Kuba Wojewódzki fot. AKPA

Kuba Wojewódzki - Miłość czy iluzja

Zakochał się czy… sprzedał za duże pieniądze? „Party” postanowiło sprawdzić, jakie relacje łączą Kubę Wojewódzkiego z tajemniczą blondynką, z którą prezenter pokazuje się już od kilku miesięcy!
/ 14.09.2011 07:01
Kuba Wojewódzki fot. AKPA
Dawno już nie było takiej awantury w mediach. „Zakosił dwa i pół miliona, to się ustawia do zdjęć”, „Play załatwił mu dziewczynę
z castingu”, „Sprzedał się!”, krzyczą nagłówki w internetowych portalach. Kogo dotyczą? Kuby Wojewódzkiego (48), którego od pewnego czasu można spotkać w towarzystwie tajemniczej blondwłosej dziewczyny.
I choć prezenter słynie z zamiłowania do młodszych kobiet i w ciągu ostatnich miesięcy przypisywano mu romanse m.in. z Natalią Lesz, Anną Czartoryską czy 20-letnią modelką Julią Jędrzejewską, to tym razem sprawa jest nieco bardziej skomplikowana…

Wszystko na sprzedaż?
Od kilku tygodni portale i kolorowe magazyny prześcigają się w domysłach, dotyczących nie tylko tego, kim jest nowa partnerka Wojewódzkiego, ale też… jakie właściwie relacje łączą parę. W czym rzecz? Gdy pod koniec lipca ogłoszono, że Kuba Wojewódzki będzie twarzą nowej kampanii reklamowej sieci Play, pojawiły się domniemania, że jego tajemniczy romans jest częścią akcji marketingowej firmy. Tym bardziej, że ma ona ponoć niebawem zaproponować swoim użytkownikom nowy serwis randkowy. Pozostaje jednak wątpliwość, czy Wojewódzki zgodziłby się na taką mistyfikację?

Za i przeciw
Partnerka Kuby Wojewódzkiego, 25-letnia Justyna Strzelecka, jeszcze do niedawna widniała w bazie aktorów agencji Gudejko pod zakładką „epizodyści”. Niebieskie oczy, blond włosy, 176 centymetrów wzrostu, znak zodiaku – Panna. Dziś jej wirtualna wizytówka jest nieczynna. – Nie wiem, kim jest ta pani. Pierwszy raz słyszę jej imię i nazwisko. Czy kazaliśmy Kubie pokazywać się w jej towarzystwie? Jego co najwyżej można zmusić do przyjęcia mandatu za szybką jazdę – mówi „Party” rzecznik prasowy Play Marcin Gruszka. Znajomi dziennikarza też sceptycznie podchodzą do tej teorii. – Kuba nie zgodziłby się na taki zabieg medialny. Każdy wie, że ceni swoją prywatność – zapewnia w rozmowie z „Party” osoba z otoczenia Wojewódzkiego. Gdzie więc leży prawda?

Narodziny miłości
Jak dowiedziało się „Party”, Kuba Wojewódzki i Justyna Strzelecka znają się mniej więcej od roku. Strzelecka studiowała produkcję telewizyjną w łódzkiej „filmówce”. Na praktyki trafiła do TVN. Zatrudniono ją przy produkcji programu „Mam talent!”. Do jej obowiązków należało poszukiwanie po całym kraju nowych talentów. Na planie show poznała Wojewódzkiego. I tak to się zaczęło… A to wspólne śniadanie w knajpie przy ul. Burakowskiej w Warszawie, a to późna kolacja w modnej restauracji. W czasie wakacji wyskoczyli razem nad morzem. Wygrzewali się w słońcu i spacerowali po molo. Jeśli prawdą byłoby, że są to zobowiązania wynikające z umowy z siecią Play, bycie twarzą marki wymagałoby zaangażowania Kuby 24 godziny na dobę.

Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>


Czułe gesty
Parę dzieli duża różnica wieku, bo aż 23 lata. Na forach internetowych wrze od niemiłych komentarzy internautów: „To granda!”, „Niech Kuba znajdzie sobie kogoś w swoim wieku”, „Niesmaczne…”. Jak widać, na parze nie robi to żadnego wrażenia i nie przeszkadza im w okazywaniu sobie czułości. Ostatnio Kuba Wojewódzki i Justyna Strzelecka pojawili się razem m.in. na koncercie Eryki Badu w Warszawie. Również zdjęcia z sopockiej plaży udowadniają, że dziennikarz i Justyna czują się w swoim towarzystwie swobodnie. – Oni kochają spędzać razem czas – mówią „Party” znajomi Kuby.

Uśmiechy, szepty do ucha, pocałunki, głębokie spojrzenia… Wszystko wydaje się prawdziwe, a jednak głosy, że Justyna to tylko „dodatek” do milionowej gaży, którą dostał Kuba, nie milkną. I nic to, że sam Wojewódzki nieraz wypowiadał się negatywnie o „ustawkach”, które często są narzędziem marketingowym w celebryckim świecie. Nic to, że znajomi Justyny przysięgają, że para nie udaje swoich uczuć. Wątpliwości dotyczące tego związku i tak na razie się nie rozwieją. Tym bardziej, że plotkarskie portale, tak często wyśmiewane przez Kubę, teraz wykorzystują okazję, aby odpłacić mu pięknym za nadobne. Nikt już nie wierzy, że prezenter może się naprawdę zakochać. A to cena, jaką Kuba musi płacić za prezentowany przez wiele lat cynizm w kwestiach uczuciowych. Gorzej, gdy okaże się, że jego nowy romans faktycznie jest tylko zręczną akcją promocyjną. Wtedy dopiero przeciwnicy Wojewódzkiego poużywają sobie na nim! Bo będzie to oznaczać tylko jedno, że za pieniądze prezenter gotów jest stać się
elementem celebryckiego światka, z którego dotąd jedynie sobie drwił.            

Wiktor Krajewski / Party