Już nie ciacha!

Kiedyś uznawani byli za symbole seksu. Teraz nie mieszczą się nawet na szarym końcu list najatrakcyjnieszych gwiazd.

POWRÓT DO ARTYKUŁU

KEVIN FEDERLINE
W 2003 roku na casting do zespołu tanecznego, który miał towarzyszyć występom Britney Spears, zgłosił się seksowny, znakomicie zbudowany, a w dodatku heteroseksualny (co jest rzadkością wśród tancerzy) chłopak. Był nim właśnie Federline. Z castingu nasz bohater wyszedł z kontraktem w dłoni, a półtora roku później poprowadził Britney do ślubu. Burzliwy dwuletni związek z niezbyt zrównoważoną emocjonalnie gwiazdą, a potem rozwód i walka z nią o prawo do opieki nad dwójką synów, mocno przybiły Kevina. Tancerz zaczął „zajadać” swoje stresy. W efekcie już pod koniec sprawy rozwodowej ważył ponad 100 kilo (przy wzroście 183 cm). Przerażony swoim wyglądem, przyjął zaproszenie producentów reality show „Celebrity Fit Club” i w kilka tygodni pod okiem fachowców zrzucił 15 kilogramów. Zachęcony odzyskaną dzięki programowi sławą wpadł na pomysł wydania płyty pop, o której krytycy pisali, że „rzuca całkiem nowe, pozytywne światło na twórczość wszystkich kiczowatych gwiazd, z jego eks-żoną na czele”. Dumny z siebie Kevin wrócił do starych nawyków i obecnie waży 125 kilo!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)