Edyta Górniak Korwin Piotrowska konfliky, Górniak Korwon Piotrowska kłótnia fot. ONS

Edyta Górniak i Karolina Korwin Piotrowska - konflikt

Takiej awantury nie było już dawno! Czy afera będzie miała finał w sądzie?
/ 27.11.2012 12:31
Edyta Górniak Korwin Piotrowska konfliky, Górniak Korwon Piotrowska kłótnia fot. ONS

To miał być spokojny urlop. Na początku listopada Edyta Górniak (40) poleciała do Singapuru, aby świętować tam swoje 40. urodziny w towarzystwie ukochanego Piotra Schramma. O szczegółach swojej podróży gwiazda informowała na bieżąco fanów na Facebooku. Swoje wpisy wzbogacała zdjęciami. Najwięcej emocji wzbudziły te z parady równości, na których pozowała z transwestytami. "Wysyłam buziaki do wszystkich drag queen i gejów na całym świecie", brzmiał podpis pod nimi. Fotki szybko przedostały się z facebookowej strony gwiazdy na plotkarskie portale.

Uwagę na nie zwróciła też Karolina Korwin Piotrowska (41). I jak to ma w zwyczaju, szybko skomentowała. "To jest jakaś nowa moda. Jak wizerunkowa trwoga u diwy, to od razu do geja. Gej nie tylko jest najlepszym przyjacielem kobiety, ale też najlepszym ratunkiem", napisała dziennikarka, która jest także autorką programu "Magiel towarzyski", słynącego z krytyki rodzimych celebrytów. I być może nie byłoby z tego żadnej afery (bo też i komentarz Karoliny, jak na jej możliwości, nie był zbyt ostry), gdyby nie zaskakujący fakt, że... Edyta postanowiła na niego odpowiedzieć! "Karolina z Piotrkowa ma syndrom tzw. najbrzydszej dziewczyny w klasie. Zobaczcie, jak zawiść brzydko się starzeje. Nieurodziwa, bez partnera życiowego, bez dziecka. Nigdy nie będzie autorytetem. My już o tym wiemy. Ona jeszcze nie", napisała gwiazda. I wywołała tym prawdziwą burzę!

Kto mieczem wojuje...
"Wreszcie ktoś napisał o niej prawdę!", "Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka", "Brawo, Edi!", tak entuzjastycznie na słowa gwiazdy zareagowali jej fani. Niestety niektórzy z nich swoje poparcie dla Edyty i niechęć do krytykującej ją dziennikarki postanowili wyrazić w nieco mniej cywilizowany sposób. – Karolina przez kilka dni dostawała SMS-y od nieznanych jej osób. Pisały, że wiedzą, gdzie mieszka, groziły jej pobiciem oraz otruciem jej zwierząt – relacjonuje "Party" znajoma Karoliny. Sama Korwin Piotrowska zareagowała na to dopiero po kilku dniach. "Wszystkie chamskie komentarze oraz te zawierające groźby karalne, groźby śmierci i uszkodzenia ciała oraz wyzwiska będą usuwane. Dotyczy to w szczególności fanów Edyty Górniak", oznajmiła na swoim profilu na Facebooku. W tym czasie Edyta zdążyła usunąć z portalu swoje wpisy i wypowiedzieć się w nieco spokojniejszym już tonie: "Kocham ludzi, szanuję mniejszości seksualne. Staję w ich obronie. Czy to był powód, by znów reagować szyderstwem? Karolina w ostentacyjny sposób od wielu lat promuje swoją osobę i walczy o oglądalność dla siebie kosztem wielu ludzi z branży, którzy są uczciwi, oddani swojej pasji i pracowici", napisała Górniak. A jej fani twierdzą, że piosenkarka i tak długo znosiła arogancję Korwin Piotrowskiej...


Atak za atakiem
"Botoks przyćmił jej mózg", "Szkoda, że jednak tej matury Górniak nie zdała, bo może pomogłoby jej to w logicznym formułowaniu jakichkolwiek myśli na piśmie", "Jej kariera to jazda po bandzie" – to tylko kilka z licznych komentarzy, jakie Korwin Piotrowska wygłosiła ostatnio o Górniak. Pytanie, czy piosenkarka powinna być ponad nie, czy też jej reakcja jest usprawiedliwiona. – Edyta nie jest osobą, która wdaje się w potyczki słowne, ale gdy ktoś kilkakrotnie ją obrażał, nazywając to krytyką, to mogły jej w końcu puścić nerwy. Pani Karolina ma cięty język. Widocznie Edyta uznała, że miarka się przebrała i postanowiła odbić piłeczkę – mówi "Party" Małgorzata Herde, była menedżerka Górniak, obecnie opiekująca się Edytą Herbuś, którą też musiała nie tak dawno bronić przed atakami Korwin Piotrowskiej.

Postrach gwiazd
Karolina od lat ocenia rodzimy show-biznes i słynie z ostrych wypowiedzi. Komentując w "Maglu towarzyskim" związek Edyty Herbuś i Mariusza Trelińskiego, powiedziała: "Wziął sobie niezłego lachonka!". Menedżerka Herbuś słowa dziennikarki nazwała "totalnym dnem" i zasugerowała, że sprawą zajmie się prawnik. – Pani Korwin Piotrowska krytykuje niemalże wszystkich i wszystko. Istnieje zasadnicza różnica między poddaniem kogoś ocenie a używaniem słów, które są obraźliwe i godzą w czyjeś dobre imię. Używanie tak agresywnego języka jest nieeleganckie i moim zdaniem nie przystoi osobie, która często występuje w roli autorytetu – twierdzi Małgorzata Herde. Sęk w tym, że w tamtej sytuacji to ona, a nie sama Herbuś, zareagowała na słowa Karoliny. Tymczasem Górniak nie ma menedżera (sama jest swoją agentką) i musi się bronić w pojedynkę. Jednak czy robi słusznie, atakując dziennikarkę? Czy też może lepsza jest metoda Dody – wiele razy, podobnie jak Górniak, atakowanej przez Karolinę – która pytanie o dziennikarkę kwituje krótko: – Zupełnie mnie nie obchodzi, co ona mówi!

Pozorny koniec?
Nic nie wskazuje na to, że dziennikarka i artystka się pogodzą. Karolina twierdzi, że mimo złagodzenia przez Edytę tonu wpisów groźby, jakie dostaje od jej fanów, wciąż się powtarzają. – Bardzo współczuję Edycie Górniak, że jej tak dobrze zapowiadająca się kariera sięgnęła takiego poziomu, że aby mieć newsa na swój temat, musi nakręcać fanów, aby grozili śmiercią tym, którzy nie podzielają ich religijnej fascynacji swą diwą. To bardzo smutne! – w rozmowie z "Party" komentuje sytuację Korwin Piotrowska. Jak udało nam się dowiedzieć, dziennikarka nie wyklucza podjęcia kroków prawnych przeciwko osobom, które jej grożą. Co na to Edyta? Gwiazda zaapelowała do fanów, aby nie przejmowali się wypowiedziami Karoliny. Sama nie chce kontynuować potyczki słownej z Karoliną. – Istotne są dla mnie jedynie opinie osób wartościowych, które mogę podziwiać i doceniać. Wszelkie wypowiadane przez Karolinę słowa świadczą jedynie o niej samej i służą autopromocji, u mnie natomiast nie wywołują żadnych emocji – oświadcza Edyta. I choć z jej wypowiedzi wynika, że nie zmierza już więcej wdawać się w polemikę z Korwin Piotrowską, to znając obie panie, można z całą pewnością napisać na koniec: ciąg dalszy nastąpi...