POLECAMY

Idol kilku pokoleń. Muzyk niebuntujący się. Ojciec, dziadek i wierny od 34 lat mąż. Kazik Staszewski - wywiad

„Jesteśmy z Anią razem od 1984 roku. To nieustające pasmo kompromisów. Bywa piekło, niebo, wzloty, upadki. Wszystko. 34. sezon i cały czas coś się dzieje” - mówi Kazik Staszewski o swojej żonie. To dla niej napisał kultową piosenkę „Do Ani”. O małżeństwie, wnuczkach i wolności opowiada w wywiadzie w Urodzie Życia 8/2018.
Joanna Germak / 2 miesiące temu
Idol kilku pokoleń. Muzyk niebuntujący się. Ojciec, dziadek i wierny od 34 lat mąż. Kazik Staszewski - wywiad fot. ONS.pl

Na pewno kojarzycie tekst tej piosenki. Kazik napisał ją z tęsknoty za swoją (wtedy jeszcze przyszłą) żoną podczas jednej z podróży. Mieszkali wtedy daleko od siebie.

(...) Czy wiesz, że gdy odjeżdżam
Umieram dziewięć razy
Umieram stojąc w oknie
Na korytarzu

Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję Cię
Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję”

(Kult, „Do Ani”, 1986, tekst: Kazik Staszewski)

Piosenka „Do Ani” była jednym z pierwszych przebojów Kultu. Jesienią 1986 utrzymywała się przez 4 tygodnie na pierwszym miejscu popularnej Listy przebojów Trójki. Dziś jest kultowa. O tej piosence, rodzinie, żonie, wolności i byciu niebuntującym się punkowcem Kazik rozmawia z Wiką Kwiatkowską. Niżej fragment wywiadu.
Cały wywiad do przeczytania w Urodzie Życia 8/2018 - od 12 lipca w sprzedaży.

Katarzyna Nosowska: „Wreszcie żyję! Po Hiroszimie i Nagasaki wyszło słońce”

Kazik Staszewski o żonie

Wika Kwiatkowska: W związku też jesteś bezkompromisowy?

Kazik Staszewski: Tu niekoniecznie. Jesteśmy z Anią razem od 1984 roku – życie dwojga ludzi przez tak długi czas jest nieustającym pasmem kompromisów. Z tym że mam nieodparte wrażenie, że ostatnimi czasy coraz bardziej to ja jestem skłonny do ustępowania w spornych kwestiach (śmiech). Bywa piekło, niebo, są upadki, wzloty. Wszystko. 34. sezon i cały czas coś się dzieje.

Napisałeś dla Ani jedną z piękniejszych polskich piosenek miłosnych. Wciąż jesteście siebie ciekawi?

Po prostu nie wyobrażam sobie życia bez Ani. Myśmy się właściwie stali jednym. Z  tym że czasami to zszycie aż się szarpie i pęka, to normalna rzecz. Nie wierzę, by ktoś mógł przeżyć 50 lat razem w  nieustającej idylli.

Czym jest dla ciebie wolność?

Możliwością decydowania w każdej chwili o sobie samym.

I czujesz się wolny?

Nie. Nikt nie jest wolny. Ale to dobrze – gdyby wszyscy byli wolni, to by się mogło źle skończyć. Musimy uświadamiać sobie pewną konieczność związaną z bytem. Bo wolni moglibyśmy być tylko na jakiejś bezludnej wyspie.

Kazik mieszka w Hiszpanii, ale nie czuje się tam jak w domu

Podobno w przyszłym roku zamierzasz pozwiedzać świat. Lubisz podróże?

Kazik: Tak, ale wszędzie czuję się obco. Nawet w Hiszpanii, na Teneryfie, gdzie od kilkunastu lat mamy swoją przystań, znamy miejsca, ludzi, cały czas mam wrażenie, jakbym w gości przyjeżdżał. Chodzi o  emocje: kiedy premier Hiszpanii wygaduje bzdury, to mnie to jakoś nie denerwuje. A tu mnie denerwuje. To znaczy, że przynależę tutaj, a nie tam.

Do tego plemienia?

Bardziej do etosu kulturowego, bo plemiona mamy teraz dwa.

Kazik rozpieszcza swoje wnuczki

Twoje wnuczki mówią do ciebie po imieniu czy „dziadku”?

Kazik: Dziadku! Liberalizm ma swoje granice (śmiech).

Rozpieszczasz je czy wychowujesz?

Rozpieszczam, jestem przecież dziadkiem! Różnica pomiędzy byciem rodzicem a dziadkiem czy babcią jest taka, że już nie mamy obowiązków, a  odpowiedzialność jest krótkoczasowa. Rozpieszczamy wnuczki, kiedy do nas przychodzą, i jest zajebiście, a potem wychodzą, i  znowu jest zajebiście.

Dziewczynki słuchają już Kultu?

Starsza, Hania, mniej. Ale młodsza, Helena, ma jakąś totalną na mnie zakrętkę.

Czujesz się jeszcze buntownikiem?

Nigdy nim nie byłem!

Przecież punk był rodzajem buntu przeciwko rzeczywistości?

Nie, raczej manifestacją artystyczno-kulturalną. Należały do niej rebelianckie teksty, dekonstruujące i negujące system. To była swego rodzaju prowokacja. Kiedy pierwszy raz usłyszałem „London Calling” The Clash, zrozumiałem, że piosenka, a tym bardziej wykrzyczany tekst, jak w estetyce punkowej, niesie za sobą o  wiele większy przekaz niż słowo mówione czy pisane. Taka negatywna narracja quasi-reporterska, ale bez prowadzenia tłumów na Bastylię.

Kazimierz Staszewski
Rocznik 1963. Wokalista i autor tekstów, lider Kultu i wielu innych formacji muzycznych. Jedna z czołowych postaci polskiego undergroundu lat 80. Twórca takich przebojów, jak „12 groszy” czy „Gdy nie ma dzieci”. Odpowiedzialny mąż (żona Anna), ojciec (synowie Kazimierz i Jan) i dziadek (wnuczki Hanna i Helena).

Polecamy także:Aleksandra Żebrowska - „żona znanego męża” otworzyła swój biznes. Dlaczego opowiada o nim dopiero teraz?Ania Dąbrowska: „Koniec z zimą, która była w moim sercu przez ostatnie lata!”. Czy jest gotowa na miłość?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/2 miesiące temu
Kazik is THE BEST!!!