Adam "Nergal"  Darski, Doda fot. ONS

Doda i Nergal walczą razem

Jego czeka miesiąc chemioterapii, potem być może przeszczep szpiku. Ona śpi przy jego łóżku, by wspierać ukochanego w każdej chwili. Białaczka zniszczyła szczęście Dody i Nergala. Czy odzyskają normalne życie?
/ 25.08.2010 09:45
Adam "Nergal"  Darski, Doda fot. ONS
Początek sierpnia, koncert Behemotha w Bolkowie. Nergal (33) po raz pierwszy od dawna wychodzi na scenę bez energii. Od kilku dni czuje się źle i jest wyraźnie osłabiony. Tego wieczoru ledwo kończy występ. Za kulisami czeka na niego zaniepokojona Doda (26). Mówi, że Adam musi się zbadać. W następnych dniach jest jeszcze gorzej. Dzwonią na pogotowie. Karetka na sygnale jedzie do gdańskiej Kliniki Hematologii i Transplantologii. Telewizja Polsat podaje wiadomość, że ukochany Dody jest poważnie chory. „Zachorował ktoś mi bardzo bliski”, zwierza się artystka publiczności podczas występu. Wkrótce ukazuje się oświadczenie Adama, w którym pisze, że ze względu na chorobę odwołuje wszystkie koncerty. Dwa dni później do mediów przecieka informacja o diagnozie. To białaczka. Choroba nowotworowa krwi.

Wrześniowy wyrok

Początkowo nikt z bliskich Nergala nie chce przyznać, czy Adam rzeczywiście ma raka. Niechcący  potwierdza to sama Doda, wysyłając do znajomych rozpaczliwe SMS-y: „Adam Darski potrzebuje szpiku. Błagam o pomoc”. Pojawiają się informacje, że już na wakacjach na Krecie Nergal czuł się osłabiony. A takie właśnie są objawy białaczki: złe samopoczucie, zmęczenie, siniaki. Fora internetowe huczą od domysłów. Ktoś spekuluje, że gwałtowne zmiany temperatur mogły uaktywnić chorobę. Po tygodniu badań w szpitalu lekarze podejmują decyzję o chemioterapii. Do połowy września Nergal będzie dostawał leki niszczące komórki nowotworowe. Po zakończeniu kuracji specjaliści orzekną, czy takie leczenie wystarczy. Jeśli nie, konieczny będzie przeszczep szpiku. – Adam wierzy, że chemia zadziała i we wrześniu już opuści szpital – zdradza „Party” znajomy pary. „Trafiło na silnego skur…”, żartuje Darski w „Gazecie Wyborczej”. „Większość poważnych chorób, takich jak moja, leczy się mocą pozytywnego myślenia. Dlatego nie mam wiary, a niezachwianą pewność. (…) Z zaciśniętymi pięściami wchodzę na ring”. I dodaje, że ma to, co najważniejsze w walce z chorobą – najwspanialszą i kochającą kobietę u boku.

Egzamin z życia

W jeden dzień życie Dody zmieniło się o 180 stopni. Gdy tylko dowiedziała się, jak poważny jest stan Adama, rzuciła wszystko, by być przy nim. Na swojej stronie internetowej napisała: „Kochani, wierzę, że los postawił mnie na drodze mojej miłości nie bez głębszego powodu. Jeżeli jest nim pomoc w TEJ WALCE, to staję z nią ramię w ramię, bez mrugnięcia. Dlatego nie jestem w stanie wydać płyty w terminie, a poza tym nawet nie chcę, bo moje serce i myśli są teraz tylko skupione na jednym – na zwycięstwie Adama. Będziemy się widzieć tylko, lub AŻ, na koncertach. Wiem, że naładujecie mnie wtedy siłą, którą wykorzystam w kolejnych bitwach. Wygramy, bo mamy w ręku najpotężniejszą broń – MIŁOŚĆ. KOCHAM CIĘ, ADAŚ!”.

Doda jest z ukochanym niemal całą dobę. – Przeprowadziła się na stałe do Gdańska, do mieszkania Adama. Kupiła też łóżko polowe i wstawiła do jego szpitalnej sali. Mają szczęście, że Nergal leży w niej sam – mówi „Party” znajoma gwiazdy. – Doda przychodzi do szpitala rano, a wychodzi późno w nocy. Dużo rozmawiają. Ona podtrzymuje na duchu Adama i jego rodzinę. Robi wszystko, by nie myślał cały czas o chorobie. Stara się zarażać go pozytywną energią. Dobrze, że cały czas jest z nią brat Rafał, który ją wspiera. Przecież i dla niej to bardzo trudny czas.

Rafał Rabczewski przyznaje: – Podziwiam siostrę, jak cudownie zdaje egzamin z życia. Nie dość, że jest twarda wobec konsekwencji związanych z chorobą Adama, to jeszcze zaraża swoim ciepłem, optymizmem, empatią i troską. Wiem, co mówię, bo mam okazję obserwować to niemal codziennie.

Porozmawiajmy o gwiazdach - forum >>


Menedżer gwiazdy, Jarosław Burdek, dodaje w rozmowie z „Party”: – Tak bardzo zaangażowała się w opiekę nad Adamem, że odłożyła na później prawie wszystkie własne plany zawodowe. Jej koncert na festiwalu w Opolu stoi pod znakiem zapytania, choć nawet sam Adam namawia ją do tego występu. Doda nigdy nie zawiodła fanów, więc mam nadzieję, że mimo tych trudnych okoliczności ostatecznie się w Opolu pojawi i da niesamowity show – dodaje.

Ważą się jeszcze losy teledysku, który przygotowywała do singla „Bad Girls”. Nie wiadomo na razie, czy powstanie.
Sama Doda, zawsze skora do komentarzy, tym razem milczy. Chętnie dotychczas pozująca fotografom przemyka teraz po cichu do gdańskiego szpitala. Nagabywana przez fotografów zakrywa twarz. Nie chce się wypowiadać na temat tego, jak się czuje jej narzeczony. I jak się czuje w tej sytuacji ona. Z tak poważnej choroby nie będzie robić show. Tej granicy prywatności nie przekroczy.

Walka o duszę
Nie jest to jednak proste milczeć, gdy patrzy na nich cała Polska. I nie tylko. Na stronach death-metalowych na świecie pojawiły się informacje o chorobie Adama. Zagraniczni fani (m.in. ze Skandynawii) wpisują się z głosami wsparcia. Księża i zespoły katolickie deklarują modlitwy za Nergala. Nawołują go do nawrócenia. Nergal odpowiada im krótko: „Po moim trupie”. Katolicy walczą o jego duszę, lekarze o zdrowie, a paparazzi… o dobre zdjęcie. Szpital w Gdańsku musiała otoczyć policja i ochroniarze, bo tłumy fotoreporterów chciały wedrzeć się na oddział i zrobić zdjęcia wokalisty. – Przebierali się za pielęgniarki, wchodzili po rusztowaniach – zdradzają pracownicy szpitala. Do wielu redakcji trafiły nawet zdjęcia chorego Nergala na szpitalnym łóżku. Ale nikt nie ośmielił się ich opublikować…

Pomóż Nergalowi!
Jakie szanse ma Darski na wyzdrowienie? Dość spore. Przy przeszczepie szpiku sięgają one 60–70 procent. Pewnie dlatego Doda i lekarze Adama zdecydowali się na współpracę z DKMS – najwiekszym na świecie bankiem szpiku kostnego. „Proszę, otwórz stronę www.dkms.pl. W zakładce dawca wejdź w rejestrację, wypełnij formularz. W ciągu tygodnia dostaniesz zestaw, który trzeba odesłać. Jeśli Twój znajomy chce pomóc, przekaż info dalej. Dziękuję z całego serca. Doda”, takie SMS-y wysłała gwiazda swoim znajomym. Gdyby lekarze zdecydowali się na przeszczep, najpierw sprawdzą, czy jest dawca w rodzinie Nergala – najlepiej tej samej płci, przed pięćdziesiątką. Jeśli nie, poszukają go w Polsce, a następnie na całym świecie (w samych Stanach DKMS ma zarejestrowanych ponad 155 tysięcy dawców!). Ale nawet po udanym przeszczepie życie zmienia się już na zawsze. Operacja może spowodować bezpłodność, konieczne są częste badania kontrolne, zdrowy tryb życia. Tylko czy to teraz ważne? Nergalowi potrzebne są w tej chwili siła i pozytywne myślenie. A to daje mu Doda. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” mówił: „Niektórzy pytają mnie, co widzę w kobiecie, którą kocham. Mógłbym wymieniać jej cechy charakteru, które lubię i cenię, ale czy to one są istotą miłości? Nie. To energia, którą człowiek emanuje. To ona sprawia, że się zakochujesz”.

– On ją bardzo kocha i ta choroba może stać się dla nich bardziej wiążąca niż ślub – zdradza nam kolega Nergala. Doda nie widzi świata poza Adamem. – To wrażliwa osoba, która nigdy nie zostawia potrzebującego bez pomocy, a najbliższym poświęca całą siebie – mówi brat artystki. Czy jej uczucie i pomoc wystarczą? Muszą. Przecież to królowa Doda. Jej się wszystko udaje. Nawet wygrać z nowotworem ukochanego. 

Agnieszka Prokopowicz / Party
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)