George Clooney

Romansuje i łamie serca kolejnym kobietom. Ostatnią ofiarą, która wpadła w jego sidła, jest 52-letnia Ellen Barkin. Na jak długo?
/ 06.10.2006 12:56
clooney1.jpgNiewiele kobiet potrafi oprzeć się urokowi George’a. Przystojny, męski, szarmancki, od lat pozostaje w czołówkach rankingów na najseksowniejszych facetów świata. Na co jednak liczą kolejne przyjaciółki George’a? Nie bardzo wiadomo. Clooney jest bowiem czuły i romantyczny tylko na początku znajomości.

Opiekuje się dziewczyną, zaprasza ją na kolacje przy świecach, kupuje kwiaty i biżuterię. Nigdy jednak nie krył przed żadną z nich, że nikt i nic nie może konkurować z jego jedyną miłością, jaką jest praca. „Praca mnie nakręca, a związki – nie. Nigdy nie byłem w nich dobry, choć moje oczekiwania nie są duże”, mówił aktor skromnie. Jak na razie tylko jednej kobiecie udało się doprowadzić Clooneya do ołtarza. Po małżeństwie z aktorką Talią Balsam poprzysiągł sobie jednak, że więcej już tego błędu nie popełni. Kiedy więc znajomość zaczyna nabierać rumieńców i czas na deklaracje, George czuje się osaczony i kończy wszystko. Twierdzi: „W kwestiach damsko-męskich jestem staroświecki: nie lubię kobiet, które bezczelnie polują na facetów. Wolę tradycyjny model: to ja jestem myśliwym”. Po czym szybko wiąże się z następną kobietą, by nie pozostawić poprzedniej partnerce żadnych złudzeń. „Ja wierny? Co? Jestem na to za stary!”, mówi z łobuzerskim uśmieszkiem. I dodaje: „Mam do kobiet ogromny szacunek, ale to nie oznacza, że czułbym się dobrze w wieloletnim związku z jedną z nich. Moja granica to trzy lata. Chcę być zadowolony z życia. Być może więc właśnie takie życie jest mi pisane”. I choć wciąż nie brakuje chętnych, które mają nadzieję, że uda im się wyleczyć George’a z pracoholizmu, galeria jego trofeów, do której ostatnio dołączyła Ellen, raczej nie pozostawia złudzeń.

clooney01.jpgEllen Barkin – kobieta w potrzebie
Z wyjątkiem swojej jedynej żony, Talii Balsam, wszystkie kobiety George’a były od niego młodsze. Ellen jest dużo starsza i nie tak piękna, jak tamte. Jej uroda w znacznym stopniu odbiega od kanonu hollywoodzkiego piękna. Ale gwiazda takich filmów, jak „Zamiana”, „Morze miłości” czy „Kłopoty z facetami” uchodzi za jedną z najseksowniejszych amerykańskich aktorek. George nie mógł więc przejść obok niej obojętnie.
Kiedy spotkali się na planie „Oceans Thirteen”, Ellen była zdruzgotana po drugim już rozwodzie i bardzo potrzebowała pocieszyciela. Drugi mąż Ellen (pierwszy to Gabriel Byrne), 62-letni właściciel firmy Revlon Ron Perelman, okazał się niezbyt szarmancki. Trzy poprzednie żony tak go oskubały, że zmusił Ellen do podpisania intercyzy. Aktorka zgodziła się na zaledwie sześć milionów odszkodowania w razie rozpadu małżeństwa. Chyba jednak nie spodziewała się, że nastąpi on tak szybko. Tymczasem już po pięciu latach Ron wyjechał niespodziewanie z ich rezydencji na Manhattanie, po czym przysłał ochroniarzy, którzy mieli dopilnować, by aktorka opuściła ich dom przed jego powrotem. Za przyspieszenie rozwodu zgodził się wypłacić Ellen 20 milionów. W ciągu 26 dni Barkin znów była sama.
George nie mógł więc pozostawić jej samej w takim cierpieniu. I, jak podaje brytyjski dziennik „The Daily Mirror”: „Pomaga Ellen podnieść się po rozwodzie”. A ona „oczarowana jest George’em, który jest tak inny od jej byłego męża”. Para widywana jest bez przerwy na spacerach i czułych rozmowach. A terapia George’a działa już na tyle dobrze, że kilka razy zostali przyłapani na szalonych eskapadach jego motorem. I na tym pewnie się skończy, jeśli aktor poczuje, że związek zaczyna zagrażać jego wolności.

Krista Allen – jak bumerang
Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że George nie widzi świata poza gwiazdą serialu „Słoneczny patrol”. Aktor spotykał się z Kristą dwukrotnie, pierwszy raz w latach 2002–2004. Już wtedy wydawało się, że ich romans skończy się na ślubnym kobiercu. Aktorka zamieszkała w domu Clooneya w Los Angeles i jeździła z nim na motocyklu. Nie ukrywali swoich uczuć: przytulali się i całowali na ulicy. Tuż przed rozstaniem w prasie zachodniej pojawiła się nawet informacja, że Krista jest w ciąży. Prawdopodobnie nie była, George jednak poczuł się na tyle osaczony, że pożegnał się z przyjaciółką. Ale na początku tego roku odnowili znajomość. Najpierw Kristę widziano we włoskiej posiadłości George’a nad jeziorem Como, potem towarzyszyła mu na pooscarowym przyjęciu. Clooney chciał uczcić Oscara za drugoplanową rolę w „Syrianie” w gronie najbliższych przyjaciół: Rachel Weisz i Darrena Aronofksy’ego, Madonny i Guya Ritchiego, a także Kristy. „Widać było, że są ze sobą szczęśliwi”, komentował jeden z uczestników przyjęcia. Niestety i tym razem Krista okazała się zbyt zaborcza. A kiedy George znów zakończył związek, radziła swoim następczyniom: „Korzystajcie z romansu z George’em, ale chrońcie swoje serce”.

Teri Hatcher – kobieta meteor
Z Teri, gwiazdą „Gotowych na wszystko”, George nawet nie miał ochoty się zaprzyjaźnić. Plotki o ich romansie były mocno przesadzone. Pisano, że to Clooney jest tym tajemniczym mężczyzną, który podobno najpierw rozkochał w sobie aktorkę, a potem ją porzucił. I że Hatcher długo nie mogła się otrząsnąć po tym rozstaniu. Rzeczywistość była mniej romantyczna. Para poznała się na rozdaniu Złotych Globów w styczniu tego roku. Flirtowali ze sobą bez przerwy. Potem byli może na jednej lub dwóch randkach, ale wyraźnie nie zaiskrzyło. Stan Rosenfield, który reprezentuje George’a, stwierdził: „George zdecydowanie zaprzeczył. »Jeśli będę miał romans z Teri, dowiesz się pierwszy. To moja sąsiadka i bardzo piękna kobieta, ale to wszystko«, powiedział”. Także Hatcher oburzona była tym, co przeczytała o swoim związku z Clooneyem: „Gdybym rzeczywiście poszła na randkę z George’em – i tak bym o tym nie opowiadała”. Wkrótce potem Teri związała się z gospodarzem amerykańskiego „Idola”, prezenterem Ryanem Seacrestem.

Lisa Snowdon – Clooney w spódnicy
George i Lisa poznali się na planie filmu reklamowego Martini w Hiszpanii w 2000 roku. Po kilkunastodniowej znajomości ich wzajemna fascynacja była tak wielka, że George zaprosił Lisę do spędzenia tygodnia u niego w Kalifornii. Potem nastąpiła rewizyta w Wielkiej Brytanii. Para była tak sobą zajęta, że niemal nie zwracała uwagi na otoczenie. Kelnerzy, którzy obsługiwali Lisę i George’a w jednej z najmodniejszych londyńskich restauracji, The Ivy, twierdzili, że kochankowie wpadli tam tylko na chwilę, ale widać było, że bardzo im śpieszno do wyjścia. Lisa była ideałem, na który – jak się wydawało – George czekał: piękna, niezależna i w dodatku tolerancyjna. Nie była zazdrosna ani o to, że ukochany chce czasami wyskoczyć tylko w towarzystwie kumpli, ani nawet o jego flirty. „Przecież to tylko facet, nie może więc nic poradzić na to, że szaleje za kobietami”, tłumaczyła. Na dodatek Lisę pokochała świnka aktora Max, i to z wzajemnością. „Trudno go nie kochać”, twierdziła Lisa. Wielokrotnie zdarzało się, że gdy dzwoniła do George’a, dawał on Maxa do telefonu, a ten chrumkał radośnie.
Snowdon okazała się jednak zbyt niezależna. Nie chciała rezygnować z własnej kariery i przeprowadzać się do Ameryki. „Wciąż trzeba George’owi dawać do zrozumienia, że świat nie kręci się wokół niego i nie został stworzony dla jego przyjemności”, mówiła.
Przez kolejne trzy lata nie widywali się. Miłość odżyła niespodziewanie w maju 2004 w Amsterdamie. Jednak i tym razem po kilkunastu miesiącach, gdy George prosił Lisę o przeprowadzkę, ona odmówiła. „Tęskniłabym za Wielką Brytanią. Kocham mój dom. Na jego urządzenie wydałam fortunę. Kocham też swoje obecne życie i nie chcę go zmieniać”, stwierdziła. I każde ruszyło w swoją stronę.

Renée Zellweger – po prostu kumpel
Renée była raczej pocieszeniem w trakcie romansu z Lisą niż miłością na zabój. W październiku 2001 roku para umówiła się na kilka randek. Gdyby nie jedna z nich, wyjątkowo nagłośniona w mediach – w meksykańskiej restauracji w Los Angeles, gdzie aktorzy jedli kolację, być może ten romans George’a przeszedłby bez echa.
Związek George’a i Renée odżył w grudniu 2003 roku. Na Boże Narodzenie aktorka dostała od Clooneya bransoletkę za 30 tysięcy dolarów. Miała ją na sobie jeszcze w styczniu następnego roku na rozdaniu Złotych Globów, kiedy odbierała nagrodę za rolę we „Wzgórzu nadziei”. Wkrótce jednak George zniknął z jej życia.
Zellweger należy jednak do tych byłych dziewczyn aktora, które utrzymują z nim przyjazne stosunki. Na przyjęciu po rozdaniu brytyjskich nagród filmowych BAFTA w lutym tego roku cały wieczór sączyli koktajle, gawędzili, po czym zniknęli z butelką szampana. „Renée jest piękną kobietą i moją przyjaciółką. Nikim więcej. Dzwonimy do siebie i rozmawiamy godzinami”, zdradził Clooney.

Kelly Preston – pomysłowa narzeczona
Poznali się na planie filmu „Od zmierzchu do świtu” w 1996 roku, ale zaczęli umawiać się na randki dopiero dwa lata później. To Kelly kupiła Clooneyowi Maxa. „Kiedy zobaczyłam Maxa, krzyknęłam z zachwytu i zakochałam się w nim”, wspominała. „Max jednak na początku bardzo się mnie bał. Być może kojarzył mnie ze swoją poprzednią właścicielką, która kazała go wykastrować? George wpadł jednak na pomysł, żeby dawać Maxowi jedzenie z mojego stanika. Poskutkowało. Max mnie pokochał”.
Romans Kelly z George’em był tak obiecujący, że para zaręczyła się i kupiła wspólny dom. Niebawem jednak na horyzoncie pojawił się John Travolta. Kelly zakochała się w nim i rozstała z George’em. Clooney nie rozpaczał, na pamiątkę został mu Max.
clooney04.jpg
Céline Balitran – niezła chwila
Francuska studentka prawa, która dorabiała jako kelnerka w restauracji w Paryżu, była miłością Clooneya przez trzy lata, od 1996 roku. Przyjechała do USA i z nim zamieszkała. Jednak w 1999 roku aktor zakończył znajomość. Jako zadośćuczynienie kupił dziewczynie mieszkanie za trzy miliony dolarów. Zadbał też o to, by nie miała kłopotów z wizą i mogła zostać w Ameryce. Potem tłumaczył się: „Zbyt mało czasu poświęcałem temu związkowi. Oczywiście to bardzo przykre, gdy ludzie się rozstają, szczególnie jeśli chcą, by wyszło i w końcu nie wychodzi. Gdyby ktoś twierdził, że nie jestem dobry w związkach, nie byłby daleki od prawdy. To, że nie chciałem się ożenić z Céline, nie oznacza, że jej nie kochałem. Nabrałem jednak podejrzenia, że nie mogę być z kobietą dłużej niż trzy lata”. Jak się okazało, George zerwał, bo Céline zaczęła mówić o małżeństwie. „Chciałam mieć rodzinę i dzieci. Ale on chyba nigdy nie będzie na to gotowy”, ubolewała. W każdym razie okazało się, że nie z nią.

Talia Balsam – jedyna, którą kochałem
Do dziś właściwie nie wiadomo, jak o dwa lata starszej i niezbyt ładnej Talii udało się doprowadzić George’a do ołtarza. Na dodatek aktor stwierdził po latach: „To jedyna kobieta, którą naprawdę kochałem”. Ich małżeństwo nie było jednak szczęśliwe i trwało tylko trzy lata. Para pobrała się po czterech latach znajomości, w 1989 roku, pod wpływem impulsu. Szybki ślub odbył się w Las Vegas. Aktor rozwiódł się jednak z Talią już w 1993 roku, aktorka była bowiem o niego chorobliwie zazdrosna. Okoliczności rozstania już wtedy utwierdziły George’a w przekonaniu, że nigdy się nie ożeni i nie będzie miał dzieci. Podczas sprawy rozwodowej Talia wygrzebała wszystkie brudy z okresu trwania ich związku. Clooney przypłacił zresztą ten rozwód rozstrojem nerwowym i chorobą wrzodową. „Koniec był obrzydliwy. Nigdy więcej się nie ożenię!”, stwierdził.
Nie mieli ze sobą kontaktu przez 11 lat. Dopiero kiedy produkował film „K Street”, w którym występowała Talia, nie udało się uniknąć ponownego spotkania. Ku zaskoczeniu aktora, tym razem było sympatycznie. „To było naprawdę miłe zobaczyć się po tylu latach i dowiedzieć, kim ona jest teraz. Możemy już spokojnie spojrzeć na siebie jak na ludzi, którzy mieli kiedyś powody do tego, aby być ze sobą”, relacjonował George. I to takie, które uśpiły czujność aktora na moment i zmusiły do powiedzenia sakramentalnego „tak”, być może po raz ostatni.

Magda Łuków/ Viva!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)