obie panie zawdzięczają Piotrowi Gessler, którego były kolejnymi żonami.

Choć sama mówi, że własnych restauracji nie ma wiele to zapytana o ich nazwy nie jest w stanie wymienić ich jednym tchem. Do najważniejszych restauracji Magdy Gessler należą: „Zielnik", który prowadzi do spółki z Mariuszem Diakowskim, „Słodki Słony" na ul. Mokotowskiej 45 w Warszawie i „Fukier" na rynku Starego Miasta (w tym roku, 25 kwietnia, restauracja ta obchodzi 15-lecie, w związku z czym artystka sama postanowiła zająć się odświeżeniem jej wizerunku). Kolejna to „Willa Uciecha" w Nałęczowie oraz „AleGloria”, do tego należy dodać lokale działające we franszyzie, czyli „Bażanciarnia” w Poznaniu na Rynku Starego Miasta, „Spiżarka” w Lublinie oraz „Jatka” na ulicy Rzeźniczej we Wrocławiu, a także „Embassy”, „Czaji”, „Gar” i „Beluga”. Do tego właśnie otwierana nowa sieć restauracji „Polka”.

Restauratorka ma spory dystans w stosunku do samej siebie. Zapytana kiedyś czy prawdą jest to, że nie stosuje demakijażu przed snem, odpowiedziała: „To prawda. Szkoda mi, że tak ładnie wyglądam i muszę przed snem "zbrzydnąć", więc rezygnuję z demakijażu. Dopiero rano biorę długą, godzinną kąpiel i kładę nowy. Ale to tylko wtedy, gdy jestem z moim mężem.”

Jej życiową filozofię i zasady, którymi kieruje się w życiu zawodowym najlepiej oddają słowa:
„Staram się rozumieć, że Polacy są przepełnieni wieloma kompleksami (…). W związku z tym należy ich traktować z delikatnością i zrozumieniem. W każdej swojej restauracji pragnę stworzyć magiczną atmosferę, formę spektaklu, teatr, który ma się rozgrywać na oczach moich gości. Chcę wpłynąć na samopoczucie każdym detalem scenografii - kolorem zasłon, kształtami sztućców, wielkością serwetek.”

Gessler jest również autorką książek z oryginalnymi przepisami kucharskimi. W czerwcu 2005 r. ukazała się „Kuchnia moja pasja” , a w październiku 2007 r. „Kocham gotować”.
 

 Magda Gessler - Malarka i restauratorka
 Magda Gessler - Malarka i restauratorka 



Źródło: Magazyn Essence (grudzień/styczeń 2009), GALA 51-52/2008
 

Zmitrek
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (16)
/05.09.2012 09:34
Czegoś tu nie rozumiem Pani Gessler uchodzi za ikonę dobrego smaku, jeździ po innych restauracjach ratuje przed katastrofą. Byłem tydzień temu z rodziną w Warszawie w Restauracji o nazwie "Polka" krótko mówiąc KATASTROFA!! z siedmiu osób nikt nie dokończył swojego jedzenia więc to nie kwestia gustu. Może Pani Gessler powinna się zainteresować własną restauracją ponieważ w tym wypadku "Polka" to antyreklama Pani nazwiska.
/28.07.2013 23:49
ja też tam byłam - może coś się poprawiło, bo dla odmiany na 4 osoby wszystkim smakowało!
/02.01.2011 21:16
Na wstępie muszę powiedzieć, że w weekendy z rodziną jadamy tylko i wyłącznie w restauracjach. Dziś mieliśmy NIEPRZYJEMNOŚĆ jedzenia w restauracji GAR. Zacznę od tego że dziecko dostało zupę bez łyżki i zimne frytki. W moim rosole pływało dosłownie 6 klusek - nawet nie poczuła ich smaku. Mąż na przystawkę dostał szprotki, które były nie wysmażone, zupa z soczewicy śmierdziała z daleka octem balsamicznym i smakowała samym octem. A makaron do pasy był rozgotowany. Jeżeli chodzi o pizzę to na Grójeckiej jest prawdziwa włoska pizza, którą Pani Magda powinna spróbować może wtedy by się czegoś nauczyła. No cóż kelnerzy mają wliczony napiwek i najwyraźniej uważają że nie muszą się starać. Musieliśmy prosić o zabranie brudnych naczyń, a czekanie na rachunek skończyło się moim wyjściem z dzieckiem, ponieważ zdążyliśmy w tym czasie skorzystać z toalety i jeszcze ubrać małe ruchliwe dziecko. No muszę przyznać, że jedyne co było miłe to wnętrze, ale to już pewnie zasługa architektów. Znam miejsca gdzie wykwitnie i za połowę ceny można zjeść dużo smaczniejsze rzeczy
POKAŻ KOMENTARZE (13)