Britney Spears fot. ONS

Britney Spears - Oops! To znowu ja!

Miała już nigdy w życiu nie wystąpić. Nigdy nie pokazać się publicznie. Zakończyć karierę i do końca życia leczyć się w klinice psychiatrycznej. Miała już nigdy nie nagrać żadnej piosenki. Jak to więc możliwe, że wraca do gry? I to w wielkim stylu.
/ 06.10.2008 14:52
Britney Spears fot. ONS
Gruba, łysa i brzydka Britney Spears umarła. Przygotujcie się na wielki powrót księżniczki popu”. Tak Britney przywitała dziennikarzy na tegorocznym rozdaniu nagród MTV Video Music Awards w Hollywood. Po chwili weszła na scenę odebrać nagrodę za najlepszy teledysk do piosenki „Piece of Me”. Widownia zamarła. Na scenie stała szczupła blond piękność o ujmującym uśmiechu i pewnym siebie spojrzeniu. „Dziękuję Bogu za wszystko, co dla mnie uczynił”, powiedziała. Po tych słowach dostała owację na stojąco. Tego wieczoru Britney triumfowała jeszcze dwa razy. Jej wideoklip dostał nagrody w kategorii najlepszy teledysk wokalistki i najlepszy teledysk popowy. Piosenka „Piece of Me” trwa trzy minuty. Britney śpiewa o swojej karierze. Wszystkich wzlotach i upadkach. Szczerze wyznaje: „Jestem spełnieniem amerykańskiego snu. Jak chcesz mnie wkurzyć, zostań paparazzim i zrób mi zdjęcie”. Britney Spears, cudowne dziecko show-biznesu, wróciła na szczyt. I nie zamierza go już opuścić.

Kobieta po przejściach

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Britney nigdy już nie wróci na scenę. W lutym tego roku jej domem stała się klinika psychiatryczna w Los Angeles. Trafiła tam nie pierwszy raz. Jednak tym razem naprawdę potrzebowała pomocy. Terapia nie była kaprysem gwiazdki, która chce zwrócić na siebie uwagę mediów. Trafiła do kliniki, bo jej życie legło w gruzach. Uzależniła się od alkoholu i narkotyków. Tygodniowo potrafiła wydać na używki trzydzieści tysięcy dolarów. Była w ciężkiej depresji. Nie ufała nikomu. Straciła kontakt z własnymi dziećmi: dwuletnim Prestonem i półtorarocznym Jaydenem. Kontakt emocjonalny, ale nie tylko. Na początku 2008 roku jechała z nimi samochodem bez ważnego prawa jazdy. Dostała sądowy zakaz zajmowania się chłopcami. Miała lęki i paranoje. Uważała, że jej były mąż, Kevin Federline, jest agentem FBI. Twierdziła, że jej dom w Los Angeles jest na podsłuchu. Przestała dbać o swój wygląd, chociaż wcześniej miała obsesję na punkcie diety. Spędzała z trenerem godziny na siłowni. Teraz figura przestała mieć dla niej jakiekolwiek znaczenie. Uzależniła się od jedzenia, żywiła się w fast foodach.

Na początku 2008 roku świat obiegły zdjęcia grubej, zniszczonej życiem kobiety. Opuchnięte, zapłakane oczy. Histeryczne zachowanie. Trudno było uwierzyć, że to ta sama Britney, która kilka lat temu zachwycała wyglądem słodkiego blond aniołeczka o niewinnym uśmiechu i zmysłowych ruchach. Wyglądało na to, że Britney przegrała w życiu wszystko. Do tego doszła nienawiść mediów. Dziennikarze nie zostawili na niej suchej nitki. Wcześniej uwielbiana, teraz stała się ofiarą medialnej nagonki. Paparazzi gotowi byli zrobić wszystko, żeby mieć zdjęcie płaczącej Britney. Nawet jej menedżer Sam Luftin okazał się człowiekiem, któremu nie mogła zaufać.


Najpierw postanowił „uporządkować” finanse swojej podopiecznej. W efekcie w tajemniczy sposób zginęło z konta gwiazdy sześćdziesiąt milionów dolarów. Potem „zajął się” jej zdrowiem. Uparł się, że sam rozwiąże jej problemy psychiczne. Przez kilka dni przetrzymywał ją w domu i faszerował środkami uspokajającymi. Dostał za to sądowy zakaz zbliżania się do piosenkarki. Britney miała cały świat przeciwko sobie. Nie ufała nawet osobie, która kiedyś była w jej życiu najważniejsza. Własnej matce – Lynne Spears.

Nie ma jak u mamy?

Lynne do dziś nie może pogodzić się z tym, że Britney jej nie ufa. Twierdzi, że zawsze chciała dla córki jak najlepiej. Po rozdaniu nagród MTV powiedziała: „W końcu zobaczyłam Britney, którą kocham i pamiętam. Słodką dziewczynkę, którą chce się wziąć w ramiona i przytulić”. Britney na razie nie ma ochoty na przytulanki z matką. Chociaż mogą już ze sobą rozmawiać, ich wzajemną relację można opisać jako chłodną. Piosenkarka ma żal do matki, że sprzedała światu jej wszystkie tajemnice. W książce „Pokonując sztorm”, która niedawno zalała amerykańskie księgarnie, „troskliwa” mamusia pisze, jak córka straciła dziewictwo w wieku czternastu lat. Jak rok później pierwszy raz się upiła i zażyła narkotyki. Jak, już jako nastolatka, przeżywała pierwsze depresje i załamania nerwowe. Siebie przedstawiła jako przykładną matkę, która chciała tylko, żeby córka spełniła swoje marzenia. To właśnie za namową Lynne Britney jako dziecko wystąpiła w popularnym w USA na początku lat dziewięćdziesiątych programie „Klub Myszki Miki”. Szybko została jego gwiazdą. Lynne twierdzi też, że to właśnie dzięki jej namowom córka trafiła do kliniki psychiatrycznej. Opowiada, jak walczyła z nałogiem, jak z niego powoli wychodziła. Lynne pisze o Britney, którą zna tylko ona. „Wszyscy znali jej słodkie piosenki, ale nikt nie wiedział, jakie piekło przechodziła, gdy wieczorem po koncertach wracała sama do domu”, wyznaje.

Potrafi jednak przyznać się do błędów. Zdaje sobie sprawę, że córka nie miała w domu dobrych wzorów. Jej ojciec, Jamie Spears, jest alkoholikiem. Babcia popełniła samobójstwo. Kiedy rodzice się rozstali, piosenkarka obwiniała siebie o ich problemy.

Dzisiaj Britney powoli odbudowuje relacje z matką. Pozwala jej zajmować się swoimi dziećmi, gdy sama pracuje nad nowymi piosenkami. Chodzą razem na zakupy.  Na razie jednak to nie matka odgrywa najważniejszą rolę w jej życiu. Dla Britney liczy się teraz tylko jeden człowiek. Jej narzeczony, Adnan Ghalib.

Księżniczka i jej chłopcy
„Adnan to mężczyzna mojego życia”, mówi Britney. Czy rzeczywiście uda jej się znaleźć u jego boku upragnione szczęście? Adnan to postać niezwykle tajemnicza. Poznali się rok temu w jednym z hoteli w Beverly Hills. Adnan pochodzi z Afganistanu i uprawia zawód, którego Britney nienawidzi. Jest paparazzim. Ale dziś nie robi już zdjęć. Zachowuje się, jak jej ochroniarz. Nie odstępuje na krok. Rodzina Britney nie ma jednak o nim dobrego zdania. Oskarża go, że sprzedaje do mediów prywatne zdjęcia piosenkarki. I że swoim kolegom „podrzuca” informacje, gdzie i kiedy Britney się ma pojawić.  Ojciec piosenkarki twierdzi wręcz, że Adnan ją terroryzuje. Boi się, że Ghalib, który jest muzułmaninem, będzie namawiał Britney, żeby przeszła na Islam. „Moja córka nigdy nie miała szczęścia do mężczyzn. Nie chcę, żeby kolejny facet ją skrzywdził”, wyznał.


Coś w tym jest. Wcześniejsze związki Britney rzeczywiście nie należały do udanych. Najszczęśliwsza była chyba z Justinem Timberlakiem, kolejnym „złotym dzieckiem” show-biznesu. Poznali się w „Klubie Myszki Miki”, a zostali parą, gdy oboje byli już sławni i bogaci. Media śledziły każdy ich krok. Kiedy ich związek dobiegł końca, informacja o tym pojawiła się w wieczornym wydaniu dziennika w CNN. Po tym rozstaniu piosenkarka nie potrafiła się na dłużej z nikim związać. W styczniu 2004 roku wzięła w Vegas ślub z Jasonem Alexandrem, kolegą z  dzieciństwa. Po dwóch dniach młoda para anulowała małżeństwo. W tym samym roku Britney poślubiła tancerza Kevina Federline’em. Wyglądało na to, że księżniczka popu znalazła miłość swojego życia. W 2005 roku na świecie pojawiło się ich pierwsze dziecko, synek Preston. Po roku drugi syn – Jayden. I wtedy zaczynają się kłopoty.

Britney cierpi na depresję poporodową. Nie radzi sobie z tym, że musi teraz swój czas poświęcać nie tylko karierze, ale i dzieciom. Kevina problemy Britney nie interesują. Cieszy się, że jest sławny, i że jego zdjęcia są na pierwszych stronach gazet. Małe dzieci i żona nie mają dla niego wielkiego znaczenia. Liczą się kumple, imprezy i dostęp do konta słynnej małżonki. Nie zauważa, że Britney najbardziej na świecie marzy o normalnej rodzinie. „Kocham dzieci i wiem, że będę cudowną matką”, mówiła. Zdecydowała się na drugie dziecko z Kevinem, bo liczyła, że w końcu uda się jej stworzyć dom, którego sama nie miała. Dom, który byłby ucieczką od nieprawdziwego świata, w którym przyszło jej żyć. Niestety. Konflikt z mężem kończy się w 2006 roku głośnym rozwodem. Britney znowu jest sama i znowu przechodzi kryzys. Problemy topi w alkoholu. Zaczyna brać narkotyki. Ostro imprezuje. Najczęściej w towarzystwie Paris Hilton i Lindsay Lohan. Podczas jednej z imprez w Las Vegas po zażyciu narkotyków traci przytomność. Potem traci kontrolę nad swoim życiem. Nie potrafi zajmować się dziećmi. W 2006 roku przed hotelem Ritz-Carlton w Nowym Jorku o mało nie upuszcza na ziemię Prestona. Rok później goli sobie głowę na łyso. Wygląda na osobę niestabilną emocjonalnie i psychicznie. „Wtedy naprawdę upadłam na dno. To tak, jakby biegał we mnie jakiś zły dzieciak z ADHD”, wyznała. Trafia do kliniki psychiatrycznej. Po raz kolejny zaczyna walkę sama z sobą.

Powrót do gry
„Britney, witaj w domu”, pisze na pierwszej stronie amerykański dziennik „The New York Times” dzień po rozdaniu nagród MTV. „Britney ukradła show”, dodaje „The Chicago Suntimes”. Czy problemy Britney rzeczywiście dobiegły końca? Na rozdaniu nagród MTV to ona była największą gwiazdą. Na pytanie, co jest teraz dla niej najważniejsze w życiu, bez wahania odpowiada: „rodzina”. Britney znowu może zajmować się synami. Jej były mąż Kevin deklaruje, że chce do niej wrócić. Britney nie jest jednak nim zainteresowana. Zresztą jej narzeczony Adnan i tak nikogo do niej nie dopuszcza. Na razie Spears zajmuje się głównie pracą nad nowym albumem, który ma się ukazać 2 grudnia, w jej urodziny. Godzinami ćwiczy układy choreograficzne, które wykorzysta podczas zbliżającej się trasy koncertowej i dzięki którym ostatecznie wróci do dziewczęcej sylwetki. Cieszy się z powrotu do zdrowia i z tego, że znów jest ulubienicą mediów. A dziennikarze nie bez powodu zacierają ręce na ten comeback. Jeżeli Britney pojawia się na okładce jakiegoś tabloidu, jego sprzedaż wzrasta o jedną trzecią. Sama piosenkarka twierdzi, że czas skandali w jej życiu się skończył. W wywiadach zapewnia, że już nigdy nie zawiedzie swoich fanów. Dzięki piosence „Piece of Me” znowu króluje na listach przebojów.  Czy rzeczywiście tak już zostanie?

Leszek Żukowski / Viva
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)