Drew Barrymore - ciemne i jasne strony kariery w Hollywood

Jak wiele można nabroić w LA i nadal mieć świetny wizerunek? Kojarzona z odważnych ról w komediach romantycznych i sensacyjnych takich jak „Aniołki Charliego”, „Miłość i frytki”, „Chłopaki mojego życia”, Drew Barrymore, to z wyglądu kobieta - anioł o porcelanowej twarzy, delikatnych rysach. W zachowaniu - elegancka, pełna gracji i jednocześnie otwarta. Zawsze uśmiechnięta. Bardzo naturalna.
/ 19.04.2011 07:08

Jak wiele można nabroić w L.A. i nadal mieć świetny wizerunek? Kojarzona z odważnych ról w komediach romantycznych i sensacyjnych takich jak „Aniołki Charliego”, „Miłość i frytki”, „Chłopaki mojego życia”, Drew Barrymore, to z wyglądu kobieta - anioł o porcelanowej twarzy, delikatnych rysach. W zachowaniu - elegancka, pełna gracji i jednocześnie otwarta. Zawsze uśmiechnięta.

Drew urodziła się w 1975 roku w Los Angeles w rodzinie aktorów. Jako mała dziewczynka mnóstwo czasu spędzała na planach filmowych, gdzie zabierał ją tata. Jej chrzestnym został Steven Spielberg. Nie dziwi więc fakt, że zajęła się aktorstwem.

Nieciekawy start

Początek kariery Drew Barrymore z pewnością nie był chlubny – zagrała w reklamie karmy dla psów. Nie zrobiło to jednak na niej żadnego wrażenia, była zaledwie jedenastomiesięcznym niemowlęciem. W wieku 2 lat wcieliła się w chłopca w „Suddenly Love”. Dwa lata później, w pełni zdecydowana (jak na 4-latkę) stwierdziła, że chce zostać aktorką. Podobno powiedziała o tym swojej matce.

Film z 1982 roku – „E.T.” przyniósł jej sławę i międzynarodowy sukces. Miała wtedy zaledwie 7 lat. Zrobiła szybką karierę, otrzymywała nominacje do kilku nagród, w tym do nagrody Brytyjskiej Akademii Filmowej i Złotego Globu.

Finish na starcie

Jako 9-latka miała już na koncie pijaństwo i problemy z alkoholem. Rok później prasa donosiła, że Drew pali marihuanę. W wieku 13 lat była jeszcze niżej - zażywała kokainę.
Wszystkie skandale błyskawicznie komentowała prasa brukowa, nie zostawiając na dziewczynce suchej nitki. Kiedy zagrała w thrillerze pełnym rozbieranych scen („Far From Home”) rozpętała się taka burza, że matka skłoniła ją do podjęcia leczenia w klinice uzależnień. Trzynastolatka uciekła z kliniki po niespełna 3 tygodniach. Ruszyła w podróż po Stanach, oczywiście nie za swoje pieniądze. Opróżniała konta rodziców, oddawała się zabawie. Ujęli ją prywatni detektywi i kolejne trzy miesiące dziewczyna spędziła na odwyku. W 1989 r. Drew oficjalnie ogłosiła, że skończyła z narkotykami. Kilka miesięcy później popełniła próbę samobójczą. Chciała podciąć sobie żyły.

Powrót

Dwa lata później dziewczyna stanęła na nogi, wydała pamiętniki o swoim zagubieniu emocjonalnym. Udzielała wielu wywiadów i znowu zaczęła grać w filmach. Pokazała się z rozsądnej strony jako była narkomanka, która wie czego chce od życia.

Fail, a może sposób na rozpoznawalność?

Nigdy nie była grzeczną dziewczynką. Nagie zdjęcie siedemnastolatki na okładce „Interview” obiegło Stany. Rozpoczął się nowy etap w jej karierze. Grała role zabójczyń, kochanek. W 1995 roku pozowała dla Playboya. Miała co pokazać i pokazywała. Odsłoniła swoje nagie piersi w talk show Lettermana. Później grała zadziorną kowbojkę, głupią blondynkę, wariatkę.

Krok w dorosłość

Kolejny restart na jej drodze do sławy przyniosła praca dla Woody’ego Allena i Wes’a Cravena. Drew ugruntowała wtedy swoją pozycję. Zdobyła uznanie widzów oraz krytyków. W 1995 roku Barrymore założyła też własną wytwórnię filmową. Flower Films, która ma już na koncie 14 filmów, w tym „Aniołki Charliego”, „50 pierwszych randek”, „Ten pierwszy raz” czy „Dziewczyna w wielkim mieście”.

Barrymore rozrabiała, ale nie odbiło się to na jej wizerunku. Czy to zasługa dobrego urodzenia, kontaktów, świetnego aktorstwa czy siły charakteru? Drew jest już prawie ikoną współczesnego przemysłu filmowego. Niektórzy nawet nie wiedzą o jej wybrykach. A w momencie kiedy się dowiadują nie tracą do niej sympatii. To się nazywa dobry PR! Podobno aktor, który nie ma na koncie żadnej afery jest jak uczeń bez jedynki lub rycerz bez miecza.

Czy Wy też myślicie, że skandale są istotnym elementem kariery?

Fot. PR Photos